Jezioro, Jeziorak Duży - zdjęcie, fotografia
Wiadomości Wędkarskie 01/12/2014 00:00

Na Żuławę Wielką, największą wyspę na Jezioraku, wróciłem po dwudziestu latach, aby wraz z przyjaciółmi przez kilka sierpniowych dni wędkować w pobliskich akwenach. Naszym celem były zarówno ryby spokojnego żeru, jak i gatunki drapieżne.


Na Żuławę Wielką, największą wyspę na Jezioraku, wróciłem po dwudziestu latach, aby wraz z przyjaciółmi przez kilka sierpniowych dni wędkować w pobliskich akwenach. Naszym celem były zarówno ryby spokojnego żeru, jak i gatunki drapieżne.

Na wyspie, z której można podziwiać liczącą ponad 30 tysięcy mieszkańców Iławę, usytuowanych jest kilka ośrodków wypoczynkowych. Traf chciał, że zawitałem do tego samego ośrodka co przed laty. Zmienił nazwę i właściciela, ale dobrze zapamiętałem pomost i znajdujące się przed nim wypłycenie, skąd holowałem 30-centymetrowe okonie...

Jeziorak Duży jest rozległym jeziorem rynnowym typu sandaczowego o powierzchni 3200 ha. W latach 60. oraz 70. ubiegłego wieku słynął z gospodarczych odłowów węgorza, sięgających 28 ton rocznie. Dzisiaj nie jest zarybiany węgorzem, ale wędkarze nadal łowią potężne okazy (patrz „Rekordy na plan” str. 90). W jego wodach spotkamy także: sandacze, okonie, szczupaki i sumy, a z białorybu: leszcze, płocie, wzdręgi, liny, karasie srebrzyste i złociste oraz ogromne karpie.

Północna część jeziora z Żuławą Wielką i równie atrakcyjnym półwyspem w kształcie litery „T” była w naszym zasięgu. Nęciliśmy zbocze górki leżącej przed pomostem, aby w kolejnych dniach posyłać tam feederowe zestawy, i szukaliśmy łowisk drapieżników, zapuszczając się łodziami aż do odległej o kilka kilometrów miejscowości Szałkowo. Co prawda, znaczny areał wód nie ułatwiał namierzania łowisk, jednak godzina po godzinie, dzień po dniu mieliśmy coraz lepszą wiedzę, gdzie opłaca się zarzucać sztuczne przynęty.

Intrygowały nas sandacze, o których opowiadali miejscowi wędkarze. Podkreślali, że najwięcej jest 30–40-centymetrowych drapieżników pochodzących z zarybień, ale od czasu do czasu trafiają się wymiarowe ryby.

Odnaleźliśmy dwa dobrze rokujące łowiska. Pierwsze znajduje się obok przeprawy promowej łączącej miasto z południową częścią wyspy. Kilka metrów od brzegu jest wyczuwalny uskok z kamienistym dnem. Drugie, równie kamieniste miejsce, spotkamy przed północnym szczytem daleko wkraczającego do jeziora półwyspu, od którego zaczyna się większy akwen, nazywany szerokim. Tu czepliwych zakamarków jest więcej. W każdej chwili można stracić przynętę. Oba łowiska odwiedziliśmy kilkakrotnie, ale oprócz „trąceń” ripperów i kopytek oraz jednego nieudanego holowania nie mogliśmy pochwalić się żadnym trofeum. Mimo wszystko warto te miejsca odwiedzać, zwłaszcza w mniej gorących miesiącach, kiedy żerowanie sandaczy się nasila.

Po kilku dniach sprawdziliśmy regularnie nęcone łowisko przy pomoście. Na przynętę stosowaliśmy dendrobeny, rosówki, białe robaki i płatki owsiane. Brań było dużo. Najczęściej szczytówkę przyginały 30–35-centymetrowej długości leszcze i 20-centymetrowe płocie. Był też niewymiarowy sandacz, który zasmakował w płatkach owsianych... Liczyliśmy na wzdręgówkę z jednogramową śruciną i nanizaną na haczyk sztuczną ochotką. Biczowanie wody przy nawietrznej stronie trzcin przynosiło efekty. Wzdręgi brały, ale nie udało się złowić sztuki większej niż 20 cm.  


Więcej szczęścia mieliśmy do okoni i szczupaków. Wprawdzie nie oszołamiały swoją wielkością, ale sprawiały, że sierpniowe spinningowanie wreszcie nabrało sensu. Ciekawym łowiskiem okazał się rejon przesmyku pomiędzy Żuławą Wielką i południowym ramieniem wcześniej opisanego półwyspu. Trzcinowiska, grążele i strzelające do powierzchni łany rdestnicy przyciągały ukleje i polujące na nie drapieżniki. Okonie, które kusiliśmy na minitwistery i nieduże rippery, mierzyły od 18 do 25 cm, ale od czasu do czasu przynętę chwytał 50-centymetrowy szczupak.


Okonie z pasją atakowały małe twistery i kopytka


Najwięcej szczupaków lowiliśmy przy wschodnim brzegu akwenu – nazywanego przez wędkarzy „szerokim”


Bardziej obiecujące łowisko znaleźliśmy przy wschodnim brzegu wspomnianego wcześniej „szerokiego”, przy wąskim pasie trzcin ciągnących się od wysokości północnego ramienia cypla aż do miejscowości Szałkowo. Dno w tym rejonie miejscami jest kamieniste, a przybrzeżne partie strome i pofałdowane. Wyholowaliśmy stąd kilkanaście szczupaków, w tym kilka wymiarowych, długości od 50 do 56 cm. Mieliśmy też okaz parokilogramowy, który wytrząsnął przynętę tuż przy burcie łodzi. Drapieżniki czatowały blisko brzegu na głębokości od 1 do 3,5 m i zawzięcie atakowały różnokolorowe kopytka i rippery. Jedno z najlepszych łowisk znajdowało się w pobliżu zwalonego do wody drzewa.

Jeziorak Duży na pewno zasługuje na uwagę wędkarzy, choć niektórzy narzekają na słabsze brania niż przed laty. Różnorodność łowisk, wielkość jeziora i występujące w nim gatunki ryb dla każdego mogą być prawdziwym wyzwaniem.

 

INFORMACJE
Jeziorak Duży jest najdłuższym jeziorem rynnowym w Polsce (27 450 m), a pod względem powierzchni plasuje się na piątym miejscu (3200 ha). Średnia głębokość wynosi około 4 m, a maksymalna 12 m. Na jeziorze leży kilkanaście wysp, w tym Żuława Wielka – największa śródlądowa wyspa w naszym kraju (82,4 ha).
Rybackim użytkownikiem jeziora jest Gospodarstwo Rybackie Iława sp. z o.o., 14-200 Iława, ul. Sienkiewicza 28, tel. (89) 648-28-62. Wędkarzy obowiązuje rejestr połowów wędkarskich. Zabrania się stosowania jako przynęty żywych oraz martwych ryb i łowienia metodą trollingową. Dopuszcza się możliwość połowów nocnych z brzegu na podstawie odrębnego zezwolenia. Zimą nie wolno stosować błystki podlodowej.

Reklama

Jeziorak Duży komentarze opinie

  • arokis11 - niezalogowany 2015-01-18 13:08:49

    Łowie na Jezioraku od 1985 , od 3 lat mieszkam. Ryby jest ogrom, ale o dużych leszczach i sandaczach , z których słynął Jeziorak można zapomnieć. Leszcz 2 kg to już okaz o sandaczu większym niż 4kg nie słyszałem od lat. Ta złodziejska banda z GR. iława skutecznie o to zadbała. I ci złodzieje strażnicy, szmatławy motłoch ,który został w końcu złapany na kłusownictwie i wylany na mordew 2014, tylko czemu tak późno, bo zdążyli przetrzebić jezioro, w raz z panem dyrektorkiem z GR Iława.Dziennikarz udowodnił ,że w GR sprzedają szczupaki niewymiarowe zaikrzone w okresie ochronnym, a ten bezczelny kmiot dyrektorek , śmiał mu sie w twarz i powiedział, że robi co chce bo on tu jest pan.Artykuł w gazecie iławskiej. Wontony stoją non stop nie wyciągane z wody, jak wyciągną przed lodem , to zrobią zaciąg na dokładke. BANDA ZŁODZIEI, walą prądem , rybę sprzedaja po trzcinach na lewo. Masakra co tu się wyczynia.To już wedkarze z nimi walczą zwijają sieci i palą bo nie ma wiekszego kłusola niż rybak z co niektórym strażniczkiem w komitywie.
    Jest tak , było i będzie, bo naród durny.

  • arokis11 - niezalogowany 2015-01-07 16:19:29

    jezdzilem na jeziorak 20lat skonczylem zrobil sie totalny burdel i zlodziejstwo szkoda bo to piekne jezioro w ktorym bylem zakochany.

  • arokis11 - niezalogowany 2014-12-09 22:06:21

    Witam, czytając artykuł bardzo mi znanego jeziora jakim jest Jeziorak nad którym to postawiłem pierwsze kroki z wędką i z żaglami muszę się zgodzić z kolegą Andrzejem. Jezioro jest naprawdę piękne i na tym się kończy, ktoś kto będzie chciał zasadzić się na grube ryby to może pomarzyć ich naprawdę w tym jeziorze już nie ma. Z przykrością muszę stwierdzić że na Jezioraku panuje rabunkowa gospodarka rybacka prowadzona przez GR w Iławie. Za zezwolenie łowienia z łodzi trzeba zapłacić 320zł. z brzegu i lodu 250zł. Dopłata do połowów nocnych + 100% jest to jakaś porażka. Jezioro jest zarybiane karpiem nie mam pojęcia po jakiego groma. Kontrole straży rybackiej odbywają się dość często i są zmorą dla wędkarzy (totalny brak kultury u strażników z Iławy) mało tego układy między pseudo wędkarzami a tutejszymi strażnikami owocują łowieniem na żywca ( zabronione od 01-01-2014 do ?) z łodzi w nocy i w dzień na osiemnaście, dwadzieścia wędek, po nocce taki kłusol na około 22 sandaczy które sprzedaje po spłynięciu do portu. Wracając do tematu rybaków jak to mówią w Iławie legalnych kłusoli :-) na temat których można by napisać książkę, nie wiem czy jest ktoś kto by mógł się zająć tymi bandytami z siatami bo inaczej nie można tego określić, jeszcze trochę to nawet żaby nie będzie w tym jeziorze, tak powiedział były Pan prezes gospodarstwa rybackiego w Iławie że nawet żaby nie zostawi.

    Jeszcze tylko do Panów „strażników” obowiązuje Was całkowity zakaz picia alkoholu jak w każdej pracy, i ubieranie się służbowo a nie jak to miało miejsce dwa lata temu w Szałkowie jak mnie kontrolowaliście, sorry ale wyglądaliście jak bezdomni którzy ukradli motorówkę i nie wiedzieli co mają z nią zrobić.

  • Ronin - niezalogowany 2019-10-20 20:21:05

    Jeszcze 5-6 lat temu można było w jezioraku złowić karpia 10 - 15 kg.Jenak podlodowe połowy siecia w tzw, sypialniach zimowych ryb skutecznie przetrzebiły większe karpie ( chociaz nie wiem po co odławiać duże sztktuki które chyba nadaja sie tylko na mączkę rybną). Odłowy prądem na wiosne kiedy większość ryb sie trze również przyczynia sie do znacznego zmiejszenia pogłowia ryb ( a śmieszne tłumaczenia panów z ochrony środowiska wydających pozwolenia rybakom że odławiją oni niby tarlaki do sztucznego tarła można włożyc miedzy bajki bo widziałem jakie ryby łowią i jak przechowują je w sposób w którym po 15 minutach ryby sa martwe). Ten rok ogólnie w brania ryb był tragiczny i raczej nie ma nadzieji na poprawę. Szkoda tylko tego pięknego jeziora.

Dodajesz jako: |
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskie z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"