Spinningowanie muchami

Jacek Kolendowicz: „Sztuczne muchy wykorzystywane w metodzie muchowej mogą być z powodzeniem stosowane w zestawach spinningowych po ich odpowiednim dostosowaniu. W wielu sytuacjach mają widoczną przewagę nad typowymi, cięższymi sztucznymi przynętami, o czym mowa w tym artykule.

Powiadom znajomego:

Typowe suche i mokre muchy oraz klasyczne nimfy i streamery są bardzo lekkie. Ta lekkość jest wadą, gdy chcemy podać przynętę na dużą odległość albo poprowadzić ją na dużej głębokości. Jednak w momencie brania ryby lekkość sztucznej muchy daje jej sporą przewagę nad cięższą przynętą spinningową. Otóż żerująca ryba, zarówno biała jaki i drapieżna, która chce pochwycić przynętę, otwiera szeroko pysk i ją zasysa poprzez gwałtowne rozchylenie pokryw skrzelowych – a jak łatwo się domyślić, znacznie łatwiej zassie przynętę lekką niż ciężką. W rezultacie procent skutecznych zacięć na małe, lekkie przynęty jest znacznie większy niż na duże i ciężkie. Ale są też nimfy i streamery ciężkie, które w swojej konstrukcji zawierają elementy metalowe, takie jak metalowa główka lub korpus przewinięty ołowianą lametą.

Przyjrzyjmy się zatem, jak wygląda konstrukcja zestawów spinningowych w zależności do rodzaju stosowanych much, łowisk i konkretnych gatunków ryb. Zacznijmy do ciężkich much.

 

Ciężkie muchy

Do ciężkich much zaliczam nimfy z główką wolframową o średnicy 2-4 mm, przypominające mormyszki oraz podobnie dociążone malutkie streamery, które niewiele różnią się od lekkich dżigów. Takimi muchami da się rzucać za pomocą spinningu bez dociążenia na lince. Łowię nimi wykorzystując finezyjny ultralajt o c.w. do 3 g, z bardzo cienką plecionką 0,03-0,04 mm, zwykle zakończoną półmetrowym przyponem z fluorocarbonu 0,14-0,16 mm, zależnie od wielkości łowionych ryb. W sprzyjających warunkach pogodowych za pomocą takiego zestawu da się rzucić ciężką nimfą na odległość nawet 20 m. W jeziorach i starorzeczach można takimi nimfami łowić z opadu okonie i wzdręgi na głębokości nawet kilku metrów. W rzekach preferowaną techniką jest kontrolowany spływ nimfy po łuku i zwykle przy dnie, z bardzo wolnym zwijaniem linki i delikatnym podbijaniem przynęty. W małych rzekach nizinnych można łowić w ten sposób klenie i jazie, a w górskich również świnki.

Niewielki streamer (5-7 cm) z kulistą wolframową główką o średnicy 3-6 mm lub mosiężną typu cone head, w zestawie z plecionką 0,08 mm lub żyłką 0,16 i ultralajtem do 5 g to już poważniejsze narzędzie na pstrągi i klenie w małych rzeczkach nizinnych oraz w większych rzekach górskich. Zamiast streamera ze zintegrowaną główką można użyć w tym zestawie klasycznego, lekkiego streamera dociążonego czeburaszką, jednak pod warunkiem, że drut czeburaszki będzie na tyle cienki, że przejdzie przez oczko haka. Łowienie polega na rzucaniu streamerem w poprzek nurtu, lekko pod prąd i poprowadzeniu go po łuku na napiętej lince, w zasadzie bez jej zwijania ani podciągania. W wąskich rzekach, gdzie nie jest to możliwe, warto rzucać pod prąd i prowadzić przynętę szybkim tempem z prądem, co jest znacznie łatwiejsze do wykonania kołowrotkiem spinningowych niż wędką muchową. Rezultaty takiego łowienia mogą przyjemnie zaskoczyć, zwłaszcza w wodach, w których ryby słabo reagują na wszelkie gumki i woblery, serwowane im nieustannie przez tabuny spinningistów.

 

Streamery XXL

Drugim biegunem zastosowania muchowych streamerów jest łowienie szczupaków. W tym przypadku w grę wchodzą duże muchy o długości 15-30 cm. Odpowiedni skonstruowany szczupakowy streamer idealnie imituje rybę, ponieważ jego część ogonowa, zwykle wykonana z miękkiego, syntetycznego włosia, faluje podczas prowadzenie jak ogon żywej rybki – bardziej naturalnie niż ogonek rippera czy sztucznie zygzakujący wobler. Moim zdaniem dwie najważniejsze cechy szczupakowe streamera to możliwe gruby korpus oraz dodatek błyszczących włókien crystal flash. Inaczej mówiąc, szczupakowy streamer powinien błyszczeć i pchać przed sobą wodę, generując przy każdym pociągnięciu mocną falę.

Takie muchy stawiają spory opór także w powietrzu. Aby więc móc nimi rzucać na odległość co najmniej 25-30 m za pomocą typowego szczupakowego spinningu z dość grubą plecionką (np. 0,20 mm), muszą mieć one …”

Jacek Kolendowicz na stronie 42 WW 1/26 zdradza jak spinningować muchami. Spróbujecie?

Podobne wiadomości