Trening Kadry Narodowej muszkarzy - Bośnia 2015

Mistrzostwa Świata, Trening Kadry Narodowej muszkarzy Bośnia - zdjęcie, fotografia
Wiadomości Wędkarskie 01/06/2015 00:00

Często zastanawiałem się jak wyglądają treningi kadry. Niespodziewanie dotarła do mnie informacja, że będę mógł nie tylko zobaczyć jak treningi wyglądają, ale nawet będę mógł wziąć w nich udział.


Często zastanawiałem się jak wyglądają treningi kadry. Niespodziewanie dotarła do mnie informacja, że będę mógł nie tylko zobaczyć jak treningi wyglądają, ale nawet będę mógł wziąć w nich udział.

Marek Walczyk, trener Kadry Narodowej Muszkarzy, oprócz zawodników, postanowił zabrać na trening do Bośni kilku dobrych muszkarzy, w celu uzyskania jak największej ilości informacji o warunkach  łowienia na poszczególnych łowiskach, na których rozegrają się tegoroczne Muchowe Mistrzostwa Świata. W nocy z czwartku na piątek startujemy do Jasła. Z Jasła trzema autami ruszamy do Bośni. Przed nami droga  przez Słowację, Węgry i Chorwację. W sumie niemal 1400 km.
Po kilkunastu godzinach w trasie docieramy do Bośni. Jesteśmy pod wrażeniem mijanych po drodze rzek. Na miejscu czeka na nas przemiły Aleks - jeden z najlepszych muszkarzy Bośni. Aleks jest dobrym duchem wyprawy i pomaga nam we wszystkim, a szczególnie w dokładnym wytypowaniu miejsc treningów. Wieczorem odbywa się pierwsza odprawa. Plan następnego dnia wygląda następująco – 6:00 pobudka, 6:30 śniadanie, 7:00 wyjazd na łowiska, a od 8:30 do 13:00 łowimy. Potem przerwa obiadowa, po czym od 14:00 do 18:00 ponowie mamy intensywnie trenować. Plan jest ułożony w ten sposób, żeby wszyscy łowili w tych samych godzinach, w których będą rozgrywane tury Mistrzostw. Marek Walczyk, Piotrek Armatys, Grzesiek Gołofit, Brunon Beeger, Paweł Zabadała i Wojtek Miśkowiec, jadą na rzekę Sanicę. Druga grupa, czyli Piotr Marchewka, Mariusz Szlachetka, Marcin Słomka, Robert Kołeczek, Grzesiek Skurzyński i ja, jedziemy na rzekę Sanę. Łowię w parze z Marcinem. On ma łowić streamerem i mokrą. Ja mam sprawdzić nimfy, a szczególnie kiełże.

Nad rzeką Plisa


Przed treningiem nad rzeką Sanica

Rzeka wygląda pięknie. Jest czysta, z charakterystyczną błękitno turkusową wodą. Pierwszy nieśmiało wchodzę do wody. Kamienie są wyjątkowo śliskie. Woda sprawia wrażenie płytkiej, ale to tylko złudzenie. W rzeczywistości jest bardzo głęboka i szybka. Zaczynamy łowić i szukamy sposobu, żeby   rozszyfrować łowisko. Początkowo znalezienie ryb sprawia mi spore trudności. Gdy je już znajduję, dobieram odpowiednią technikę. Łowienie wyłącznie na jedną małą nimfę sprawia mi spory kłopot. Warunki są trudne. Trzeba łowić w głębokiej, trzymetrowej rynnie, z wstecznymi prądami i szalenie silnym uciągiem nimfką na haku nr 14, a najwyżej 12! Żeby sobie poradzić, stosowaliśmy niezwykle długie przypony z żyłki 0,10. Sprawdzaliśmy różne nimfy, różne sposoby prowadzenia. Ryby łowimy wszyscy. Mimo tego, że było   ich niewiele, to każdy z treningu wyciągnął jakieś wnioski. Jestem trochę   zawiedziony Saną. Okazało się, że ryb jest mało, a sama rzeka jest traktowana przez miejscowych jak śmietnik. Co kilka chwil widać było płynącą reklamówkę ze śmieciami. Ścieki również trafiają tu wprost do rzeki.

Po powrocie i kolacji spotykamy się na drugą odprawę. Sensacją dnia jest ogromny pstrąg marmurkowy (miarka pokazała ponad 60 cm), złowiony przez Marcina Słomkę. Zawodnicy z drugiej grupy byli bardzo zadowoleni. Złowili wiele sporych ryb i wypracowali nadzwyczaj skuteczne metody prowadzenia muszek. Bardzo szczegółowo relacjonujemy łowienie, taktykę, zestawy i dobór miejsc i przynęt. Marek starannie spisał wszystkie informacje. Na koniec trener   przekazuje nam plan na kolejny dzień z podziałem zadań. Grzesiek Gołofit, Piotrek Armatys i Wojtek Miśkowiec, mają jechać   na gigantyczne jezioro Jajce. Marek Walczyk, Mariusz Szlachetka, Brunon Beeger sprawdzą rzekę Vrbas. Pozostali będą łowić na rzece Pliva. Na Plivie dzielimy się na dwie grupy. Paweł, Robert i Lucjan idą w górę rzeki, a Marcin, Grzesiek i  ja idziemy na dolny, łąkowy fragment. Spodziewam się dużej skuteczności suchej muszki i nimf. Krystalicznie czysta rzeka, w której toni widzimy wielkie lipienie, okazuje się być szalenie wymagającym łowiskiem. Łowię jedenastostopową wędką, z czterometrowym przyponem z żyłki 0 10 i maleńkim kiełżykiem. W ten sposób złowiłem kilka wyjątkowo walecznych lipieni, ale efekty były mierne wobec ilości widzianych ryb. Rzeka ma 50-60 metrów szerokości, niemal wszędzie jest głęboka i ma równy uciąg. Należało łowić sześciometrowym przyponem z jedną małą, ale bardzo ciężką i realistyczną nimfą, stosując bardzo długie rzuty. Najłatwiejsze   do złowienia były lipienie   stojące na szybko płynących odcinkach.


Tak duże lipienie mogą zdecydować o zwycięstwie


Piotrek Armatys z lipieniem


Grzegorz Golofit prezentuje lipienia z rzeki Sanicy


Po całym dniu łowienia ponownie robimy odprawę, omawiamy zebrane informacje. Chłopaki łowiący na jeziorze przepracowali cały dzień sprawdzając różne linki, sposoby napływu, stanowiska ryb i prowadzenia muszek. Złowili ponad dwadzieścia pstrągów i zebrali   sporo wiedzy o łowisku. To ważne, bo wyniki podczas Mistrzostw na jeziorze, mogą mieć kluczowe znaczenie dla zajęcia dobrego miejsca w klasyfikacji. Rzeka Vrbas okazała się być brudna i zaśmiecona ale ryby łowili tam wszyscy i to z dobrym skutkiem. Dwa dni treningu przyniosły sporą dawkę kolejnych informacji. Część pomysłów na łowienie się sprawdziła, inne wymagały korekty. Trener postanowił, że ostatni dzień spędzimy na rzece Rybnik poniżej ujścia. Tam zaczynał się sektor rzeki Sany. Myślę, że była to mądra decyzja. Rzeka była   pełna trudnych do złowienia ogromnych pstrągów i lipieni. Mimo to przechytrzyłem wiele ryb, w tym pstrągów około 60 cm i lipieni w granicach 50 cm.

Malownicza reka Vrbas


Jezioro Jajce klucz do sukcesu

Kilkunastogodzinny powrót do kraju   był czasem rozmów i analiz. Przez cały wyjazd byłem pod wrażeniem przygotowania całej operacji. Marek wykonał ogromną pracę związaną z rezerwacją licencji, noclegów, wyżywieniem, a przede wszystkim z zebraniem mnóstwa informacji dotyczących samego wędkowania. Praca całego teamu przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Atmosfera w drużynie była dobra i zebraliśmy mnóstwo informacji, które powinny zaprocentować podczas Mistrzostw. W naszej drużynie jest coś, co Anglicy nazwaliby Good Spirit. Taki dobry duch, w którym można się zapomnieć i oddać pasji łowienia. Czy trening w Bośni przybliżył naszą drużynę do miejsca na pudle? Mocno w to wierzę i trzymam kciuki za naszych zawodników.


 

Tekst i zdjęcia

Reklama

Trening Kadry Narodowej muszkarzy - Bośnia 2015 komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskich z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"