Jak łowić ryby - techniki , spinningiem rzekę - zdjęcie, fotografia
Wiadomości Wędkarskie 27/04/2018 09:05

Kwiecień jest dla mnie bardzo trudnym miesiącem. Większość interesujących mnie – jako spinningistę – gatunków ryb ma wciąż okres ochronny, a do troci i pstrągów mam daleko. Coraz mniej też kręci mnie tropienie kropkowanych niedobitków w mazowieckich rzeczkach. Kwiecień jest też miesiącem, w którym wchodzenie na taflę lodu (jeśli jeszcze nie zniknęła) nie jest najlepszym pomysłem – wolałbym nie obserwować kończącego się tarła szczupaków spod wody. Dlatego wiele moich wypraw w tym okresie ogranicza się do kilkugodzinnych wypadów nad pobliskie rzeki i ich rozlewiska.

 

Wiosną, gdy woda jest jeszcze zimna, nie znajdziemy ryb wszędzie. Wybór odpowiedniej miejscówki jest sprawą kluczową podczas kwietniowych wypraw ze spinningiem w ręku. Ryby – nie tylko drapieżniki, ale też białoryb – wciąż unikają nurtu i trzymają się zastoisk, wstecznych prądów lub miejsc z minimalnym uciągiem. Warto odwiedzić rzeczne porty, kanały ze stojącą lub bardzo wolno płynącą wodą, rozlewiska (w których woda nagrzewa się najszybciej), spokojne zatoki oraz rozległe i głębokie klatki pomiędzy główkami. Jeśli późną jesienią lub zimą poziom wody w rzece był podniesiony, a na wiosnę, jeszcze przed roztopami w górach, woda znacznie opadła, obiecującymi łowiskami bywają „oczka” odcięte od rzeki. Podczas wyższej wody ryby spłynęły tu, chowając się przed silnym nurtem i po obniżeniu się stanu wód zostały uwięzione. W takich małych „oczkach” może nas spotkać nie lada niespodzianka.
Najpierw musimy się zastanowić, jakie ryby nas interesują. Obstawiam klenio-jazie oraz okonie. Gatunki objęte okresami ochronnymi bezwzględnie powinniśmy zostawić w spokoju i na ten temat nie ma dyskusji!

 

Ujścia rzeczek
Przyujściowe odcinki mniejszych rzek, wpadających do rzek większych, bardzo często są ciekawymi łowiskami jazi, kleni oraz okoni. Przeważnie nastawiam się tu na jazie. Szukam spowolnień nurtowych, niewielkich odkosów w pobliżu brzegu, malutkich cofek. Bardzo dobre są spowolnienia nurtu tuż przy burtach brzegowych, a jeśli woda odrobinę zalała trawy, takiego miejsca nie wolno odpuścić. Woblerek przeciągnięty w bezpośredniej bliskości zalanych traw bądź postawiony w wolnym nurcie tuż obok skusił już niejednego jazia. Skuteczna bywa tu również niewielka obrotówka.
Jeśli brzeg przyujściowego odcinka małej rzeki wyłożony jest kamieniami, takie miejsca przyciągają okonie. Pasiaki ochoczo atakują zarówno woblerki, jak i obrotówki, ale jeszcze chętniej zasysają twisterki czy ripperki na lekkich główkach jigowych. Gumowe przynęty staram się prowadzić jak najwolniej, w bardzo długim, leniwym opadzie.

 

Woblerek przeciągnięty w bezpośredniej bliskości zalanych traw bądź postawiony w wolnym nurcie tuż obok skusił już niejednego jazia.
Skuteczna bywa tu również niewielka obrotówka.

 

 

Klatki i zatoki
Rozległe zatoki ze stojącą wodą oraz duże klatki międzygłówkowe również mogą być ciekawym łowiskiem w tym okresie. Ryb szukam blisko brzegów, przy samych burtach (oczywiście porośniętych trawami lub krzakami), w okolicy suchych trzcinowisk oraz przy kamieniach główek. Używam też podobnych przynęt, jak podczas łowienia w ujściach rzeczek – małych woblerów, wirówek oraz niewielkich przynęt gumowych. Tu jednak można pokusić się o zmontowanie zestawu z bocznym trokiem. Nieczęsto sięgam po takie rozwiązanie, jednak muszę przyznać, że bywa piekielnie skuteczne. Pomijając fakt, że „pełzający” po dnie ciemny twister jest bardzo prowokujący dla ryb, to boczny trok ma jeszcze jedną zaletę – zasięg. Mała przynęta i dziesięciogramowa oliwka na bocznym troku polecą naprawdę daleko. Miejscówki, do których uda mi się dojść, obławiam przeważnie woblerami oraz wirówkami, a w pobliżu kamiennych umocnień brzegów zapuszczam małe gumki na główkach jigowych.

 

Kanały i porty
Stojąca i przeważnie głęboka woda wymusza na mnie zmianę taktyki. Tu przeważnie łowię małymi gumami, a po woblery i błystki obrotowe sięgam rzadko. W chłodnych miesiącach staram się prowadzić przynęty bliżej dna, więc twisterek czy ripperek obciążony kilkoma gramami ołowiu bywa niezastąpiony.
Kanałowo-portowe dłubanie różni się odrobinę od łowienia w innych miejscówkach. Zamiast łowienia pod zalanymi trawami czy przy burtach szukam ryb pod stojącymi przy brzegu barkami czy statkami. Czasem może trafić nam się „rarytas”, czyli częściowo zatopiony statek, którego jakaś część spoczywa na dnie. W takich miejscach zawsze urywam kilka gumek, ponieważ im bliżej wraku uda nam się poprowadzić przynętę, tym więcej szans na branie. Co leży na dnie w okolicy takiego zardzewiałego złomu, wiemy wszyscy – łańcuchy, liny, kawałki blachy… Ciekawe też są pozostałości mostów, stare filary, powbijane w dno pale, kamienne usypiska. Tam, gdzie najwięcej zaczepów, tam znajdziemy okonie.

 

 

 

Rzeczne rozlewiska i starorzecza
Starorzecza na stałe połączone z rzeką są bardzo ciekawymi łowiskami. Ryby mogą w nie wpływać i wypływać bez żadnych przeszkód. Jeśli starorzecze jest głębokie, wiele gatunków tam właśnie spędza okres zimowy i teraz, w kwietniu, możemy liczyć na udane łowy. Najłatwiejsze do złowienia są oczywiście okonie, ale jeśli się postaramy, to mamy również szansę na złowienie klenia bądź jazia. Te dwa gatunki są jednak trudniejsze do przechytrzenia na wodzie stojącej.
Na starorzeczach przeważnie łowię niewielkimi gumkami. Tak jak w innych miejscówkach, ciężar główki jigowej staram się dobierać tak, aby przynęta pracowała w bardzo wolnym opadzie. W chłodnej wodzie agresywne podbicia i gwałtowne stukanie ołowiem w dno nie przynosi dobrych efektów, a czasem wręcz płoszy ryby. Na wiosennych rozlewiskach najlepiej sprawdzają mi się dwie przynęty: niewielkie gumki i małe wirówki. Tu również możemy liczyć na klenio-jazie oraz na okonie.

 

W pobliżu suchych o tej porze roku trzcin warto poszukać okoni

 

 

Oczka
Osobnym tematem są niewielkie „oczka”, odcięte na stałe od głównego nurtu. Podczas wyższych stanów wody w rzece ryby, uciekając przed silnym nurtem, właśnie w takich dołkach znajdują schronienie. Potem, gdy poziom wody opada, czasem mają odciętą drogę powrotną i zostają na dłużej. Wiosną nie odpuszczam takim „oczkom”, nawet niewielkim. Bardzo często łowię w nich okonie, czasem klenie, ale jako przyłów trafiają się również szczupaki – pamiętajmy jednak o okresie ochronnym! Wypuszczając złowione w „oczkach” ryby, warto pamiętać, żeby wypuścić je do rzeki, a nie do odciętego od niej, małego bajorka. W rzece będą bezpieczniejsze.

 

Sprzęt i przynęty
Pierwsza i podstawowa sprawa – używam żyłki. W kwietniu raczej nie zdarza mi się „trafiać” dużych ryb, więc żyłka o średnicy 0,16 mm przeważnie wystarcza. W wyjątkowo trudnych technicznie miejscówkach sięgam po 0,18 mm. Plecionka przy takim łowieniu jest moim zdaniem zbędna, a zdarza się, że gdy łowię plecionką, ryby „odbijają” się od przynęt.
Lubię łowić wędkami szybkimi, jednak pod ciężarem zaciętej ryby kij musi pracować. Wybieram kijaszki długości 2,7–3 m i ciężarze wyrzutu sięgającym do 14 g. Niewielki kołowrotek z precyzyjnym hamulcem do kompletu i możemy zabierać się do dobrania odpowiednich przynęt. W moich pudełkach mam trzy rodzaje przynęt: woblery, gumy oraz wirówki. Moim zdaniem w tym okresie wobler powinien imitować małą rybę, więc stawiam na przynęty smukłe i raczej w naturalnych kolorach, choć nie wiem czemu, bardzo dobrze sprawują się przynęty w kolorach bordowych. Czas na smużaki czy imitacje chrabąszczy przyjdzie później. Moje woblerki udają uklejki, płoteczki albo okonki. Podobnie jest z ripperkami – one także mają imitować małe rybki. Te przynęty powinny pracować drobno i unikam przynęt o szerokiej, mocnej pracy. Twistery powinny przypominać małe pijawki lub kijanki, więc sięgam po kolory ciemne i stonowane – czarne, brązowe, szare oraz zgniłozielone. Nie sposób jednak nie docenić białych i żółtych twisterów (nie wiem czemu te kolory są skuteczne, choć są przeciwieństwem wspomnianych przed chwilą barw), więc mam też kilka takich twisterów. Wirówki, których używam wiosną, mają rozmiar 0–1 i również są raczej w ciemnych kolorach. Oprócz czarnego bardzo dobrze spisuje się kolor miedziany.

 


Tekst i zdjęcia Kamil „Łysy Wąż” Walicki

Reklama

Ze spinningiem nad rzekę komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskie z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"