Jezioro, Jezioro Budziszewskie - zdjęcie, fotografia
Wiadomości Wędkarskie 01/03/2012 00:00

Największym spośród kilku jezior położonych na terenie gminy Rogoźno Wielkopolskie (powiat obornicki w województwie wielkopolskim) jest Budziszewskie – rynnowe jezioro malowniczo rozciągnięte pośród lasów należących do obszaru chronionego krajobrazu „Dolina Wełny i Rynna Gołaniecko-Wągrowiecka”.


Największym spośród kilku jezior położonych na terenie gminy Rogoźno Wielkopolskie (powiat obornicki
w województwie wielkopolskim) jest Budziszewskie – rynnowe jezioro malowniczo rozciągnięte pośród lasów należących do obszaru chronionego krajobrazu „Dolina Wełny i Rynna Gołaniecko-Wągrowiecka”.

 

Powierzchnia jeziora liczy nieco ponad 170 hektarów, maksymalna głębokość sięga 14 metrów. Brzegi porośnięte są wąskim pasem trzcin. Jezioro leży na szlaku Małej Wełny, która od północy łączy Budziszewskie z Jeziorem Rogozińskim, a od południa z Jeziorem Rościńskim. W tej części jeziora brzeg jest częściowo podmokły, bagnisty, trudno dostępny.

Jezioro jest także miejscem wypoczynku dla mieszkańców pobliskich miejscowości. Nad jeziorem ulokowanych jest kilka ośrodków wypoczynkowych, liczne domki letniskowe, w sezonie czynna jest także plaża i kąpielisko.


Wielu wędkarzy, którzy od lat regularnie wędkują w jeziorze, narzeka, że czasy jego świetności minęły. Jeszcze w latach 80. nie było sensacją złowienie sandacza ważącego 8 lub 10 kg, do siatek wędkarzy trafiały także okazałe leszcze, ważące 3–4 kg. Dziś ta „średnia” jest dużo mniejsza – co prawda sandacz nadal jest główną zdobyczą spinningistów, ale trzeba się liczyć z tym, że nie będą to kolosy. Dwukilogramowy sandacz uważany jest dzisiaj za dużą rybę. Podobnie dzieje się w przypadku leszcza. Teraz okazem jest ryba ważąca kilogram, a średnia to pół kilograma. Do historii przeszły także wspaniałe połowy węgorza, z których Budziszewskie słynęło. Pozostały po nich wspomnienia.

Jezioro Budziszewskie jest łowiskiem całorocznym. Pod lodem łowi się głównie płocie i leszcze. Najlepsze miejsca znaleźć można bez trudu – wskażą je liczne otwory w lodzie i ślady po zanęcaniu. Ciekawostką jest fakt, że jako przynęta najbardziej sprawdza się zwykły biały robak. Zawodzi larwa ochotki, uznawana przecież za najlepszą przynętę na białą rybę. Wiosenne łowiska to przede wszystkim odcinek brzegu rozciągający się od tzw. mostu budziszewskiego (most położony jest w północnej części jeziora, nad wypływającą z jeziora Małą Wełną) aż do ośrodka turystycznego Wiepofamy. Można wędkować z brzegu, bo choć i na tym odcinku jest także sporo roślinności (podobnie jak w innych miejscach dominuje tutaj trzcina, pałka i grążele), to miejscowi wędkarze mają przygotowanych wiele stanowisk. Łowi się głównie na 6-, 7-metrowe baty. Ten fragment jeziora jest dość płytki, przeciętna głębokość to mniej więcej 2 metry. O tej porze roku główną zdobyczą wędkarzy są ładne płocie i leszcze, atrakcyjnym przyłowem jest jaź. Co ciekawe, jazie biorą nie tylko wiosną, wędkarze łowią je dość regularnie w innych porach roku. Zdarzają się okazy dwukilogramowe, ale złowienie takiej ryby jest już szeroko komentowanym wydarzeniem. Na opisywanym odcinku można wędkować także latem, bo choć roślinność się rozrasta, to wiele stanowisk na brzegu jest ciągle dostępnych. Jednak dla wędkarzy spławikowych bardziej poleconym w okresie letnim miejscem jest odcinek brzegu pomiędzy ośrodkiem turystycznym Wiepofama a ośrodkiem byłego zakładu Metalplast. Jest tu zdecydowanie głębiej, woda jest chłodniejsza i dobrze natleniona. W ciepłych miesiącach tych miejsc trzymają się zarówno leszcze, jak i płocie. Sporadycznie do zanęty podchodzą liny oraz karasie. Podstawową metodą łowienia jest odległościówka lub feeder. Można wędkować tu także jesienią.

Na białą rybę podstawową przynętą jest gruby biały robak. Dobrą i tanią alternatywą, zwłaszcza na leszcza, jest gotowany makaron kolanka. Nasza rada: podpatrzonym u miejscowych wędkarzy sposobem na przygotowanie dobrej zanęty na leszcza jest zastosowanie jako dodatku szarego piasku pozyskiwanego wprost z brzegu jeziora. Przygotowanie zanęty jest proste – kilka garści wilgotnego piasku wrzucamy do wiaderka, a następnie wsypujemy do niego suchą zanętę. Po wymieszaniu z piaskiem należy chwilę odczekać, aż wilgoć z piasku zostanie wchłonięta przez cząsteczki zanęty. W razie potrzeby można dodać nieco wody. Dzięki temu zabiegowi zanęta uzyskuje szary kolor, nabiera też specyficznego zapachu.

Wędkarzom preferującym łowienie ryb drapieżnych polecić można łowiska położone wzdłuż brzegu, przy którym ulokowana jest wioska Grzybowo. W wielu miejscach znajdziemy tutaj kamieniste dno, brzeg opada dość stromo, w okolicach podwodnej górki na tak zwanym Kozim Rogu do głębokości nawet 7 m.

Poza wspomnianą górką znajdziemy w tym rejonie jeziora także kilka innych. Łowi się głównie sandacze i okonie. O ile cierpliwy wędkarz może trafić na przyzwoitego sandacza, o tyle szanse na złowienie przyzwoitego garbusa są znikome. Szczelny pas trzcin na tym odcinku uniemożliwia swobodne wędkowanie z brzegu, dlatego szansę na przyzwoite wyniki ma tylko ten wędkarz, który dysponuje łodzią. Nie ma, co prawda, możliwości wynajęcia łodzi, jednak na jeziorze nie wprowadzono limitu ich liczby i można wędkować z własnej jednostki pływającej, jeśli tylko jest zarejestrowana. Najczęściej stosowaną i najskuteczniejszą metodą jest spinning, a podstawową przynętą są gumy. W minionym sezonie sprawdzały się niebiesko-białe kopyta w rozmiarze 7–10 cm. Główki raczej ciężkie, w granicach 10–12 g, by szybko opadały na dno i pozwalały przeciągać przynętę po dnie. Podstawą dobrych wyników w połowie sandacza jest namierzenie kamienistego dna. Brania sandacza następują głównie z podbicia lub opadu. Alternatywą dla kopyt są rippery, twistery (jednak koniecznie z długim ogonkiem, takie właśnie się sprawdziły). Generalnie raczej duże rozmiary, paprochy nie dają spodziewanych efektów.

Zwolennicy żywca, bo i takich można spotkać nad jeziorem, polują głównie na szczupaka. Co prawda w Budziszewskim nie ma go zbyt wiele, ale miejscowi potrafią go znaleźć. Podstawowym żywcem jest ukleja, ewentualnie mały krąpik. Na drapieżniki najlepszym okresem jest czas od września do listopada.

 

DOJAZD

Z drogi wiodącej z Rogoźna na Murowaną Goślinę w miejscowości Studzieniec skręcamy w lewo, kierując się na Budziszewo.
W wiosce kierujemy się na ośrodek Wiepofamy lub na „most budziszewski”. Po przekroczeniu mostu wjeżdżamy na drogę, która zaprowadzi nas do wsi Grzybowo. Niestety, miejsc parkingowych nie ma zbyt wiele. Do wyboru jest parking przy ośrodku turystycznym Wiepofamy, przy ośrodku turystycznym byłego zakładu Metalplast, można także pozostawić auto przy „moście budziszewskim” lub w okolicach domków letniskowych w Grzybowie.  

 

 

DZIERŻAWCA

Dzierżawcą jeziora jest Spółka „Maj” z Wągrowca. Licencje na połów ryb dostępne są niemal w każdym sklepie wędkarskim w okolicy. Generalnie obowiązują przepisy takie same jak w wodach PZW, należy jednak pamiętać, że dzierżawca wprowadził wymiar ochronny na płoć (15 cm) oraz na leszcza (20 cm), a wędkować można od świtu do zmierzchu.
W okresie od 15 czerwca do 2 września dopuszczalne jest wędkowanie w nocy bez potrzeby uiszczania dodatkowej opłaty. Przykładowe ceny licencji:

– sezon zimowy (od 1 stycznia do 31 marca, dwie wędki z lodu lub brzegu)
– 35 zł, opłata jednodniowa
– 12 zł;

– dwie wędki z brzegu – 117 zł za cały sezon, opłata jednodniowa – 15 zł;

– dwie wędki z łodzi, spinning z brzegu
– 165 zł za cały sezon, opłata jednodniowa – 21 zł;

– spinning z łodzi – 195 zł za cały sezon, opłata jednodniowa – 25 zł.    

 

Zdjęcia: Grzegorz Wróblewski & Marek Kluczek

Reklama

Jezioro Budziszewskie komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskich z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"