Przynęty naturalne - Zanęty, Sekrety skutecznego nęcenia - zdjęcie, fotografia
Wiadomości Wędkarskie 18/09/2019 09:56

Łowiska komercyjne to akweny, na których łowi się w odmienny sposób niż na dzikich wodach. W obu przypadkach strategie nęcenia oraz przynęty, jakich używamy, są zupełnie różne. Tym razem chciałbym Wam opowiedzieć o tym, co stosujemy do nęcenia na wodach komercyjnych oraz jakie przynęty są najbardziej skuteczne.

Naszym celem na tego typu wodach są duże ryby, takie jak: karpie, amury, leszcze i karasie. Najczęściej mamy do czynienia z niewielkimi, płytkimi zbiornikami. Woda w nich przeważnie jest zamulona, często też nie jest przezroczysta. Te charakterystyczne cechy wskazują nam, jakich zanęt i przynęt użyć.

Zanęty
Co cechuje zanęty stosowane na łowiskach komercyjnych? Przede wszystkim zapach. Zanęty te nie mają ziołowych aromatów, jak te produkowane na łowiska dzikie. Zioła zastąpiono tu zapachami mięsnymi, takimi jak: halibut, fish meal, krill czy inne. To zapachy dosyć specyficzne i nie zawsze przyjemne dla naszych nosów, ale za to bardzo lubiane przez ryby. Granulacja zanęt w większości przypadków przypomina zanęty na płotkę czy uklejkę, a nie np. na karpie, z dużymi ziarnami i kawałkami TTX. Jaki jest powód tego typu zmiany? Według mnie zasada jest prosta. Nie przyzwyczajamy ryb do pokarmu, a jedynie wabimy je do naszego łowiska. Musimy pamiętać, że mamy do czynienia z łowiskami, gdzie ryb jest dużo i – wbrew pozorom – dostają one bardzo dużo pokarmu ze względu na presję wędkarską. A przecież nie możemy przekarmić ryb. Przekonałem się też, że zanęty na tego typu łowiska nie wymagają mieszania całych kotłów towaru, jak na przykład ma to miejsce na rzece. Na jedną sesję wystarczy mi pół paczki zanęty. Zużywamy małą ilość, dlatego pamiętajmy, aby wybierać zanęty najlepszej jakości. Nie ma co oszczędzać na tym, co wrzucamy do wody, ponieważ może się to zemścić na wynikach połowu.
Zanęt na łowiska komercyjne nie trzeba rozrabiać w domu. Wystarczy, że zrobimy to na łowisku, 30–40 minut przed wędkowaniem. Potrzebny do tego będzie mały, brezentowy pojemnik, małe sitko i pudełko na wodę. Nawilżamy zanętę, przecieramy i sprawdzamy, czy jest odpowiednio namoczona. To dodatkowy komfort, bo nie skupiamy się na niepotrzebnym sprzęcie, tylko na łowieniu. A o to przecież w tym wszystkim chodzi. Pamiętajcie, że głębokość w naszym łowisku nie będzie najczęściej przekraczała metra, więc nie musimy martwić się, że słabo skleiliśmy zanętę. Ponadto uważam, że powinno zależeć nam, aby cząstki zanęty przemieszczały się z ruchem wody, jaki występuje w każdej wodzie stojącej. To zwabi ryby.

Akcesoria potrzebne do przygotowania zanęt i przynęt

Dodatki do zanęt

Pellet
Częstym dodatkiem do zanęt są pellety. Na rynku występuje duża ich ilość. Ja podzielę je na twarde i miękkie.
Pellety miękkie posłużą nam zarówno do nęcenia, jak i łowienia. Smaki, które polecam, to carp, halibut, krill i betaina. Pierwszy z wymienionych smaków to smak uniwersalny, dobry przez cały rok, natomiast kolejne to raczej propozycje na gorące pory roku.
Wielkość pelletu (od 2 do 8 mm) to bardzo ważny czynnik, który pozwala nam na dużo modyfikacji w strategii nęcenia. Pierwszy rozmiar (2–4 mm) jest idealny do napełniania koszyczka do „metody” oraz nęcenia pod tyczkę. W przypadku rybek małych lub słabo żerujących – 2 mm, w przypadku większych – 4 mm. W zależności od odległości łowienia możemy też strzelać nim z procy (nawet na 13 m) lub podawać ręką. Większy pellet (6–8 mm) też możemy podawać za pomocą kubeczka zanętowego, ale również za pomocą procy. Nie mówimy tu już o bliskich odległościach, a raczej o dystansie powyżej 15 m. Pojedyncze, duże pellety wystrzeliwane z procy budują ciekawy dla ryb obszar, w którym chętnie żerują. Każdy rodzaj pelletu możemy oczywiście podawać za pomocą kubeczka zanętowego.
Jak przygotować twardy pellet? Nic bardziej prostszego. Wsypujemy go do pojemnika na robaki, najlepiej o pojemności 2 l lub więcej. Całość zalewamy wodą tak, aby przykryła całą zawartość pudełka. W zależności od wielkości pelletu, jaki przygotowujemy, trzymamy go w wodzie od 2 do 5 minut. Po tym czasie wodę odlewamy i pozostawiamy pellet, aby „doszedł”. Po kilkudziesięciu minutach jest gotowy do użycia. Taki pellet możemy podać zarówno luźny, jak i ulepić z niego kulkę. Ponadto namoczony wcześniej zaczyna szybciej pracować w wodzie i prędzej wabi ryby niż wrzucony do wody prosto z paczki – pamiętajcie o tym!
Pellet to nie tylko zanęta, ale też doskonała przynęta – w postaci twardej, zakładanej na tzw. gumkę lub lasso zbudowane z żyłki, albo przewiercony i założony na typowy zestaw włosowy. Taki rodzaj przynęty można użyć wielokrotnie i nawet po spudłowanym braniu jest nadal gotowy do użytku. Często twardy pellet jest chętnie pobierany przez większe ryby, ale też nie zawsze. Tu hitem okazuje się pellet Expander. To nic innego, jak pellet w postaci chrupka, który pompujemy przed użyciem.
Jak zrobić to prawidłowo? Wsypujemy pellet do pudełka z pompką i zalewamy go wodą. Wyciągamy z pudełka powietrze tak, aby Expander opadł na dno. Po tym zabiegu pozostawiamy pellet w wodzie przez 40 minut, po czym możemy wodę odlać. Przynęta jest już gotowa do użycia!

 

Kukurydza
Przynęty i zanęty na łowiska komercyjne to nie tylko pellet i zanęta o zapachu halibuta. Dużą popularnością cieszy się również kukurydza. Osobiście jestem zwolennikiem tej gotowej, kupowanej w sklepie, zapakowanej do puszki lub słoiczka. Ziarna te służą nam zarówno jako zanęta, jak i przynęta.
Dodawane do zanęty zwiększają jej granulację (poprzez swoje rozmiary), ale również przyzwyczajają rybę do tego, co będzie założone na haczyk. Kukurydza jako przynęta haczykowa też ma w sobie coś ciekawego. Wydaje się czymś wyjątkowo popularnym, ale mały „tuning” pozwala nam zrobić z niej zupełnie inną przynętę. Pierwszy sposób na jej podrasowanie to wyciśnięcie z niej miąższu poprzez naciśnięcie ziarna. Pozwala nam to na uzyskanie ziarna lżejszego od pozostałych, przez co wolniej opadającego. Przynęta taka jest mniejsza i łatwiej skuszą się na nią słabiej żerujące ryby. Innym sposobem na słabo żerujące ryby lub w zimniejsze pory roku jest przycięcie ziarna nożyczkami, a dokładnie ucięcie dolnej części. Uzyskujemy minikukurydzę, która szybciej skusi mniej chętnie żerujące ryby niż wielkie ziarno.

 

Białe robaki
Kolejną, na nowo przeze mnie odkrytą przynętą są białe robaki. Jedna z najpopularniejszych przynęt w naszym kraju, na łowiskach komercyjnych miała dla mnie swój nowy debiut. Standardowo każdy z nas stosował jako przynętę i dodatek do zanęt żywe robaki. Tymczasem ciekawym rozwiązaniem jest ich martwa odmiana. Utopione larwy mają nadal naturalny kolor i zachowują swoje pozostałe właściwości, ale dla ryb są o wiele ciekawszym kąskiem, ponieważ nie kojarzą się im z żywymi robakami, z którymi wcześniej miały do czynienia. Ponadto taki robak nie zagrzebuje się w dnie, tak jak jego żywa wersja. Mamy przez to pewność, że podana przez nas ilość robaków na pewno jest w łowisku, a nie pod nim.

 

Kulki proteinowe
Kulki proteinowe w wersji mini to też ciekawa przynęta do metody włosowej. Najczęściej stosowana do metod Fe­eder, ale również do zestawów z ciężarkiem. Bardzo pomocnym rozwiązaniem jest to, że kulki mogą być zarówno tonące, jak i pływające. Te ostatnie są interesującą przynętą, która – poprzez swoje właściwości – wyróżnia się na dnie i widoczna jest dla ryb.

Pasty
Ta przynęta to nic innego jak ciasto z pelletu lub zanęty. My znamy je jako formę ugniecionej kaszy manny, na którą niejeden z nas łowił karasie lub inne ryby w dzieciństwie. Gotowe pasty, przygotowane specjalnie na łowiska komercyjne, są przynętą najczęściej o smaku rybnym. Robione są w taki sposób, aby łatwo było formować z nich kulkę i zakładać na hak. Czasami są one dobrym rozwiązaniem na przełowione łowiska, ponieważ rzadko stosowane przez wędkarzy budzą zainteresowanie ryb.

 

Dipy
Jak w każdym rodzaju nęcenia, również nasze zanęty i przynęty możemy dodatkowo uatrakcyjnić poprzez dodanie do nich dodatków zapachowych. Moim zdaniem najbardziej ciekawe są dodatki w postaci dipów. Ten rodzaj atraktora doskonale sprawdza się przy zanurzaniu przynęt, jak również jest doskonałym dodatkiem przy pompowaniu pelletu Expander. Pamiętajcie jednak, że zbyt mocny zapach może przynieść odwrotny skutek do zamierzonego. Używajcie zapachów z głową, a na pewno będziecie zadowoleni z rezultatów.
Temat zanęt i przynęt na karpiowe łowiska nie jest tematem dobrze poznanym w naszym kraju. Przedstawiłem tylko kilka ciekawych opcji, które każdy z Was może w dowolny sposób rozwijać i dopasowywać do swoich łowisk. Pamiętajcie – warto eksperymentować w celu szukania coraz lepszych zanęt i przynęt.

Podczas łowów komercyjnych powinniśmy kierować się jedną zasadą: nasza zanęta jest też naszą przynętą. Dla przykładu, kiedy nęcimy pelletem, ten sam pellet zakładamy na hak. To, czym nęcimy, nie zawsze też będzie pylistą zanętą nawilżaną wodą. Często będzie to zanęta z grubszymi frakcjami.
Przy doborze wielkości pamiętajmy, że im pellet większy, tym dłużej się rozpuszcza i jest większym kąskiem dla ryb. Na przykład pellet 8 mm dłużej pozostanie w łowisku niż pellet 2 mm, ale też będzie bardziej selektywny i dzięki temu może zwabić do naszego zestawu ryby większych rozmiarów. Działa to też w drugą stronę. Taka wielkość pelletu może ryby szybko nasycić, przez co prędzej odejdą z łowiska.


Tekst i zdjęcia Łukasz Kalmus

 

Reklama

Sekrety skutecznego nęcenia komentarze opinie

Dodajesz jako: |
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskie z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"