, Planeta sumów - zdjęcie, fotografia
Wiadomości Wędkarskie 01/02/2013 00:00

W wędkarskiej praktyce z elektroni­ką najbardziej liczy się doświad­czenie. Im częściej widzimy ryby na ekra­nie, tym łatwiej i z większą precyzją roz­poznajemy je potem, nawet w trudnych warunkach. Chciałbym Wam przedstawić miejsce, gdzie z powodzeniem można przetesto­wać nowoczesny elektroniczny oręż, bo podobnie jak wojsko każdy wędkarz musi mieć swój poligon.


 

W wędkarskiej praktyce z elektroni­ką najbardziej liczy się doświad­czenie. Im częściej widzimy ryby na ekra­nie, tym łatwiej i z większą precyzją roz­poznajemy je potem, nawet w trudnych warunkach. Chciałbym Wam przedstawić miejsce, gdzie z powodzeniem można przetesto­wać nowoczesny elektroniczny oręż, bo podobnie jak wojsko każdy wędkarz musi mieć swój poligon. Miejsce, gdzie testuje nową broń i nowe taktyki.

 

Długo szuka­łem takiej wody dla siebie, aż w końcu moja uwaga zwróciła się ku Hiszpanii i rzece Ebro. O Ebro słyszałem cuda – sumy powyżej 100 kilogramów, 20-kilogramowe karpie, do tego wielkie sandacze, gigantyczne okonie (nawet powyżej 3 kilogramów) i płocie o masie przekraczającej 1,5 kilogra­ma. Stwierdziłem, że to idealna woda, aby przetestować echosondę i boczny sonar. Kiedy podjąłem decyzję wypadu nad Ebro, okazało się, że są tam już nawet pol­skie ośrodki wędkarskie. Wybrałem nowo powstałą bazę o nazwie Fishing Planet (http://fishingplanet.pl/). Mają nowe, solid­ne, aluminiowe łodzie z mocnymi silnika­mi, a właściciel – Robert Cyferkowski – to zapalony wędkarz i przemiły człowiek. Polecam wyjazd w to miejsce, bo jeszcze jest tanio, a z drugiej strony taka wyprawa to praktycznie 100-procentowa szansa na pobicie życiowego rekordu.



Mapa przedstawia rzekę Ebro w okolicy miejscowości Caspe. Jeśli chcecie obejrzeć okolicę bliżej, wystarczy przepisać współrzędne z mapy do Google Maps. Dla tej okolicy dostępna jest również usługa Street View.


Ebro to fantastyczna rzeka, a jej wody zebrane w zbiorniku zaporowym poło­żonym w okolicy miejscowości Caspe to prawdziwa gratka dla takich jak ja miłośni­ków podwodnych przeszkód. Są tutaj całe zatopione sady, drogi i zabu­dowania, a ponieważ podłoże jest skaliste, to często na środku rzeki występują niesamowicie ukształtowane, skaliste, pod­wodne wyspy. W wielu miej­scach woda wyrzeźbiła w skale głębokie na kilka metrów bruz­dy, które są idealnym schronie­niem dla ryb.

Patrząc na ekran echosondy z bocznym sonarem, aż chce się pływać i oglądać, bo tyle dzieje się pod wodą. Ale wróćmy do elektroniki.


Nad Ebro spotkałem Artura Betchera – świetnego łowcę sumów – i postanowiliśmy wspólnie przetestować naj­słynniejszą wodę sumową w Europie. Łowienie sumów z kwo­kiem to jedna z najskutecz­niejszych metod pozwalających zwabić ryby w pobliże przynęty umieszczonej bezpośrednio pod łodzią. Do tego sposo­bu wędkowania idealnie nadaje się echo­sonda. Sonar z łatwością potrafi wykryć rybę zbliżającą się do przynęty.

Przez pierwsze dwie godziny wspólnej wypra­wy mieliśmy kilkanaście wyjść sumów, które zarejestrował ekran echosondy (zobacz filmik).

Stwierdziliśmy, że kwoczenie działa, a ja – dzięki umiejętnościom Artura – zapi­sałem na karcie pamięci echosondy tyle sumowych ech, ilu w Polsce nie widzia­łem przez całe życie. Postanawiamy zrobić boczno-sonarowy rekonesans po okolicy. Jego efekty widzicie na fotografiach.

Szo­kująca jest liczba ryb, które pojawiają się w wiązce i nie mówimy tu o drobnicy. Już po kilkunastu minutach na ekranie pojawia się potężny kształt i dzięki magii obrazu ze StructureScana żaden z nas nie ma wąt­pliwości, że ta wielgaśna kijanka to jeden z pięciu milionów sumów, które według szacunków zamieszkują tę rzekę.

Na tej samej fotce, nieco wcześniej dostrzeżony, potężny karp. Po czym go poznaliśmy? Zwróćcie uwagę na cień, jaki rzuca na dno. Cień jest szeroki i lekko zaokrąglony. W innych okolicznościach można by jeszcze mieć wątpliwości co do gatunku ryby, na przykład mógłby to być również wielki leszcz, ale przecież tutaj leszczy nie ma.


Na grafice widzicie obraz suma czającego się na dnie rzeki (strzałka A). Po pra­wej stronie powiększony fragment sonogramu (A) z wyróżnionym obrazem suma. Strzałka B pokazuje z kolei karpia. Po prawej powiększenie. Zwróćcie uwagę na charakterystyczny kształt cienia rzucanego przez rybę na dno.


Płyniemy dalej i docieramy do miej­sca, gdzie poorane rozpadlinami pochyłe dno przypomina nieco grzędy w kurniku. Wyżej grupują się zbite ławice drobnych ryb, płoci i uklei. Niżej, w szczelinach skalnych, warują drapieżniki czekające na odpowiedni moment do ataku.


Ten sonogram pokazuje poorane głębokimi bruzdami dno rzeki. Chmurki zaznaczone strzałkami A to ławice drobnych ryb. Strzałki B pokazują ryby drapieżne ukryte w rozpadlinach poniżej ławic drobnicy.


Ściemnia się i wracamy do bazy, a tam czekają już na nas – oprócz kolacji – opo­wieści Piotra, drugiego właściciela Fishing Planet. Nie przytoczę Wam najbardziej wędkarsko hardcorowych historii (musi­cie tego doświadczyć sami), ale pewna opowieść – nieco lżejszego kalibru – utkwi­ła mi w pamięci. Piotr opowiedział nam, jak miejscowe sumy wykorzystują ciąg uklei na tarło. Biedne małe srebrne rybki muszą pokonać progi wodne na rzece Ebro, aby dostać się do tarlisk znajdujących się w dole rzeki. Jeden z takich malowniczych przełomów znajduje się niedaleko klaszto­ru w miejscowości Escatron. Możecie uwie­rzyć lub nie, ale wielkie sumy gromadzą się wtedy poniżej progu, często w wodzie o głę­bokości kilkunastu centymetrów, i czekają na spływające w dół rzeki ukleje. Ukleje z impetem pokonują progi, często wyskakują z wody, a wtedy wpadają zgromadzonym poniżej sumom prosto w paszcze. Podobno wygląda to niesamowicie i wyznam szcze­rze – bardzo chciałbym rozliczyć Piotra z tych opowieści. Możliwe więc, że za jakiś czas doczekacie się zdjęć lub filmu pokazu­jącego, jak to się odbywa.

 

 

Tekst, zdjęcie i grafiki

Reklama

Planeta sumów komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskich z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"