„Pierwsze kroki z wędką w ręku stawiałem pod okiem taty łowiąc drobne rybki na bacika. Wędkarstwo towarzyszyło mi także w kolejnych latach mojego życia. Łowiłem różne gatunki karpiowatych na spławik i grunt, jednak z czasem coraz bardziej zaczął mnie interesować spinning. Z pewnością na taki wybór miały wpływ opowieści taty o je-go mazurskich przygodach z czasów, gdy służył w wojsku w jednostce w Orzyszu. Niejednokrotnie śniłem o wielkich okoniach i szczupakach z jego opowieści. Los jednak sprawił, że moje wędkarstwo rozwijało się na południu Polski, z dala od wielkich jezior. Na spinning zacząłem łowić w wieku 14 lat, wraz z wyrobieniem młodzieżowej karty wędkarskiej. Dziś mój sezon wędkarski podzielony jest w zasadzie na trzy gatunki – do maja łowię głównie pstrągi, później bolenie i sandacze w Wiśle. Okazję do łowienia szczupaków dały mi starty w zawodach. Przygodę, którą z pewnością nigdy nie zapomnę, przeżyłem w czasie ubiegłorocznych Teamowych Mistrzostw Polski z Łodzi, na które wraz z kolegą trafiliśmy jako v-ce mistrzowie okręgu po rezygnacji ze startu naszych mistrzów.
W piątek, 12 września ub. r., po niezbyt udanej pierwszej turze na jeziorze Święcajty i wieczornej analizie wyników, postanowiliśmy wraz z kolegą w drugiej turze spróbować swoich sił na jeziorze Mamry. Szybko się zorientowaliśmy, że mając do dyspozycji stosunkowo wolną łódź płynięcie na odległe miejscówki nie ma sensu. W tej sytuacji zdecydowaliśmy się płynąć na najbliższą „metę”, oddaloną zaledwie 200-300 m od miejsca startu. Po sygnale popłynęliśmy na upatrzony wcześniej, wysunięty w stronę jeziora, rozległy podwodny cypel z wodą o głębokości 3-3,5 m. Ustawiliśmy się mniej więcej na środku blatu, aby w pierwszej kolejności obłowić płytszą wodę, a spadki mieć jako koleją opcję. Jako przynętę założyłem moje ubiegłoroczne odkrycie: gumę Herring Shad 17,5 cm w kolorze śledzia. Po sygnale zacząłem dokładnie, metr po metrze, przeczesywać wodę prowadząc przynętę w wolnym opadzie. Kiedy już zaczynałem myśleć o zmianie przynęty, nastąpiło delikatne przytrzymanie skwitowane mocnym zacięciem. Poczułem tępy opór. Pierwsza myśl „zaczep”… jednak po chwili poczułem, że zaczep ożył. Początkowo walka była bardzo jednostronna. Ryba płynnie, bez żadnych zrywów, zaczęła płynąć w kierunku otwartej wody. Kij do 28 g wygięty był do granic wytrzymałości. Na szczęście na kołowrotku miałem nawój nowej plecionki 0,18 mm i przypon z fluorokarbonu 1 mm, więc nie obawiałem się o wytrzymałość zestawu. Drapieżnik dał się w końcu zatrzymać i mogłem go podciągnąć do łodzi. Zaczął krążyć wokół niej. W pewnej chwili poczułem, że unosi się ku powierzchni. Spodziewałem się „świecy”, opuściłem więc szczytówkę w stronę wody, aby skontrować jego zamiary. Piętnaście metrów od łodzi wielkie cielsko przewinęło się pod powierzchnią. Przynęta była na zewnątrz pyska i tylko jedna kotwica była wcięta w nożyczki z lewej strony. Plecionka zawinęła się za lewą płetwę, przechodziła pod brzuchem i pod drugą płetwą z prawej strony, a ja holowałem rybę ogonem do łodzi. W końcu szczupak opadł z sił. Pierwsze naprowadzenie nad podbierak i… jest! Euforia, ulga i wielka radość! Szacujemy, że kolos ma ze 120 cm. Obaj widzimy takiego olbrzyma po raz pierwszy. Próbujemy poprawnie ułożyć rybę na miarce i zrobić zdjęcie. Nie jest to łatwe, bo szczupak pręży się i miota. Wysyłamy sędziom pierwsze zdjęcie na miarce, ale jest prośba o kolejne, ponieważ ryba minimalne nie dotykała pyskiem zera. W końcu jest akceptacja, szczupak zaliczony, długość 115,3 cm wpisana na nasze konto. Szczupak wraca do wody, a ja upajam się chwilą. Mam swoje wymarzone PB szczupaka, jestem spełniony! Zdaję sobie sprawę, że na swoich wodach trudno mi będzie poprawić ten rekord, jednak cieszę się, że choć przez chwilę mogłem spełnić moje młodzieńcze marzenia o wielkich drapieżnikach z opowieści taty.”
Decyzją Komisji Rekordowych Połowów Łukasz Milanowski otrzymu-je nagrody ufundowane przez firmę Konger: kołowrotek Konger Car-bomaxx Method Feeder Long Cast 140FD oraz żyłkę Konger Steelon FC Basic 0,25/100Galerie łowców znajdziecie na stronie 6 WW 4/26.
Czekamy na twoje rekordy!
https://wiadomosciwedkarskie.com.pl/rekordy-na-plan/zglos-okaz