Jak łowić ryby - techniki , Wyczynowe nęcenie - zdjęcie, fotografia
  • Regularnie podawana kubkiem mieszanka  z robakami to sposób na rzeczne krąpie
  • Rzeczna łopata to godny przeciwnik
Wiadomości Wędkarskie 18/11/2019 00:37

Łowienie ryb w rzekach oraz mat­chówką podczas zawodów wymaga tego, by nasza zanęta była odpowiednio sklejona. W pierwszym przypadku po to, aby kule swobodnie leżały na dnie i, powoli smużąc, wabiły ryby. W drugim zaś, aby doleciały na odpowiednią odległość, nawet 50 m. Zobaczycie, jakich mieszanek użyć, jak właściwie skleić i jak dociążyć mieszanki do łowienia w rzece oraz matchówką.

Gdy nęcę w rzekach, moim kryterium – poza rybami, jakie znajdują się w wodzie – jest prędkość nurtu. To od niego zależy, jak mocno musimy skleić i dociążyć mieszankę. Przy niewielkim nurcie wystarczy mieszanka gliny i zanęty odpowiednio domoczona. To właśnie woda, a raczej jej ilość jest wyznacznikiem mocy sklejenia kul. W przypadkach gdy nurt jest zbyt szybki, samą zanętę warto skleić też klejem do zanęty spożywczej. Klej dodajemy do suchej mieszanki i po namoczeniu wodą nabiera ona właściwej spoistości. Gotową mieszankę gliny z zanętą warto dokleić klejem Bentonit.
Przepis 4
Łowisko: rzeka
Łowione ryby: krąp, jaź, leszcz

Metoda – tyczka
Najbardziej popularną rybą naszych rzek jest krąp. Występuje dość licznie i jest rybą żarłoczną, co stawia go jako numer jeden do budowania wyników w naszych siatkach. Dla tej ryby najczęściej na trening lub turę zawodów przygotowuję od 3 do nawet 4 kg suchej zanęty. Jest to mieszanka zanęt River, Bremes oraz Gardons. Całość uzupełniam o pieczywo fluo kolorowe. Czemu tak dużo zanęty? Krąpie oraz inne drobne rzeczne ryby chętnie pobierają ją wraz z robakami. Zanęta smuży, wabiąc ryby do naszego łowiska. Jako obciążenie i nośnik robaków stosuję glinę rzeczną oraz Double Leam. Stosunek tych glin zależy od prędkości nurtu. Im większy i szybszy nurt, tym więcej dodaję gliny rzecznej.
Krąpie uwielbiają robactwo w zanęcie. Jako dodatki zanętowe stosuję jokersa, topione białe robaki oraz pinki lub castery. Ilość robaków zależy od rybności łowiska. Na 20 litrów mieszanki gliny oraz zanęty w stosunku 2:1 lub nawet 1:1 uniwersalnymi ilościami są: 400 ml jokersa, po 200 ml pinki oraz białego robaka w wersji topionej i pół litra castera. Na początek do wody wędruje 10 litrów mieszanki. Ważne jest to, aby dokleić kule w trzech różnych konsystencjach. Dzięki temu nasza mieszanka będzie pracować dłużej i efektywniej wabić ryby.
Donęcanie to bardzo istotna sprawa podczas łowienia krąpi. W większości łowisk preferuje się bardzo częste donęcanie. Przy bardzo dobrym żerowaniu można podawać zanętę z ręki, ale w płytkich łowiskach proponuję już stosować kubek zanętowy. Nie jest to zbyt szybki sposób, ale pozwalający zachować ciszę w łowisku i niepłoszący ryb. Według mnie to właśnie odpowiednie i systematyczne donęcanie jest tajemnicą łowienia krąpi.
Przepis 5
Łowisko: rzeka
Łowione ryby: leszcz

Metoda – tyczka
Rzeczny leszcz to godny przeciwnik zarówno podczas treningów, jak i samych zawodów. W odróżnieniu od krąpi, leszcze są smakoszami robaków, a nie zanęty. Do ich nęcenia stosuję mieszankę zanęty River i Bremes, ale tym razem bez pieczywa fluo. Ta mieszanka jest grubsza od poprzedniej i mniej smużąca, co sprawia, że nie wabi tylu drobnych ryb. Zanętę oczywiście namaczam wodą z melasą. Ten dodatek dosładza mieszankę. Do tego oczywiście glina rzeczna. Na 20 litrów mieszanki jej większą część stanowi glina. 3–4 l zanęty plus 16 l gliny – to idealne połączenie! Jako dodatki przynętowe stosuję parzone białe robaki, jokersy, castery oraz gnojaki. Te ostatnie to przysmak rzecznych leszczy. Do wody na początek łowienia wędruje około 10 kul mieszanki gliny z zanętą i grubym, białym robakiem. Do tego w osobnych kulach jokers, caster oraz cięty gnojak w ilości też 6 kul. Te ostatnie kule kleję bardzo mocno, gdyż to one mają leżeć na dnie i powoli uwalniać przynęty. Pierwszy rodzaj kul służy do tego, aby zwabić leszcze w łowisko.
Donęcanie w tej metodzie jest proste i polega na nęceniu gliną z gnojakiem oraz casterem. Jeśli ryb nie ma w łowisku, podaję często mieszankę gliny oraz zanęty. Dobrze żerujące leszcze pobierają bardzo duże ilości pokarmu, dlatego gdy stado wejdzie w zanętę, po każdej rybie warto porządnie donęcić. Wtedy nie możemy żałować leszczom gnojaka oraz innych dużych przynęt zanętowych.
W przypadku metody odległościowej przy komponowaniu oraz przygotowaniu naszych mieszanek musimy pamiętać o tym, że będziemy łowić na odleg­łości od 25 do nawet 40 m. Należy mieć na uwadze, że zanęta musi dolecieć na tę odległość wystrzeliwana procą, a dopiero po wpadnięciu do wody odpowiednio pracować. Dlatego mieszanki odległościowe muszą być odpowiednio spoiste. W tym przypadku też stosujemy klejenie, ale już nie tak mocne, jak w przypadku rzeki. Dlatego jako klej posłuży nam dodanie odpowiedniej ilości wody jako regulatora spoistości. Jeśli chcemy mocniej dokleić zanętę, zastosujemy klej Liant a Coller. Nie klei on tak mocno jak Bentonit, więc zadba o pracę mieszaniny na dnie.
Przepis 6
Łowisko: woda stojąca
Łowione ryby: płoć, krąp, mały leszcz

Metoda – odległościówka
Coraz częściej podczas zawodów zdarza mi się łowić metodą odległościową. Gdy moim celem są płocie oraz inne drobne ryby, stosuję bardzo prostą mieszankę. Zanęta Lake w ilości 2 litrów. Do tej zanęty, jako obciążenie oraz spoiwo, stosuję mieszankę gliny Double Leam oraz ziemi torfowej mieszanych w stosunku 3:1. Glinę namaczam w taki sposób, aby nie była przemoczona a kleista i aby jedną ręką dało się z niej zrobić dość twarde kule. Takie właściwości ma glina wiążąca Double Leam. Glina czarna w tym przypadku przyciemnia mieszankę. Do podanej wcześniej ilości zanęty dodaję 6 litrów gliny. Moją mieszankę wzbogacam przede wszystkim jokersem, ale nie tylko. Gdy ryb jest dużo w łowisku i bardzo dobrze żerują, podaję parzoną pinkę.
Gdy mam do czynienia z większymi rybami, takimi jak płocie ponad 200 g lub jazie i małe leszczyki – dochodzi mój ulubiony caster. Fajnie „pogrubia” łowioną rybę, a jednocześnie nie syci jej. Nęcenie wstępne uzależniam od ilości ryb. Najczęściej jest to od 2 do 6 litrów mieszanki. Tu nie liczy się ilość, a dokładność podania, szczególnie przy strzelaniu procą trzeba zwrócić na to dużą uwagę. Ryby żerujące dalej od brzegu są mniej płochliwe, dlatego nie ma co bać się donęcania ich w czasie łowienia kolejnymi kulami. Przy dobrze żerujących rybach strzelam regularnie po jednej kulce co 10–20 minut. Gdy mam do czynienia z mniej chętnymi przeciwnikami, stosuję zasadę serii. Mianowicie na raz w wodzie ląduje od 3–5 kul, ale już rzadziej. Dzięki temu ryby znajdują pokarm, a jednocześnie nie płoszy ich wpadająca do wody zanęta.
Przepis 7
Łowisko: woda stojąca
Łowione ryby: leszcz

Metoda – odległościówka
Ostatni z moich sposobów nęcenia dotyczy leszczy żerujących daleko od brzegu. Znowu w grę wchodzi matchówka. Jako bazę mieszanki stosuję glinę Double Leam w postaci lekko dowilżonej. Dodatkiem jest zanęta Bremes w stosunku 1:8 (czyli 8 litrów gliny i litr zanęty). Zanęta w tym przypadku jest w glinie jako aromat, a dzięki większym cząstkom pozwala utrzymać ryby, ale ich nie dokarmia. Dodatkowo, dzięki takiej proporcji, nie pracuje i nie wabi drobnicy. Nawilżam ją spryskiwaczem tak, aby była wilgotna i żeby jedną ręką dało się z niej robić kule. Nie mogę jej przemoczyć, ponieważ na dnie ma się rozłożyć i utworzyć dywan. Dywan ten zawiera, jako składniki wabiące, przede wszystkim jokersa. To podstawa przy łowieniu leszczy w wodach stojących. W celu zwabienia grubszych ryb dodaję castery oraz przy bardzo dobrym żerowaniu cięte czerwone robaki.
Do wody na samym początku podaję od 3 do 6 litrów takiej mieszanki. Oczekując na wejście ryb w zanętę, co jakiś czas podaję kulkę mieszanki. Gdy leszcze zaczną żerować, po każdej złowionej rybie podaję jedną lub dwie kulki pełne robaków. Ale nie jest to regułą. Znam miejsca, gdzie nęcenie „co rybę” płoszy większe okazy. Warto samemu sprawdzić, jak zadziała to na Waszym łowisku leszczowym.

W trzech wykładach przedstawiłem podstawy nęcenia podczas moich sesji. Nie są one przepisem na to, aby zawsze łowić pełne siatki ryb, ale tworzą doskonałą bazę do tego, aby na Waszych łowiskach szukać własnych sposobów nęcenia. Dlatego w nęceniu chciałbym namówić Was do tego, aby eksperymentować zarówno z proporcjami zanęty, gliny i robaków, jak i ze spoistością mieszkanki. Bo to właśnie te czynniki mają wpływ na wyniki, a nie szukanie cudownych składników i uciekanie w „zanętową alchemię”.
Jako młody wędkarz często miałem problem z określeniem odpowiedniej spoistości zanęty na rzekę. Pokazano mi wtedy ciekawy sposób: ulepiona z zanęty kula rzucona na ziemię z kilku metrów nie rozpada się, a jedynie spłaszcza przy kontakcie z ziemią. Tak przygotowana kula na pewno długo przetrwa w wodzie. Jak poznać, że rzeczna zanęta właśnie tak się zachowa? Jej konsystencja jest podobna do konsystencji plasteliny. Czas rozpuszczania zanęty sprawdzamy już w wodzie, wrzucając ją do napełnionego kubła lub przy brzegu.
Kule zanęty na rzekę muszą być odpowiednio ciężkie. Tu glina posłuży nam nie tylko jako klej, ale też obciążenie. Drugim sposobem obciążania zanęty jest dodatek żwiru. Ten możemy dodawać zarówno do gliny
z zanętą, jak i samej zanęty, jeśli taką będziemy podawać w łowisko. Żwir to dla mnie raczej większy kaliber na większe uciągi, natomiast glina to wersja na wolne i średnie rzeki.

 

Tekst i zdjęcia Łukasz Kalmus

 

 

Artykuł z WW 11/2016

 

 

Wyczynowe nęcenie ryb komentarze opinie

Dodajesz jako: |
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskie z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"