Rzeka, powyżej Jońca Eldorado - zdjęcie, fotografia
Wiadomości Wędkarskie 01/06/2005 00:00

Wkra pomiędzy Bolęcinem a Jońcem to bez wątpienia jedna z najpiękniejszych rzek na Mazowszu. Nie płynie, co prawda, w całkowitej izolacji od siedzib ludzkich, ale obecności człowieka niemal się nie zauważa – poza okresem letnim i długimi weekendami.

Wkra pomiędzy Bolęcinem a Jońcem to bez wątpienia jedna z najpiękniejszych rzek na Mazowszu. Nie płynie, co prawda, w całkowitej izolacji od siedzib ludzkich, ale obecności człowieka niemal się nie zauważa – poza okresem letnim i długimi weekendami.

Pod względem wędkarskim również nie można jej niczego zarzucić. To ciekawe łowisko całoroczne, dające możliwości wykazania się zwolennikom różnych metod. Z ciekawszych ryb na wspomnianym odcinku Wkry łowi się nieliczne, ale spore brzany, ładne klenie, okazowe jelce (ponad 30 cm!) i leszcze – ale przede wszystkim jazie! Nie ma ich tu tyle, co przy opaskach dużych rzek, ale polowanie na okazy jest o wiele przyjemniejsze. Decyduje o tym sceneria – klasyczne meandry, przegłębienia dna, zwalone drzewa. W niektórych miejscach aż pachnie grubą rybą.

Wiosną, przy wysokich stanach wody, najwięcej jazi łowi się metodami gruntowymi, przede wszystkim na przystawkę. Ryby zajmują stanowiska w pobliżu brzegów (przy lewym ciągnie się wyraźna rynna), a na fragmentach łąkowych – tuż przy zalanych trawach.

Najlepszymi wiosennymi przynętami naturalnymi są barwione białe robaki oraz dendrobeny. W ostatnich latach łowi się nieco mniej jazi, ale zdarzają się sztuki powyżej 2 kilogramów.
Wiosenne spinningowanie jest trudne, ale może przynieść naprawdę piękną zdobycz. Największy jaź, jakiego widziałem na tym odcinku (złowiony w kwietniu na wobler), miał blisko 4 kilogramy! Przy wysokiej, wiosennej wodzie najlepiej sprawdzają się niewielkie obrotówki z „dopalaczami” (oliwkami luźno przesuwającymi się po żyłce) i stonowane kolorystycznie woblery długości od 3 do 5 cm. Warto też spróbować małych wahadłówek. Wiosennymi rewirami jazi są okolice zalanych krzaków, zwłaszcza kiedy nurt wyraźnie spowalnia lub wręcz kręci. Byłem świadkiem, jak dwóch moich kolegów, rzucając na zmianę, wydłubało z takiego miejsca kilkanaście ryb (zwracając im oczywiście wolność). Nie ma, rzecz jasna, sensu nastawiać się na podobne wyniki. Złowienie jednego albo dwóch okazowych jazi to już powód do dumy.

Rekordowe ryby są zazwyczaj samotnikami, zajmującymi najtrudniejsze do obłowienia stanowiska – przede wszystkim okolice zatopionych drzew. W takich miejscach największym problemem jest nie tylko podanie i poprowadzenie wabika, ale utrzymanie zaciętej ryby w bezpiecznej odległości od zawady. Trudno polecić tu jakieś optymalne rozwiązanie sprzętowe, ponieważ jazie nie lubią plecionek, a na zbyt grubej żyłce lekka przynęta nie chce daleko polecieć. Każdy wędkarz musi tu wybrać kompromis pomiędzy łownością a solidnością zestawu.

Kiedy woda opadnie (w wielu miejscach Wkrę można wtedy przejść w spodniobutach), spinningowanie jest już bardzo trudne – wymaga oddawania bardzo dalekich i precyzyjnych rzutów oraz stosowania cienkich żyłek i mikroprzynęt. Najskuteczniejszą bronią na duże jazie staje się wtedy muchówka. Ryby zajmują stanowiska w dołkach, obmywanych silnym prądem, oraz w pobliżu wszelkiego rodzaju przeszkód dennych. Możemy obławiać takie miejsca w ciemno lub czekać na wyjścia ryb do spływających owadów. Obowiązuje jednak odpowiedni dystans – podejście na mniej niż 10–12 metrów spłoszy każdego jazia, nie mówiąc o okazowych sztukach. Jako przynętę poleciłbym klasyczne modele Black Zulu i Red Tag (suche i mokre muchy) oraz imitacje pasikoników. Miejscowi łowią piękne jazie, stosując zestawy z kulą wodną i właśnie polnym konikiem jako przynętą.

Reklama

Wkra powyżej Jońca - Eldorado 2005 komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskie z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"