Jezioro, jeziora Chodzieży - zdjęcie, fotografia
Wiadomości Wędkarskie 01/09/2016 00:00

Okolice Chodzieży, niewielkiego, lecz schludnego miasta położonego w północnej Wielkopolsce, ze względu na niezwykłą urodę już od lat nazywane są „Szwajcarią Chodzieską”. Miasto położone jest w malowniczej dolinie pośród lasów, a trzy jeziora znajdujące się w granicach administracyjnych dodają tylko uroku.


Okolice Chodzieży, niewielkiego, lecz schludnego miasta położonego w północnej Wielkopolsce, ze względu na niezwykłą urodę już od lat nazywane są „Szwajcarią Chodzieską”. Miasto położone jest w malowniczej dolinie pośród lasów, a trzy jeziora znajdujące się w granicach administracyjnych dodają tylko uroku. Na pewno żaden wędkarz nie pozostanie wobec tego obojętny, tym bardziej że wszystkie trzy akweny to łowiska PZW, dostępne dla członków po wniesieniu opłaty okręgowej. Łatwo tu trafić – miasteczko położone jest przy drodze K11, pomiędzy Poznaniem a Piłą.  

Wiesław Pielach, sekretarz Koła PZW w Chodzieży: Nasze Koło liczy około 600 członków i jest trzecim co do wielkości w Okręgu Nadnoteckim. Rzeczywiście, na brak łowisk nie możemy narzekać, bo prócz jezior mamy w pobliżu Noteć. Najbardziej dostępne dla wędkarzy jest Jezioro Strzeleckie, położone w naturalnej, malowniczej niecce przy trasie K11. Warto je polecić wędkarzom, którzy poszukują spokoju i relaksu. Są tu wiaty i ławki, można usiąść, schronić się przed deszczem, odpocząć. Złowić można leszcza, krąpia, płotkę, z ryb drapieżnych jest okoń (ale trudno o wyrośnięte egzemplarze). Złowić można także sandacza i suma, ale trzeba przyznać szczerze, że brania zdarzają się sporadycznie. Niemniej jednak odnotowywane są co jakiś czas sumy ważące nawet 20–30 kg. Aktywność tych ryb wzrasta co dwa – trzy lata, wtedy można pokusić się o zapolowanie na tego drapieżnika. Generalnie jest to trudna i chimeryczna woda i mimo dostępności nie cieszy się specjalnym zainteresowaniem miejscowych wędkarzy. 

Ciekawsze pod względem wędkarskim jest jezioro Karczewnik, atrakcyjne łowisko płoci, leszcza, a także szczupaka, sandacza oraz… tołpygi! Wędkarze w ostatnich latach złowili kilka ładnych okazów tej ryby. Jednak ten akwen trudno polecić przyjezdnym wędkarzom, bowiem ze względu na zarośnięty brzeg oraz zabudowę miejską i działki przylegające do jeziora wiele odcinków brzegu jest praktycznie niedostępnych. 

Największym jeziorem w Chodzieży, mekką miejscowych wędkarzy, jest Jezioro Miejskie (znane także pod nazwą Chodzieskie). To centrum rekreacyjne dla mieszkańców i turystów, są tu kąpieliska i przystanie żeglarskie, od lat organizowane są zawody motorowodne, w tym także mistrzostwa świata.  
– Jest to także moje ulubione łowisko, na którym wędkuję już 40 lat – podkreśla Wiesław Pielach. – W Miejskim ryby mają największe przyrosty spośród tych, które mamy w Chodzieży do dyspozycji. Tak było kiedyś, gdy wodą zarządzały PGRyby, tak jest i teraz, chociaż samo jezioro, a także zwyczaje ryb mocno się w tym czasie zmieniły. Stało się tak, ponieważ w czasach świetności chodzieskich zakładów produkujących słynną na cały świat porcelanę i porcelit jezioro było miejscem, do którego spływały wraz z wodą pozostałości poprodukcyjne, głównie różne gliny i kaolin. Dziś po tak zwanej dwójce, czyli zakładzie produkcyjnym numer 2, z której głównie pochodziły owe zanieczyszczenia, pozostały tylko ruiny. Duży wpływ na poprawę stanu jeziora miała także rozbudowa sieci kanalizacyjnej oraz inwestycje w oczyszczalnie ścieków. Jezioro, niegdyś silnie zanieczyszczone, dziś może pochwalić się czystszą i bardziej natlenioną wodą. To z  kolei zasługa mechanicznego areatora, zainstalowanego kilkanaście lat temu. Okazało się jednak, że zmiany te wpłynęły na zachowanie ryb – z punktu widzenia wędkarza stały się bardziej wymagające i mniej przewidywalne.

Jezioro Miejskie to typowa woda leszczowo-sandaczowa. Powierzchnia jeziora wynosi ponad 100 ha. Ma owalny kształt, a linia brzegowa nie jest zbyt rozwinięta. Brzegi porośnięte są pałką, trzcinami i tatarakiem. Nie jest zbyt głębokie – w najgłębszym miejscu dno opada poniżej 7 m, średnia głębokość to ok. 3 m. Dno akwenu to przeważnie rozległe blaty, na których zalega spora warstwa mułu. Tylko sporadycznie dno jest piaszczyste lub pokryte żwirem. Przez jezioro przepływa rzeka Bolemka, łącząca Miejskie z jeziorem Karczewnik, a dalej z Notecią.
Leszczy jest bardzo dużo – podkreśla Wiesław Pielach. – Niestety, daje się zaobserwować zanik populacji dużych leszczy, takich powyżej trzech kilo, które jeszcze kilka lat temu łowiło się dość często. Dziś dominują ryby do kilograma. Taktyka i technika klasyczna – ryby wabi się zanętą spożywczą, na haczyku znajdziemy najczęściej białego robaka, kukurydzę, parzoną pszenicę i pęczak. Dominują zestawy spławikowe. Można skutecznie wędkować z pomostów, bo ryba w pewnych okresach podchodzi bardzo blisko brzegu, czasami jednak lepsze wyniki osiągają wędkarze korzystający z łódek. Tylko łowiąc w ten sposób, można zlokalizować ryby w nietypowych miejscach. Na przykład, zdarzało nam się namierzyć stada leszczy żerujące na płyciznach, gdzie ryby przebywają nawet wiele dni. Najczęściej to zjawisko obserwowane jest jesienią. W Miejskim występuje także ładna płoć, nawet do pół kilograma. Niestety, trudno je namierzyć. Najczęściej biorą takie w granicach 22–27 cm. Co ciekawe, od jakiegoś czasu do zanęty podchodzą stada, w których płocie i leszcze są wymieszane. Jako bonus trafiają się karasie oraz karpie, najczęściej niezbyt duże, ważące do 2 kg. Jednak w jeziorze z pewnością znajdują się okazy dużo większe, bo pływając łódką, często obserwuję wygrzewające się ryby, zwłaszcza w płytszej części jeziora, w okolicach wsi Rataje. Mój rekord to karp ważący 20,2 kg złowiony na kulki proteinowe. To prawdopodobnie największa ryba tego gatunku złowiona w Miejskim, ale trzeba przyznać, że jezioro ciągle broni się przed najazdem karpiarzy, bo po prostu nie ma tutaj zbyt wielu możliwości przygotowania typowo karpiowych zasiadek. Z innych gatunków warto wspomnieć o linie, chociaż nie ma go tutaj dużo i jeśli już, to szansę mają ci wędkarze, którzy łowią w pobliżu miejsc naturalnego ich przebywania, wśród nenufarów.
Warto dodać, że zimą jezioro staje się doskonałym łowiskiem białej ryby, a wtedy najlepszą metodą jest mormyszka. W tym okresie przyjeżdża tu wielu wędkarzy z całego regionu.
Jezioro jest systematycznie zarybiane sandaczem i szczupakiem, ale nie ma raczej opinii łowiska ryb drapieżnych. Owszem, łowi się sporo okoni, których stada okupują okolice pomostów i zacumowanych jednostek pływających. Wielkość „pasiaków” jest bardzo różna, od maluchów aż do całkiem wyrośniętych ryb. Ale będzie to góra pół kilograma, czyli łowcy rekordów nie mają tu czego szukać. Łowi się także szczupaki i sandacze, głównie na spinning, choć coraz modniejszy staje się trolling. Atrakcyjnym drapieżnikiem, który od mniej więcej dwóch lat przyciąga zainteresowanie wędkarzy, jest sum. Pokazuje się zwłaszcza w parne dni. Łowi się go głównie na przynęty prowadzone w trollingu, część wędkarzy decyduje się na zasiadki. Przynętą jest żywiec lub wątróbka.

Pierwszy kontakt przyjezdnych wędkarzy z jeziorem może być zniechęcający, bo wydaje się, że jest ono trudno dostępne (jest tu wiele kładek i pomostów, jednak presja wędkarzy jest duża i często są zajęte). Jest jednak kilka miejsc, gdzie można spróbować zarzucić wędki. Ciekawym miejscem jest miejskie molo (wejście od strony miasta), warto polecić także pomosty do cumowania jednostek oraz utwardzony brzeg w okolicach przystani LOK-u oraz Opty (to fragment jeziora przyległy do zabudowań miejskich). Z drugiej strony jeziora można spróbować w okolicach tzw. dzikiej plaży oraz tzw. plaży Koczorowskiego. Więcej możliwości daje wędkowanie z łodzi, ale lepiej przyjechać z własną jednostką, bo możliwości wynajęcia łodzi są ograniczone. Łódź można bez problemu zwodować przy promenadzie na slipie, ulokowanym pomiędzy LOK-iem i przystanią Hals, trzeba wjechać od ulicy Staszica. 

Lepsze wyniki osiągają wędkarze korzystający z łódek. Tylko łowiąc w ten sposób, można zlokalizować ryby w nietypowych miejscach.
Na przykład, zdarzało nam się namierzyć stada leszczy żerujące na płyciznach, gdzie ryby przebywają nawet wiele dni.

 


Zdjęcia Wiesław Pielach
Tekst

Reklama

Trzy jeziora Chodzieży komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskie z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"