Jak łowić ryby - techniki , Jesienne szczupaki płytkiej - zdjęcie, fotografia
Wiadomości Wędkarskie 27/10/2018 01:13

Ostatnimi laty, mimo nadejścia astronomicznej jesieni, towarzyszą nam często letnie temperatury, co nie jest bez znaczenia dla ekosystemów wodnych. Wymaga to od nas wyzbycia się szablonowych przyzwyczajeń, jeszcze do niedawna aktualnych, które wyznaczały sposoby i taktykę jesiennego wędkowania, również w połowach szczupaków.

 

Dlatego jesienią zaglądam na płytkie blaty i podwodne górki, gdzie głębokość wody czasem nie przekracza siedemdziesięciu centymetrów. Może to wydawać się niedorzeczne, ale gdy kilka razy okaże się, że w tych miejscach nadal tętni życie, a na końcu zestawu poczujemy potężne pulsowanie, przekonamy się, że warto zachować otwartość umysłu i stawiać na poprawną interpretację sygnałów, jakie otrzymujemy od samej przyrody.

 

Znaki i sygnały
Pierwszy raz trafiłem na jesienny płytki blat już kilka lat temu. Po całym dniu pływania nad głębokimi stokami bez zadowalających wyników, wieczorem dostrzegłem mewy krążące nad blatem. Po kilku rzutach okazało się, że nie tylko ptaki były zainteresowane zgrupowaną tam drobnicą, ale i grube drapieżniki. Od tamtego czasu widok ptaków krążących nad wodą jest dla mnie sygnałem, aby niezwłocznie się tam skierować. Ponadto kierunek wiatru i falowanie wody, które wpycha drobnicę na płytkie blaty, również powinny być dla nas podpowiedzią, gdzie mogą znajdować się drapieżniki.

 

 


Sprawdzone miejsca
Bez względu na to, czy wymarzonych „metrówek” będziemy szukać w jeziorach, zaporówkach lub w przymorskich akwenach, charakterystyka dobrych łowisk jest bardzo podobna. Doskonałe są piaszczyste polanki wśród podwodnych łąk obumierającej roślinności, gdzie głębokość wody nie przekracza nawet 40–60 cm. Tak dogodne stanowiska pozwalają szczupakom obserwować wszystko, co porusza się w ich otoczeniu. Podobne łowiska odnajdziemy w pobliżu przybrzeżnego pasa roślinności, który kończy się niewielkim przegłębieniem i odcina jeziorową łąkę od piaszczystej części zbiornika. Takie miejsca również potrafią obdarzyć dorodnym szczupakiem.

 

Zachowajmy dystans
Łowienie dorodnych ryb w płytkiej wodzie nie jest łatwe, zwłaszcza gdy wędkujemy z łodzi. Musimy bezwzględnie postawić na umiejętności rzutowe i siłę mięśni. Odległość łodzi od potencjalnego stanowiska szczupaków powinna być jak największa, na 100% naszych możliwości rzutowych, według zasady: im dalej, tym lepiej. Drapieżniki w przejrzystej jesiennej wodzie są bardzo ostrożne i nieufne. Dlatego wszelki hałas lub cień rzucany przez nas na wodę może przekreślić szanse na złowienie grubych ryb. W takich okolicznościach brania najczęściej następują na maksymalnej długości rzutu, już po pierwszych obrotach korbką. Istotny zatem jest nie tylko wybór naszego stanowiska, ale też odległość rzutu i sprzęt, jakiego używamy.


Wędka na płycizny
Mimo popularności krótkich wędzisk bez względu na to, czy spinningujemy z łodzi czy brzegu, co również popieram, akurat w przypadku łowienia szczupaków na płytkich blatach, będę zachęcał do używania modeli długości około 2,70 m. Wysoko uniesiona szczytówka takiej wędki pozwoli poprowadzić gumę w pół wody zaraz po wykonaniu bardzo dalekiego rzutu. Tym bardziej że rzut powinien być tak wykonany, aby przynęta znalazła się nad pasem roślin i dopiero stamtąd powędrowała w kierunku piaszczysto-żwirowej łachy, wyciągając szczupaki z ukrycia. Trzeba szlifować technikę rzutów, aby nie zaczepiać o rośliny. Pożądany efekt uzyskamy dzięki szybkiemu zamknięciu kabłąka zaraz po kontakcie przynęty z wodą i skierowaniu wędki pod kątem 60–70 stopni. W ten sposób unikniemy zaczepów i optymalnie poprowadzimy nasz zestaw. Musimy także pamiętać o silnym zacięciu, niekiedy wzmocnionym odchyleniem całego ciała do tyłu. Bez wątpienia do takich zadań najlepsze będą „szybkie” wędki o szczytowej akcji i górnym c.w. około 60–70 g lub więcej.

 

W jesiennych, szczupakowych pudełkach nie może zabraknąć przynęt w różnych kolorach, począwszy od naturalnych, skończywszy na skrajnie jaskrawych, będących niekiedy ostatnią szansą na zmotywowanie szczupaków do ataku

 

Moczenie kija w wodzie
Gdy już uda się nam przekonać wymarzonego kloca do brania i skutecznie go zaciąć, pamiętajmy, że to dopiero początek naszej walki oraz że szczupaki mają w zwyczaju popisywać się efektownymi świecami, często dającymi im wolność, a płytka woda sprzyja takim ewolucjom. Aby ograniczyć ich zapędy, radzę zaraz po zacięciu opuścić szczytówkę w kierunku wody (możliwie płynnie – bez luzowania plecionki), a w przypadku gdy szczupak będzie szykował się do skoku, zanurzyć ją możliwie głęboko, aby uniemożliwić mu wykonanie świecy. Takie sytuacje mogą zdarzyć się wielokrotnie w czasie holowania, nawet gdy wydaje się, że ryba jest gotowa do podebrania. Poza tym szczupaki tuż przy burcie często przypominają sobie, że jednak wolą płynąć w przeciwną stronę. W takich okolicznościach zawsze warto wcześniej nieco rozkręcić hamulec i pozostawić optymalną długość plecionki, równą długości wędki, co pozwoli podebrać rybę, a w skrajnych sytuacjach zamortyzuje jej odjazdy. Wystrzegajmy się kończenia holu na tak zwanym krótkim dyszlu.


Grubość plecionki a odległość rzutu
W uzyskaniu dużej odległości rzutu chyba ważniejszą rolę niż nasze predyspozycje rzutowe i sprężystość blanku odgrywa średnica, gładkość i jakość plecionki. Pamiętajmy, że wszystko zależy od producenta poszczególnych modeli linek, jednak uważam, że średnica około 0,18 mm (przy droższych plecionkach) zapewni optymalną długość rzutu. Kolor linki pozostaje kwestią gustu. Sam jednak w większości przypadków używam jaskrawych seledynów, które pozwalają lepiej dostrzec miejsce, w którym znajduje się plecionka.


Duża ryba – duży kotlet
Absolutnie nie chodzi o kulinarną stronę wędkarstwa, tylko o określenie, jakiego używam w stosunku do grubych przynęt długości 20–25 cm i większych. Po takie wzory powinniśmy sięgać, myśląc o łowieniu dużych jesiennych szczupaków. Skuteczna przynęta powinna być wykonana z miękkiego, mięsistego i wytrzymałego na szczupacze zęby silikonu, pozwalającego na nadanie jej wyrazistej pracy nawet przy bardzo wolnym prowadzeniu. Za pracę przynęty odpowiedzialna będzie również sama paletka ogonowa, lecz nie tylko jej kształt wpłynie na kuszącą pracę wabika, ale także jej kolor. Na wielu łowiskach dużą popularnością wśród szczupaków cieszą się przynęty zakończone czerwonym, pomarańczowym lub fioletowym ogonem.
Dobór przynęty warto dostosować do typu łowiska, koloru wody i dominującego pokarmu, na jakim żerują szczupaki. Na czystych wodach skuteczne okażą się przynęty w odcieniach oliwki lub perły połączonej z szarościami lub odcieniami niebieskiego. Zupełnie po inną kolorystykę sięgniemy na wodzie brunatnej, gdzie będą dominowały brązy, czernie czy pomarańcze z domieszką brokatu. Dużo łatwiej będzie dobrać rodzaj gumy po przybyciu nad łowisko, jeśli ustalimy, jakie gatunki ryb dominują w menu drapieżnika. Mogą to być np. okonie, płocie lub inny białoryb. Ale nie możemy zapominać o skrajnościach kolorystycznych, niczym nieprzypominających naturalnego pokarmu, co często bywa jedyną drogą do sukcesu.

 

Zbrojenie przynęt
Ogromny wpływ na prezentację przynęty oraz zacięcie ryby ma rodzaj zbrojenia gum. W przypadku przynęty 20–30-centymetrowej jej masa wystarczy, aby posłać ją na odpowiednią odległość. Tym samym główka jigowa posłuży nam jedynie jako punkt mocowania dozbrojek. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku akcesoriów do zbrojenia dużych gum, takich jak ołowiane wkręty zmieniające środek ciężkości przynęty, które umożliwiają wolną lusterkującą pracę w czasie opadu, lub stalowe wkręty służące jako punkt zaczepienia mocnych dozbrojek składających się z dwóch kotwic. Takie zbrojenie zapewni odpowiednią pracę gum w płytkiej wodzie oraz pewne zacięcie bez względu na to, w jakim miejscu nastąpił atak na przynętę. Zmniejszy się też ilość spadów w czasie holowania.

 


Decydując się na klasyczne zbrojenie główkami jigowymi i pojedynczą dozbrojką, pamiętajmy, aby na agrafkę przyponu (tytanowego lub fluorocarbonowego) nałożyć dozbrojkę, a następnie główkę. Pozwoli to w skrajnych przypadkach zmniejszyć szansę na wypięcie się dozbrojki w czasie szaleńczych wybryków szczupaka. Bardzo ważne jest również umiejscowienie dodatkowej kotwicy w korpusie przynęty. Łowiąc w bardzo płytkiej wodzie, unikajmy zbrojenia od strony brzucha, gdzie szczupaki raczej nie zaatakują, a my będziemy częściej zaczepiać o rośliny. Dozbojkę lepiej wbijmy w jeden z boków gumy. Po nieudanych zacięciach lub holach, na haku główki umieszczajmy dodatkową kotwicę w miejscu, gdzie ryby najczęściej atakują gumę. Będą o tym świadczyć np. nacięcia na przynęcie, które zwykle występują w trzech miejscach: w części ogonowej, środkowej lub w pobliżu główki. I tam należy wpiąć dozbrojkę. Pamiętajmy jednak, aby nie wpinać haczyka zbyt głęboko, gdyż ryby mogą się słabo zacinać. Długość dozbrojki nie powinna zakłócać pracy ogona. Lepiej pozostawić większy luz, niż mocować ją na sztywno.

 

 

Sposób prezentacji
Na bardzo płytkiej wodzie i przy stosunkowo dużej masie przynęty nie mamy zbyt wiele możliwości animacji. Dlatego każda kreatywność jest mile widziana. Polecam robić przerwy w zwijaniu linki, aby guma powoli opadała, prowadzić ją chwilami szybciej lub wolniej czy kierować ku górze. Można to robić przez delikatne, lecz energiczne podbicie z samego nadgarstka lub wolnym ruchem całej wędki po skosie lub w górę. Każde urozmaicenie jednostajnego i wolnego zwijania pozwoli wyróżnić i uatrakcyjnić naszą przynętę.
Przy wciąż zmieniającym się klimacie pamiętajmy o obserwacji przyrody bardziej niż o wyuczonych schematach, a z całą pewnością jesień oraz płytkie blaty obdarzą Was grubymi szczupakami.


Tekst z "WW" 10/2017


Tekst i zdjęcia
Radosław Witólski

Reklama

Jesienne szczupaki z płytkiej wody komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskie z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"