Jezioro, Jezioro Zarybinek - zdjęcie, fotografia
Wiadomości Wędkarskie 01/01/2013 00:00

Na początku listopada zastanawialiśmy się z przyjacielem, gdzie niedaleko Warszawy pojechać na szczupaki. Wbrew pozorom, mieszkając w stolicy, mam do wyboru sporo ciekawych łowisk, ale Wisła nieco mi się znudziła, a Zalewu Zegrzyńskiego po prostu nie lubię...


Na początku listopada zastanawialiśmy się z przyjacielem, gdzie niedaleko Warszawy pojechać na szczupaki. Wbrew pozorom, mieszkając w stolicy, mam do wyboru sporo ciekawych łowisk, ale Wisła nieco mi się znudziła, a Zalewu Zegrzyńskiego po prostu nie lubię.


Z różnych powodów nie mieliśmy też ochoty na wędkowanie w pobliskich odcinkach Bugu czy Narwi. Faktem Z różnych powodów nie mieliśmy też ochoty na wędkowanie w pobliskich odcinkach Bugu czy Narwi. Faktem jest, że o Pilicy nie pomyślałem. Chodziło więc o łatwe do rozpoznania (w ciągu kilku godzin), niewielkie jezioro w stosunkowo niedużej odległości od miasta. Muszę się przyznać, że bardzo kusiło mnie jezioro Zagłębocze koło Łęcznej na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim, ale jest ono ciut za daleko położone. Jako że mam świetne zdanie o gospodarce wędkarskiej prowadzonej w Ciechanowie, zadzwoniłem do Adama Giereja, dyrektora biura okręgu ciechanowskiego PZW, z pytaniem gdzie można się wybrać na szczupaki. Od razu odrzekł: jezioro Zarybinek koło Rybna w powiecie działdowskim, na południowo-zachodnich krańcach województwa warmińsko-mazurskiego, bo tam ostatnio wędkarze naprawdę połowili. Cały czas zbiornik zarybiany jest intensywnie szczupakiem, ale dopiero w 2012 roku gatunek ten wręcz eksplodował w połowach wędkarskich. Co ciekawe, trafiają się wielkie, metrowe ryby!
Po takiej reklamie nie trzeba było mnie długo namawiać. W Internecie sprawdziłem dojazd, przeczytałem co nieco o jeziorze i umówiłem się z Maćkiem Kokotem na wędkowanie.
Oto kilka danych geomorfologicznych: jezioro leży w zlewni Welu – Drwęcy – Wisły. Współrzędne GPS: 53°22"13" N; 19°56"52" E. Powierzchnia, według różnych danych, od 73,8 ha do 84 ha. Głębokość maksymalna 7,0 m, średnia 2,4 m. Ma kształt owalny. Jego długość wynosi 1,36 km, szerokość 0,84 km.
Jest to jezioro przepływowe na trasie rzeki Wel. Na wschodnim krańcu Zarybinka znajduje się wpływ z jeziora Rumian, na południu wypływ w kierunku Jeziora Tarczyńskiego. Brzegi – oprócz kawałka wschodniego i zachodniego krańca, gdzie brzeg jest bagnisty, zarośnięty lasem olsowym – są na ogół dostępne. Znajdziemy tu sporo pomostów i kładek. Szuwary, składające się z trzciny, pałki, oczeretu i skrzypu, porastają płytką strefę litoralną, tworząc pas szerokości od kilku do 130 m. Dno w większości muliste i piaszczysto-muliste, w płytkich partiach zarośnięte roślinnością zanurzoną, wśród której dominuje rogatek i rdestnice. Nymfeidy, czyli rośliny o liściach pływających (grążel żółty, grzybień wodny), występują w płytkich zatokach. Miejscami możemy znaleźć osokę aloesowatą. Zarybinek ma III klasę czystości, w niektórych porach roku jego wody potrafią dość silnie zakwitnąć. Nad jeziorem znajdują się miejscowości Rybno i Zarybinek. Typ rybacki: jezioro szczupakowo-linowe.
Poza szczupakiem i linem występuje tu piękny leszcz, są karasie, jest karp i oczywiście płoć oraz wzdręga. Świat drapieżników uzupełniają dodatkowo sum, nielicznie sandacz oraz węgorz i mało liczny okoń. Na jeziorze, tak jak na wszystkich jeziorach należących do ciechanowskiego okręgu PZW, obowiązuje strefa ciszy.
Rankiem, w niedzielę, trafiliśmy nad jezioro w asyście jednego ze strażników rybackich okręgu. Na wodzie naliczyłem dziesięć lub dziewięć łódek z wędkarzami. Zwodowaliśmy łódkę koło pięknie położonej restauracji w Rybnie, po czym pełni wiary wypłynęliśmy po wędkarską przygodę.
Gdy minęliśmy bardzo szeroką w tym miejscu strefę płycizn, na echosondzie ukazało się niewyobrażalnie wielkie stado średnich i dużych ryb. W pierwszej chwili myślałem, że w moim najprostszym z sonarów coś się popsuło, zacząłem więc majstrować w menu urządzenia, zmieniając czułość jego przetwornika na 40%. Okazało się, że niewiele to zmieniło, ponieważ ryb w ekraniku, niezależnie od głębokości, było bez liku, a obraz dna był równy niczym stół kreślarski. Po kilkunastu rzutach na mojej wędce zameldował się ubiegłoroczny szczupaczek. Potem nic, nic, nic...

Po jakimś czasie stwierdziliśmy, że przez dość silny, wschodni, lodowaty wiatr ryby nie biorą. Postanowiliśmy więc pozwiedzać jezioro, jednocześnie troszkę trollingując. Taktyka taka sprawdziła mi się niejednokrotnie na równych, płytkich łowiskach. Z grubsza polega na tym, by popłynąć jak najdalej pod wiatr, a potem spływać z wiatrem, obrzucając dość intensywnie okolice łodzi. Tym razem podpływaliśmy pod miejscowość Zarybinek i spływaliśmy, jak chciał tego wiatr, pod Rybno. Płynąc wzdłuż wschodniego brzegu, zobaczyłem na ekranie echosondy grupkę małych ryb, a przy niej większy łuk. – Pewnie jaki kaczopyszczy zbój pilnuje jadłodajni – oznajmiłem Maciejowi. Nie pomyliłem się. Za moment Maciek, na białego „Bullheada” z Salmo, złowił wymiarowego szczupaczka.
Popłynęliśmy dalej, do jedynej trzcinowej wyspy na jeziorze, licząc na ciekawsze ukształtowanie dna w jej pobliżu. Niestety nic, prócz płycizn, ciekawego tam nie znaleźliśmy. Nie mając nic do stracenia, daliśmy się ponieść wiatrowi. Głębokości zaczęły się trochę szybciej zmieniać, w pewnym miejscu pojawił się nawet garbik, potem kolejne wypłynięcie, kolejny głęboczek. Nim dopłynęliśmy pod Rybno, wiatr nagle ustał. Może na 30 metrów wyrzuciłem nowego, pięknego, pomarańczowo-srebrzystego „Fishuntera” na 14-gramowej główce. Poderwałem raz, drugi, cały czas bacząc, by sinusoida lotu przynęty w wodzie była jak najbardziej płaska. Nim przynęta osiągnęła dno, poczułem to, na co czekałem przez cały dzień.
Wszystko potem działo się jakby w zwolnionym filmie. Branie, opór, zacięcie, trzepotanie przy dnie. Tak charakterystyczne, że powiedziałem nawet Maćkowi, iż mam chyba dużego sandacza bądź naprawdę wielkiego okonia. Po kilku długich minutach holu ów „okoń” lub „sandacz” okazał się dużym, mniej więcej 90-centymetrowym szczupakiem. Żebyście widzieli, jaką miałem minę, gdy ryba tuż przy łódce wypięła się z pojedynczego haka przynęty. To było warte każdych pieniędzy!
Od tej chwili wiem, po co przyjechaliśmy nad Zarybinek. Nieduże jezioro, którego gospodarzem jest ciechanowski okręg Polskiego Związku Wędkarskiego.

Dojazd
Dojazd samochodowy z Warszawy jest dobry. Trasą E-7 do Mławy. Stamtąd kierujemy się trasą na Działdowo, z którego wyjeżdżamy w drogę nr 542 do Filcowa, gdzie skręcamy w trasę 538, która zawiedzie nas do samego Rybna.
Przez Rybno przechodzi linia kolejowa Warszawa – Gdańsk.

Tekst i zdjęcia

Reklama

Jezioro Zarybinek komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskich z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"