Rzeka, Upalne rzeki - zdjęcie, fotografia
Wiadomości Wędkarskie 01/08/2014 00:00

Co można powiedzieć o sierpniowej rzece? Zapewne będzie płytka i zarośnięta. I chociaż ta wieszająca się na przynętach spinningowych masa rzecznego zielska jest dość uciążliwa, to niewielki stan wody zazwyczaj jest naszym dużym sprzymierzeńcem.


Co można powiedzieć o sierpniowej rzece? Zapewne będzie płytka i zarośnięta. I chociaż ta wieszająca się na przynętach spinningowych masa rzecznego zielska jest dość uciążliwa, to niewielki stan wody zazwyczaj jest naszym dużym sprzymierzeńcem. W sierpniu warto wybrać się na rzeczne klenie, okonie, poszukać sandaczy lub skusić do brania wieczorowego bolenia, który wbrew pozorom może nie być tak trudny do złowienia.



Małe i zarośnięte

Przy okazji wakacji i zwiedzania nowych miejsc należy odwiedzić znajdujące się w okolicy rzeki i rzeczki. Łowienie w nich może być dużo prostsze i bardziej atrakcyjne, niż w gęsto okupowanych przez wędkarzy jeziorach. Jeśli są to rzeki przepływowe, jak na przykład mazurska Krutynia lub Węgorapa, jest to wręcz strzał w dziesiątkę. Nie należy się bać falującej pod powierzchnią wody gęstej roślinności. Takie miejsca można bez problemu obłowić, używając odpowiednich przynęt. Mała rzeka może obdarzyć pięknym kleniem, jaziem, okoniem lub wzdręgą. Przy okazji można się trochę poopalać i pomoczyć.


Wejście z wędką do płytkiej rzeki może okazać się świetnym relaksem i odpoczynkiem


Łowienie w takich warunkach będzie nas zmuszało do częstego wchodzenia do wody. Całe szczęście, że da się spokojnie obyć bez spodniobutów i woderów. Można brodzić w klapkach. Na myśli mam sportowe sandały, które kupimy za grosze. Takie obuwie ochroni przed kawałkami szkła i innymi niebezpiecznymi śmieciami.

Podczas letniego brodzenia należy minimalizować wszelkie zbędne obciążenie. Oprócz krótkich spodenek, których nie będziemy się bać zamoczyć, wystarczą nam dwa pudełeczka z przynętami, które zmieszczą się w przewiewnej kamizelce wędkarskiej lub – jeśli będziemy chcieli opalić większą powierzchnię ciała – w saszetce zawieszonej na pasie. Do obławiania sierpniowej niewielkiej rzeki wystarczy lekka kleniowa wędka o wyrzucie do 12 g i długości do 270 cm. Całości dopełni kołowrotek 2500 z nawiniętą żyłką 0,16. Do tego zapas małych agrafek i ewentualnie kilka cieniutkich, wolframowych przyponów, gdyby okazało się, że nasze łowisko opanowała horda szczupaków.

Jako przynęt można użyć niewielkich wirówek i wahadłówek, lecz osobiście stawiam na małe, płytko schodzące woblery i smużaki. Świetnie sprawdzą się niewielkie modele Salmo, Dorado lub Sieki. Przynęty należy prowadzić między łanami podwodnej roślinności lub bezpośrednio nad nimi. Wabik warto przytrzymać w nurcie, aby zszedł niżej, między wolne przestrzenie pomiędzy roślinnością. Klenie bezpośrednio po ataku mają w zwyczaju wskakiwać w roślinność. Większą rybę ciężko przytrzymać przy powierzchni, nawet jeśli zebrała smużaka. W takiej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak osobiście pofatygować się po zdobycz i wygrzebać ją z roślin ręką.   



Duże i kamieniste

Opisany powyżej zestaw świetnie się sprawdzi również podczas łowienia w większych rzekach, takich jak Wisła, Narew czy Bug. Jeśli akurat stan wody jest niski, również warto brodzić. Pozwoli to dotrzeć nam do rzecznych raf, przelewów i przykos. Dzięki temu możemy być w dużo lepszej sytuacji niż wędkarze łowiący z łodzi. Prawdopodobnie teraz właśnie bardziej są zajęci przeciąganiem łodzi przez mielizny niż łowieniem. Oprócz typowo letniego zestawu do brodzenia w samochodzie należy mieć przygotowane spodniobuty i cieplejsze rzeczy, na wypadek łowienia wczesnym rankiem, wieczorem lub w pierwszych godzinach nocnych.

Oczkujące klenie można wypatrzyć w ciągu dnia w pobliżu kamienistych opasek, napływów na główki lub na śródrzecznych rafach. Warto na dłużej zatrzymać się w okolicach spoczywających na dnie dużych kamieni lub zatopionych, naniesionych przez nurt drzew. W typowo kleniowych miejscach mogą czaić się na ofiarę piękne okonie lub poprowadzoną przy dnie przynętę może zassać silna mieszkanka rzek – brzana. Zawsze trzeba pamiętać o dobrze wyregulowanym hamulcu kołowrotka. Raczej nie pomoże to wiele w razie ataku suma, ale na pewno da większą szansę na wyholowanie całkiem pokaźnego drapieżnika, nawet bardzo delikatnym zestawem. Wraz ze zmierzchem w łowisku mogą pojawić się jazie. O tej porze na żer wyjdą również bolenie. Do łowienia tych drugich należy przygotować inny, mocniejszy zestaw. Wędzisko między 270 a 300 cm o wyrzucie minimum 25 g plus kołowrotek z nawiniętą wytrzymałą plecionką 0,12 mm. Takim zestawem podamy cięższe, boleniowe przynęty. Tym samym zestawem można podać także woblera przeznaczonego na sandacze. Długimi, kolebiącymi się na boki imitacjami uklei, schodzącymi do 1,5 m, należy obławiać przygłówkowe warkocze, okolice przykos oraz zlokalizowane wcześniej rynny i towarzyszące im płytkie blaty. Całodzienne chodzenie za kleniami powinno być świetnym rozpoznaniem terenu na wieczór.


Wieczorem na żer wychodzą jazie, sandacze i piękne bolenie


Starorzecza i zastoiska odpuszczam o tej porze roku. Podczas wakacyjnych upałów ryby szukają miejsc z szybszym nurtem i bardziej natlenioną wodą. Zlokalizowanie głębszej rynny lub dołka w okolicach płycizn może oznaczać wbicie się w małe, pełne ryb eldorado. Zanim wybierzecie się nad wodę, wyposażcie się w olejek do opalania i coś na komary.



Tekst i zdjęcia

Reklama

Upalne rzeki komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskie z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"