Rzeka, Pontonem Pilicy - zdjęcie, fotografia
Wiadomości Wędkarskie 17/08/2018 01:01

Przez wiele lat, kiedy wspólnie z przyjaciółmi z Warszawy planowaliśmy wypady na ryby, byłem jedynym, który proponował Pilicę. Oni woleli Narew albo Bug – jako rzeki większe, głębsze, a przez to rzekomo bardziej rybne. Najczęściej te polemiki kończyły się tym, że samotnie trafiałem nad Pilicę, czego bynajmniej nie żałuję. Rezultaty były różne, po prostu jak to na rybach...

 

 

 

Tu muszę przyznać – lubię mniejsze rzeki, bo łatwiej je „czytać”, łowienie jest bardziej finezyjne, a dla mnie ciekawsze. Należy także pamiętać, że Pilica jest najdłuższym, lewobrzeżnym dopływem Wisły, naszej największej rzeki, z której wpływają na tarło (i nie tylko) duże ryby. Bezsprzecznie teraz Pilica niesie bardziej czystą wodę, co ma także wpływ na te wędrówki. 
Do niedawna najlepiej przeze mnie poznany był odcinek przyujściowy, od Warki w dół rzeki. Jednak od kilku lat zbyt duży tłok w tym rejonie spowodował, że znane mi miejscówki przestały już być atrakcyjne i kilkakrotnie pojechałem w górę od Warki. Zachęcała mnie dodatkowo mapa, a konkretnie widok rzeki niesamowicie meandrującej na odcinku Białobrzegi – Warka. Trafiłem tam na dosyć ciekawe miejsca. Nie tak zdeptane, jak poniżej, niemniej nie takie, jak bym chciał. Nawet kierując się dość dokładną mapą, nie wszędzie mogłem dojechać samochodem. A meandry nie dawały mi spokoju. Wreszcie olśnienie: by dokładniej poznać ten odcinek rzeki, postanowiłem nią spłynąć! Oczywiście nie wpław, ale pontonem, a przy okazji wędkować. Plan doszedł do skutku, a ja poznałem nową, wspaniałą, nieznaną dotychczas Pilicę. 

 

 


Organizacja
Cała wyprawa pontonowa mogła się odbyć dzięki pomocy kolegi Janka Płużyczki, świetnego wędkarza z Kępy Niemojewskiej, który tam mieszka od urodzenia, a Pilicę zna jak mało kto. To on zorganizował całe przedsięwzięcie. Co więcej, zaproponował, by płynąć dwoma powiązanymi ze sobą pontonami w czteroosobowym składzie. Okazało się później, że była to trafiona decyzja. Cały pływający zestaw był bardziej stabilny i bezpieczny, choć trochę trudniejszy w sterowaniu. Nieocenioną rolę sterników odgrywali Darek z Kępy Niemojewskiej i Paweł z Białej Góry, obydwaj miejscowi wędkarze, również świetnie znający rzekę. Przeważnie było tak, że jeśli dwójka z nas wędkowała, to pozostali musieli sterować. Ja niewiele udzielałem się w tych czynnościach, bo robiłem zdjęcia i notatki.


Trasa spływu
Wyprawę zaczęliśmy przed starym mostem w Białobrzegach, spływając w dół rzeki. Już w rejonie miasta Pilica mnie zachwyciła. Woda głęboka, liczne wyspy i zakręty tworzą obiecujące łowiska. Można pozazdrościć wędkarzom mieszkającym w mieście, że mają tylko chwilę na dotarcie do tych miejsc. Zaraz za nowym mostem na trasie S7 zaczynają się piękne meandry, którymi płyniemy prawie do samej Warki. To one powodują, że z odcinka (w prostej linii) ok. 20 km robi się dobre trzydzieści. No i te wyspy. Na całej trasie naliczyłem ich ponad trzydzieści, uwzględniając tylko te większe. 
Właśnie wyspy nadają rzece inny charakter. Tworzą po bokach długie odnogi, z głębokimi rynnami, z pasami trzcin, z licznymi przykosami. W wielu odnogach mijaliśmy ogromne, powalone drzewa, które w kilku przypadkach wręcz czopowały koryto, prawie uniemożliwiając opłynięcie wyspy. Wymyte za tymi drzewami bardzo głębokie doły to świetne kryjówki sumów. Niestety, tego dnia nie było możliwości, by na nie zapolować. Moim podstawowym celem było lepsze poznanie opisywanego odcinka, a czasu było niewiele. Te atrakcje zostawiam sobie na niedaleką przyszłość, choć wątpliwe jest, bym trafił z brzegu w te same, piękne, upatrzone miejsca. Płynąc pontonem, siedzi się nisko i widzi się tylko wysokie, zarośnięte brzegi, bez żadnych punktów odniesienia. No i jeszcze kwestia dojazdu przez dość dziki teren. Nawet mając dokładną mapę i informacje, wielokrotnie przekonałem się, że jest to niemożliwe. 
Pomiędzy Brzeźcami a Biejkowem Pilica zmienia charakter. Robi się płytsza, za to bardzo szeroka, tworząc wrażenie wielkiej rzeki. Nie gustuję w takich odcinkach i nie polecam, chociaż i tutaj, w przybrzeżnych zatoczkach i trzcinowiskach, można znaleźć niezłe, szczupakowe stanowiska. Za Biejkowem, do Bud Michałowskich, rzeka znów staje się głębsza i ciekawsza dzięki licznym wyspom, a przed Zatorem, aż do końca spływu, ponownie płyniemy meandrami. Na szczególną uwagę wędkarzy powinien zasługiwać rejon Białej Góry, gdzie obfitość ciekawych miejscówek łączy się ze wspaniałym krajobrazem dziko płynącej Pilicy. Wierzcie mi, takich miejsc nie spodziewałem się tak niedaleko od Warszawy. Odcinek od Białobrzegów do Kępy Niemojewskiej (gdzie zakończyliśmy spływ) jest bez porównania lepszy od odcinka Warka – ujście.

 

 

 


Ryby
Żaden z nas tego dnia nie mógł pochwalić się konkretnym sukcesem wędkarskim, zresztą nie ryby były naszym celem. Warunki również nie były korzystne. Pośpiech, upał ponad 30° i bardzo wysoki stan wody na pewno się do tego przyczyniły. Kilka dni wcześniej na wielu rzekach były stany powodziowe, a woda jeszcze opadała. Przykosy, tak liczne na Pilicy, na które liczyłem, były przeważnie niewidoczne. Ciśnienie spadało, słychać było odległe burze. Wędkarze, pytani przez nas na trasie o wyniki, mówili o totalnym bezrybiu. My zaliczyliśmy 70 dag klenia i 1,5 kg szczupaka. Z żalem mijaliśmy wiele kapitalnych miejsc, którym po prostu należało poświęcić więcej czasu. Moi towarzysze wyprawy co jakiś czas wskazywali na niektóre z miejscówek, gdzie w poprzednich sezonach złowili ponad 5-kilogramowe szczupaki i ponad 20-kilogramowe sumy. 
Ryby w Pilicy są, choć nie jest to rzeka dla niecierpliwych, pragnących natychmiastowych, spektakularnych wyników. Trzeba ją poznać, bo „z marszu” prawdopodobnie nie złowimy nic. Sugerowałbym raczej kilkudniowe wypady, w dobrze zaplanowane miejsca. Na jakie ryby możemy najczęściej liczyć? Na pewno będą nimi spore klenie i brzany, przyzwoite szczupaki, chociaż utrapieniem są liczne ataki tych niewymiarowych. Podobnie jest z sumami, mimo to duże łowi się dość często. 
Nie ma co liczyć na sandacza, poza samym ujściem. Powyżej nigdy go nie złowiłem, a moi miejscowi znajomi sporadycznie, mimo że niewymiarowe zahaczają się dość często. Z innych gatunków w trzcinowiskach i wyrwach brzegowych częstą zdobyczą, zwłaszcza na spinning, będzie okoń. We właściwie zanęconych dołkach i fragmentach spokojnej toni zawsze możemy liczyć na sporego jazia, leszcza i płoć. Pilica słynęła kiedyś z ogromnych stad jazi. Niestety, to już przeszłość, a świnka i certa wyginęły zupełnie. 
Wracając jednak do moich sugestii. Namawiałbym, zwłaszcza przy łowieniu szczupaków, do zamiany spinningu na żywcówkę. Obserwując miejscowych kolegów, przekonałem się nieraz o większej skuteczności tej metody. Bynajmniej nie jest to łowienie stacjonarne. Polega na penetrowaniu (z wiaderkiem z żywcami) sporego odcinka brzegu. Żywca podaje się raz, czasem dwa razy w dołki, bardzo blisko brzegu, za przeszkody w nurcie lub w nieodległe przykosy. Jeśli nie ma brania – idzie się dalej. Optymalny jest zestaw ze sporym, przelotowym centrycznie spławikiem, co zapewnia dalsze wyrzuty. Zdarza się, że żywcem zainteresuje się sum. Doświadczyłem tego dzień wcześniej, kiedy ulokowałem żywca w głębokim dole. Branie było gwałtowne i natychmiastowe. Nieduży sum oczywiście wrócił do wody.


 

Dojazd do rzeki

 

Rzeka, meandrując na opisywanym odcinku, przenosi nas na znaczne odległości w kierunku północ – południe. Od północy przybliża nas do wysokiej skarpy z drogą nr 731, a na południu do płaskiego brzegu, gdzie widoczne są początki Puszczy Stromieckiej. Zarówno z prawego, jak i lewego brzegu jest sporo dojazdów do rzeki. Są też dwa mosty: w Michałowie i Biejkowie. 
Lewy, północny brzeg wydaje się lepszy dla dojazdu, ale jest bardziej „cywilizowany” – więcej tu dacz, większa presja na rzekę. Osobiście wybieram południowy, prawy brzeg, gdzie jest trudniej i więcej niewiadomych, lecz bardziej dziko i ciekawiej. Dobrze zaopatrzyć się w dokładną mapę, choć i to może zawieść. Polecam zwłaszcza pobliże Białobrzegów oraz okolice Białej Góry. Wypad na jesienne drapieżniki lub parodniowy, późnowiosenny przyjazd z pontonem na jedną z licznych wysp może okazać się strzałem w dziesiątkę.

 

 

 

 

Tekst, mapa i zdjęcia Krzysztof Gozdera 

 

 

 

 

Reklama

Pontonem po Pilicy komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskie z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"