Jak łowić ryby - techniki , Mazowieckie pstrągi - zdjęcie, fotografia
Wiadomości Wędkarskie 01/05/2012 00:00

Pierwszą rzeką wytypowaną do zarybień był Świder. Narybek pstrąga i lipienia uzyskaliśmy z ośrodka zarybieniowego zlokalizowanego wówczas nad Jeziorem Czerniakowskim w Warszawie. Później działacze koła z Mińska Mazowieckiego oraz Warszawskiego Klubu „Pstrąg” wytypowali następne rzeki do zarybień rybami szlachetnymi.


Pewnie wielu z Was, czytając tytuł artykułu, pomyśli: „Co ten Marian wypisuje. Pstrągi na Mazowszu? To chyba jakieś nieporozumienie. Przecież na terenie Polski pstrągi potokowe występują głównie na dwóch obszarach – na południu, na terenach górskich, i w pasie północnym kraju”.

Częściowo będziecie mieli rację. Ale niezupełnie. Pstrągi bowiem od wielu lat bytują również w kilku rejonach Polski, gdzie dawniej nigdy nie występowały. Jak do tego doszło? Prekursorami zasiedlenia pstrągów do małych rzek, w których te ryby nie występowały, byli wędkarze z Krakowa. Już w 1938 roku kilku entuzjastów połowu pstrągów założyło Towarzystwo Wędkarskie „Strumień” z siedzibą w Krakowie. Członkowie towarzystwa, nie mając zbyt dużo czasu i środków finansowych na częste wyjazdy na ryby w góry, postanowili działać inaczej. Wydzierżawili w ramach przetargu małą rzekę Dłubnię (szerokość 0,5 do 2,5 m, długość 30 km) odległą od Krakowa o mniej więcej 14 km. Inicjatorzy pomysłu, panowie Stroka, Dzikowski, Gołębiewski i Śliwiński, dobrali jeszcze kilku zwolenników i za ciężko zarobione grosze zaczęli sukcesywnie zarybiać rzekę pstrągami. Po kilku latach okazało się, że wyniki są wspaniałe. Wtedy liczniejsze już grono wydzierżawiło drugą rzekę Szerniawę (od 1 do 3 m szerokości, około 40 km długości), 30 km od Krakowa, powtarzając eksperyment również z bardzo pomyślnym skutkiem. Pstrągi w Dłubni i Szerniawie utrzymują się do dziś.

Na początku lat pięćdziesiątych byłem prezesem koła PZW w Mińsku Mazowieckim. Na jednym z zebrań zarządu koła przedstawiłem propozycję podobnych działań. Uważałem bowiem, że na terenie powiatu i województwa znajduje się kilka bystrych rzek nadających się do zasiedlenia pstrągami. Propozycja została entuzjastycznie przyjęta. I tak się zaczęło. Pierwszą rzeką wytypowaną do zarybień był Świder. Narybek pstrąga i lipienia uzyskaliśmy z ośrodka zarybieniowego zlokalizowanego wówczas nad Jeziorem Czerniakowskim w Warszawie. Później działacze koła z Mińska Mazowieckiego oraz Warszawskiego Klubu „Pstrąg” wytypowali następne rzeki do zarybień rybami szlachetnymi. Były to: Jeziorka, Rządza, Czarna i ich małe dopływy. Rzeki te były w różnym stopniu zarybiane, głównie pstrągami potokowymi. Od roku 2000 Jeziorka, Czarna i Rządza figurowały w Informatorze Wód Krainy Pstrąga i Lipienia Zarządu Głównego PZW jako kraina ryb łososiowatych.

W górnym i środkowym biegu Jeziorki pstrągi potokowe utrzymują się od przeszło 10 lat, mimo że jest ona okresowo zatruwana ściekami. W Rządzy „fariosy” bytują na całym jej biegu, z wyłączeniem tylko zbiorników w m. Witkowizna i m. Rządza. Wyrośnięte pojedyncze osobniki pstrągów łowiono nawet w Zalewie Zegrzyńskim, do którego spływały.

Paradoksalnie najlepsza rzeka pstrągowa Mazowsza – Świder – nie figuruje jednak w Informatorze WKPiL jako kraina ryb łososiowatych, choć rzeka była parokrotnie zarybiana zarówno pstrągiem, jak i lipieniem, a populacja tych ryb w Świdrze jest dość bogata. Trafiają się tu nawet kapitalne okazy. Dowodem na to jest połów rekordowego pstrąga potokowego o masie 1,80 kg i długości 55 cm 13 sierpnia 2011 roku. Łowcą tej pięknej ryby był Andrzej Ołowski z Mińska Mazowieckiego („WW” 2/2012). Świder jest rezerwatem   wodno-krajobrazowym, obejmującym odcinki Świdra i Mieni o łącznej długości 46 km wraz z przybrzeżnym pasem terenu po obu stronach rzek szerokości 20 m (łączna pow. 238 ha). Rezerwat rozciąga się na terenie Otwocka i gminy Wiązowna w województwie mazowieckim oraz na terenie gmin Kołbieli i Siennica. Koryta rzek, zwłaszcza Świdra i dolny odcinek Mieni, mają na znacznych odcinkach charakter przełomowy. Występują tu głazowiska, które powodują niekiedy spiętrzenia wód i tworzenie się niewielkich wodospadów. Świder charakteryzuje się bogatym zadrzewieniem brzegów oraz ciekawą, różnorodną fauną wodną i nadwodną. W rzece występują aż 24 gatunki ryb. Do najczęściej poławianych przez wędkarzy, prócz pstrągów i lipieni, należą: klenie, jazie, płocie, krąpie, leszcze, ukleje, okonie, a w głębszych partiach rzeki spore szczupaki. Łowić je można z powodzeniem wszystkimi dozwolonymi regulaminem PZW metodami, prócz pstrągów i lipieni, które powinny być łowione jedynie na spinning i sztuczną muchę, przy zastosowaniu tylko sztucznych przynęt. Z tych względów uważam, że wody Świdra powinny być uznane za „wody górskie”. Obecnie, niestety, Świder, od źródeł do ujścia do Wisły, jest wodą nizinną Okręgu Mazowieckiego PZW.

Na zakończenie pragnę jeszcze raz podkreślić, że w ostatnich dekadach pstrągi potokowe zostały wsiedlone do wielu bystrych rzek nizinnych. Badania wielu naukowców polskich i zagranicznych wykazały bowiem, że życiowe wymagania pstrągów nie są tak wysokie, jak to pierwotnie przypuszczano. Ryba ta ma jedynie duże wymagania tlenowe, natomiast temperaturę wody do 20º C znosi stosunkowo dobrze. W lecie zresztą tak wysoki wzrost temperatury wody w rzekach jest z reguły krótkotrwały. W nocy temperatura obniża się ponownie do wartości optymalnych dla życia pstrągów. Dlatego potokowce doskonale zadomowiły się w wodach nizinnych. Badania w tym zakresie w Polsce prowadzili m.in. J. Błachuta, A. Witkowski, M. Zalewski i wielu innych. Wyniki tych prac były publikowane w czasopismach wędkarskich i innych opracowaniach.

Dużą rolę w introdukcji pstrągów do wód płynących poza terenem ich tradycyjnego występowania odegrali liczni entuzjaści zrzeszeni w „Salmo klubach” PZW w całym kraju. Dzięki ich działaniu zasięg występowania pstrągów znacznie się w Polsce rozszerzył.

 



Tekst i zdjęcia
Reklama

Mazowieckie pstrągi komentarze opinie

  • Wiciu888 - niezalogowany 2012-05-02 07:15:03

    Co to za polityka? Mieszkam nad jedną z nizinnych rzek zarybianych pstragiem regularnie od 3-4 lat. Wcześniej rzeka tętniła życiem. Bogata była w płoć, okonia, krąpie, szczupaka. Dziś koło wedkarskie Płock szczyci sie XXXXX sztukami zarybienia pstrągiem, a nad rzeką nic nie można złapać. Nie ma nic. Tam gdzie introdukowali pstrąga nie ma innych ryb, które wcześniej tam bytowały. Pstrąg teczowy jest drapieżnikiem. Zjada małe ryby. Jak nie ma małych ryb to rzeka umiera, każdy wędkarz to wie. Jest pstrąg ale cholerę trudno złapać. Nie wiem co to z apolityka psuć naturalne ekostystemy żeby mieć możliwośc zaistnienia w statystykach czy żeby paru zapaleńców z centralnej polski mogili sobie muchówką porzucać?

  • Wiciu888 - niezalogowany 2012-04-16 09:38:58

    Witam,
    Bardzo zaciekawił mnie ten artykuł miedzy innymi dlatego że bardzo lubię takie małe rzeki tym bardziej, że Świder jest jeszcze w miarę blisko mojego domu około 30km .Gdy skończyłem czytać ten artykuł powiem brzydko "napaliłem" się na tą rzekę pomyślałem sobie kurcze po co mam jeździć w moje rodzinne strony 300 km jak prawie pod domem mam to samo . Nie zostało mi nic innego jak tylko wyguglować mapę okolicy i zobaczyć dojazd. Później poszukać forum i zobaczyć co tam pływa i na co można liczyć. No i tu się nasuwa kilka pytań. Co autor artykułu "Mazowieckie pstrągi" miał na celu pisząc ten tekst. Powiem szczerze poszukałem kilka forów i kilkadziesiąt opinii na temat tej rzeki powiedzmy na 100 komentarzy około 20 było pozytywnych. Malo tego wypowiadali się ludzie, którzy całe życie mieszkają nad tą rzeką . Zastanawia mnie dlaczego autor umieszcza taki tekst w dziale łowiska? czy złapanie jednego pstrąga na jakiejś rzece czyni odrazu tą rzekę pstrągowym eldorado? czy może redakcji kończą się już pomysły na ciekawe artykuły (w co wątpię) .
    Naprawdę proszę mi wierzyć, że się przeraziłem jak zacząłem czytać komentarze na temat tej rzeki, podobno nędza straszna teraz no chyba, że autor chciał opisać łowisko takie jak było kiedyś bo z opinii forumowiczów wynika, że faktycznie kiedyś to w tej rzece pływały ryby i to całkiem spore.
    Jestem troszeczkę zawiedziony tym artykułem i postawą autora bo mam wrażenie, że pisząc ten tekst kierował się tylko faktem złapania w zeszłym roku pstrąga przez Pana Andrzeja Ołowskiego i stwierdził że warto opisać rzekę jako polecane łowisko. Szkoda tylko że nie chciało się autorowi przejrzeć forów i opinii innych wędkarzy, którzy tam wędkują.
    Początek artykułu jest trafny "Pewnie wielu z Was, czytając tytuł artykułu pomyśli: "Co ten Marcin wypisuje..?"
    Pozdrawiam wierny czytelnik WW

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskich z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"