, okonie zalew Mielimąka - zdjęcie, fotografia
Wiadomości Wędkarskie 01/01/2011 00:00

Ze spiętrzenia niewielkiej rzeki Margoninki powstał pod Margoninem w Wielkopolsce sztuczny zalew Mielimąka. Akwen otoczony jest lasem, a zakaz stosowania silników spalinowych powoduje, że jest tu cicho i urokliwie.



Ze spiętrzenia niewielkiej rzeki Margoninki powstał pod Margoninem w Wielkopolsce sztuczny zalew Mielimąka. Gdy planowano budowę, jego zadaniem miało być nawadnianie nadnoteckich łąk. Obecnie pełni jednak przede wszystkim funkcję zbiornika przeciwpożarowego.


Jego nazwa pochodzi od położonej nieopodal niewielkiej osady. Powierzchnia akwenu wynosi ok. 50 ha (przy pełnym spiętrzeniu), średnia głębokość to mniej więcej 2 metry, najgłębiej jest w okolicach tamy, gdzie dno opada do około 6 metrów. Akwen otoczony jest lasem, a zakaz stosowania silników spalinowych powoduje, że jest tu cicho i urokliwie.
Mielimąka to łowisko ciekawe i rybne, ale z kluczem. Wszystkich wędkarzy zwiedzionych barwnymi opisami przestrzec trzeba, że wypad nad ten zalew bez podstawowej wiedzy o jego charakterze i bez odpowiedniego przygotowania na pewno skończy się rozczarowaniem. Ale warto spróbować, bo starania zwieńczyć może bardzo udany połów.
Główną przeszkodą dla wędkarzy są liczne podwodne zaczepy, pozostałość po rosnącym tu niegdyś lesie. Są tu zatopione drzewa i krzewy, w innych miejscach rozciągają się karczowiska. Wędkowanie tutaj to prawdziwe wyzwanie.
Na jakie ryby mogą liczyć wędkarze? Jest tu przede wszystkim sporo okonia, a także ładne liny, płocie, leszcze, karasie i amury, a z ryb drapieżnych szczupaki. Jakiś czas temu zbiornik był zarybiony sandaczem i sumem. W Mielimące są także karpie i węgorze, ale na wędkę trafiają stosunkowo rzadko.

Zbiornik powstał około 10 lat temu. Bardzo szybko napłynęły do niego ryby z położonego nieopodal Jeziora Margonińskiego (rzeczka Margoninka łączy te dwa akweny). Podobnie jak w innych tego typu zbiornikach, w pierwszym okresie pojawiło się bardzo dużo okoni. Sława Mielimąki jako okoniowego eldorado rosła błyskawicznie, jednak wraz z upływem lat populacja tego gatunku zmniejszała się, na co wpływ miała z jednej strony presja wędkarska, z drugiej zaś "dojrzewanie" zbiornika.

W porównaniu z latami ubiegłymi Mielimąka jest mocniej zarośnięta, dostęp do łowiska bez łódki lub pontonu jest ograniczony i możliwy tylko od strony parkingu PZW (parking ulokowany jest nad samą wodą, można tu zaparkować samochód, jest tu także miejsce do wodowania łodzi, od strony drogi Chodzież – Margonin). Nad Mielimąką nie ma żadnych pomostów i kładek. Tu spotykają się głównie zwolennicy metod gruntowych, stosujący przede wszystkim feedery z koszyczkiem. Wygodnie z brzegu łowi się jedynie wędką z kołowrotkiem, bo wzdłuż brzegu ciągnie się rozległa płycizna, porośnięta roślinnością wynurzoną. Aby wędkować wędziskiem bez kołowrotka, konieczne jest wejście na odległość od kilku do kilkunastu metrów w głąb zalewu.

Kilka lat temu Mielimąka słynęła z bardzo dużej populacji wyrośniętych linów. Do tej pory wielu wędkarzy przyjeżdża z odległych nawet miejscowości, aby zapolować na te piękne ryby; nie powinno to dziwić, bo niewiele jest w Wielkopolsce łowisk, gdzie regularnie łowi się ryby ważące dwa kilogramy i więcej. Obecnie populacja tej ryby bardzo się zmniejszyła. Na mielimąckie liny najlepsza jest klasyka – łowisko zanęcone zanętą typu "karaś – lin", na haczyku czerwony robak lub kukurydza. Oprócz lina w Mielimące jest także przyzwoita, wyrośnięta płoć oraz karaś (zarówno srebrzysty, jak i nasz, polski). Jest tu także spora populacja amurów, wielu amatorów silnych wrażeń przyjeżdża tylko po to, aby przeżyć wspaniałą przygodę w czasie holowania dużego okazu. A trafiają się, bagatela, amury powyżej 15 kilogramów. Sprzęt łowców ryb tej wielkości musi być bardzo mocny, bo ze względu na zaczepy holowanie musi być kontrolowane. Trafiają się także karpie, ale ich populacja jest zdecydowanie mniejsza.

Spinningiści polują przede wszystkim na okonie oraz szczupaki i sandacze. Te dwa ostatnie gatunki trafiają niezbyt często i ryby nie przekraczają dwóch, trzech kilogramów. Sporadycznie trafia się sum, złowienie go to prawdziwe wydarzenie, szeroko komentowane nad Mielimąką. Słyszy się najwyżej o kilku rybach w sezonie, ale za to trafiają się okazy ważące nawet do 30 kilogramów.

Dzisiaj Mielimąka to głównie łowisko okoniowe i chociaż pasiasty drapieżnik nie bierze tak chętnie, jak jeszcze kilka lat temu, to nadal może dać wiele satysfakcji. Niestety, trudno o większe okazy, najczęściej biorą ryby w granicach 17–20 centymetrów.

Na skuteczne spinningowanie w Mielimące nie ma jakiegoś szczególnego patentu. Ze względu na liczne zaczepy, klasyczne prowadzenie przynęty, w tym penetracja strefy przydennej, w zasadzie nie wchodzi w grę. Stosowane są najczęściej przynęty lekkie, a nawet bardzo lekkie, głównie niewielkie obrotówki, rippery i twistery. Mniej istotna jest kolorystyka, w większym stopniu liczy się umiejętność prowadzenia przynęty. Należy ją prowadzić w bezpiecznej strefie, z dala od zaczepów, i energicznymi ruchami prowokować drapieżniki przyczajone pośród korzeni. Miejscowi wędkarze znają topografię akwenu na tyle dobrze, że najbardziej uciążliwe zaczepy są rozpoznane i omijane. Metoda żywcowa cieszy się nieco mniejszym zainteresowaniem, co dziwi, bo w tych warunkach wydaje się niemal idealna.

Okonie trzymają się głównie płytszych miejsc zbiornika, często żerują przy wystających z wody krzakach. Takie miejsca, jak choćby okolice jedynej wyspy na zalewie, położonej mniej więcej w połowie odległości pomiędzy parkingiem PZW a ruinami starego młyna, w sezonie są licznie oblegane przez spinningistów. Ciekawostką jest fakt, że okolice ruin upatrzyły sobie bobry, które założyły tutaj swoje żeremia i nie zważając na obecność wędkarzy prowadzą spokojną egzystencję.

Zalew Mielimąka jest łowiskiem PZW, a jego bezpośrednim opiekunem jest Koło PZW w Margoninie. Obowiązuje zakaz stosowania silników spalinowych, dopuszczone są tylko silniki elektryczne.

Reklama

Na liny i okonie - zalew Mielimąka komentarze opinie

  • Pike - niezalogowany 2013-08-16 18:08:48

    Nie wiem skąd posiada Pan takie informacje ale od wielu lat łowię na Mielimące... pamiętam jak tam wyglądało przed zalaniem... i nigdy nie widziałem ani nie słyszałem o złowieniu amura, nawet niewymiarowego... sum był wpuszczany już trzy razy ale największe sztuki złowione w 2013 roku (te z pierwszego zarybienia) nie mają nawet 20 kg a co dopiero tyle co Pan pisze i to kilka lat temu... nieprawdą jest również że nie da się łowić z brzegu na bata... sam łowiłem na 5m bata siedząc na brzegu i to takie ryby do 2 kg... są miejsca i to wiele, gdzie na odległości mniejszej niż 10m od brzegu jest około 3 metry głębokości... w artykule jest jeszcze wiele nieprawidłowości ale już wystarczająco się rozpisałem

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskich z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"