Felietony wędkarskie, Ptakożercy rzeki - zdjęcie, fotografia
Wiadomości Wędkarskie 01/01/2014 00:00

Ten artykuł odbiegnie nieco od tematyki elektronicznej, aczkolwiek nie aż tak daleko, jak można by się spodziewać. Będziemy się poruszać na skraju profesjonalnej nauki i naszego, wędkarskiego sposobu postrzegania wody i zamieszkujących ją ryb. Wszystko jak zwykle zaczęło się od Internetu, gdzie moją uwagę zwrócił filmik przedstawiający sumy, które – nie uwierzycie – z powodzeniem atakowały kąpiące się gołębie.


Ten artykuł odbiegnie nieco od tematyki elektronicznej, aczkolwiek nie aż tak daleko, jak można by się spodziewać. Będziemy się poruszać na skraju profesjonalnej nauki i naszego, wędkarskiego sposobu postrzegania wody i zamieszkujących ją ryb. Wszystko jak zwykle zaczęło się od Internetu, gdzie moją uwagę zwrócił filmik przedstawiający sumy, które – nie uwierzycie – z powodzeniem atakowały kąpiące się gołębie.


Wielkie półtorametrowe wąsacze z impetem wpływały na kamienistą płyciznę i chwytały niczego niespodziewające się ptaki. Zachowywały się niczym orki polujące na foki na zimnych plażach Patagonii.
Ale po kolei. Opisane zjawisko odbywa się na rzece Tarn w zabytkowym mieście Albi na południu Francji. Od kiedy trwają nietypowe ataki, dokładnie nie wiadomo. Sumy do rzeki Tarn zostały reintrodukowane w roku 1983. Od tamtego czasu wytworzyła się silna populacja tego drapieżnika, która zaczęła polować na ptaki.
W roku 2010 francuski naukowiec Julien Cucherousset wraz z grupą współpracowników postanowił zbadać to zjawisko. Przez kilka miesięcy obserwacji zarejestrował około 50 ataków sumów, z czego prawie 30 zakończyło się sukcesem. W trakcie badań naukowcy zadali sobie pytanie, jak dużą część w całości zjedzonego pokarmu stanowią gołębie. Wydawałoby się, że zbadanie takiego wskaźnika jest bardzo trudne lub nawet niemożliwe. Badanie treści żołądków sumów daje tylko wycinkową odpowiedź i wiąże się z dużym nakładem pracy.

Na grafice widzicie całą sekwencję podpływania suma do ptaków, a następnie błyskawiczny atak


Na mapie okolicy mostu (bing maps) widzicie dwa miejsca, w których dochodzi do ataków (białe strzałki). Szczególnie atrakcyjna jest wysepka przy konstrukcjach hydrotechnicznych


Na co dzień Julien Cucherousset w swoich badaniach naukowych

Naukowcy poszli w innym kierunku. Postanowili wykorzystać metodę izotopową, która opiera się na przebadaniu unikatowych konstelacji izotopowych w ofiarach drapieżników, jakimi są ryby, raki, oraz najbardziej interesujące nas – gołębie.
Na czym polega metoda izotopowa – okazuje się, że większość pierwiastków, z których zbudowany jest nasz świat, nasze ciała, ciała zwierząt i roślin, posiada odmiany zwane izotopami, które różnią się liczbą neutronów w jądrze. Na przykład popularny węgiel ma trzy odmiany izotopowe, podobnie tlen i azot (2 izotopy). Żeby było ciekawiej, stosunek wymienionych izotopów w całkowitej masie pierwiastka zawartego w naszych ciałach w dużej mierze zależy od środowiska, w którym żyjemy, od pokarmu, który jemy, oraz powietrza, którym oddychamy. Podobnie jest ze zwierzętami. I dlatego jeśli – na przykład – migrują, to na podstawie składu izotopowego można również określić miejsce, z którego przywędrowały.

Żebyście to mogli lepiej zrozumieć, podam przykład. Łowimy krąpia w Zalewie Zegrzyńskim, pobieramy od niego próbkę do badań składu izotopowego. Następnie to samo robimy z innymi gatunkami ryb. Każdy gatunek posiada coś na kształt izotopowego odcisku palca i wnosi go do ciała drapieżnika, który go spożywa. Po wprowadzeniu danych do zaawansowanych modeli matematycznych jesteśmy w stanie stwierdzić, jaki procent poszczególnych grup pokarmu wchodzi w skład diety żywieniowej drapieżników występujących w badanym akwenie.
Jeśli chodzi o rzekę Tarn, badania pokazały, że gołębie mogą stanowić od 20 do prawie 30 procent diety sumów na tym odcinku. Jak widać, sumy nauczyły się doskonale korzystać z tego dodatkowego źródła pokarmu.
Dlaczego w ogóle zainteresowałem się takimi badaniami, co w nich jest takiego, co powinno nas, wędkarzy, obchodzić? Otóż powód jest prosty – wśród wędkarzy, ale także wśród urzędników odpowiedzialnych za stan wód i liczebność populacji ryb panuje pogląd, że naszych wód nie da się zinwentaryzować, jak to się mówi woda to nie las, w którym da się policzyć drzewa. Otóż, moi drodzy, takie myślenie jest zupełnie nieprawdziwe. Z pomocą dobrej klasy profesjonalnych echosond i innych nowoczesnych technik badawczych da się to zrobić z łatwością i wcale nie jest to horrendalnie drogie. Przykład – badanie izotopowe próbki tkanek – metoda, którą posłużył się Julien Cucherousset w prestiżowym laboratorium Cornell University Stable Isotope Laboratory w Nowym Jorku – to koszt około 10–12 $.
Profesjonalna echosonda z dobrym oprogramowaniem analitycznym z łatwością jest w stanie określić biomasę planktonu, ryb oraz roślinności, a także ich rozmieszczenie na terenie akwenu. Technologia jest gotowa do wykorzystania, powstaje tylko pytanie, czy jest wola i wiedza, aby ją zastosować do udoskonalenia sposobów gospodarowania zasobami wodnymi. Niestety, wydaje się, że myślenie przestarzałymi dogmatami wciąż trzyma się dobrze, a może tak jest po prostu wygodniej. Tak więc jeśli ktoś mówi Wam, że nie da się monitorować zasobów jeziora, to zwyczajnie mija się z prawdą.


Po tej krótkiej dygresji powróćmy do sumów. Kocham wielkie ryby i bardzo ucieszyłem się, kiedy przeczytałem, że odcinek rzeki, na którym odbywają się niecodzienne ataki na gołębie, jest wyłączony z użytkowania rybackiego i wędkarskiego. Polowanie sumów na ptaki to niesamowity widok i w internetowym suplemencie do tego artykułu na stronie „Wiadomości Wędkarskich” (www.ww.media.pl) znajdziecie uzupełniony komentarzami filmik, na którym widać, jak to się odbywa i uwierzcie mi – warto to zobaczyć.


Suplement do artykułu "Ptakożercy z rzeki Tarn"



Tekst i grafiki

Reklama

Ptakożercy z rzeki Tarn komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskie z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"