, Gniewna Wisła - zdjęcie, fotografia
Wiadomości Wędkarskie 01/10/2012 00:00

Wisła poniżej zapory we Włocławku, zasilana czterema dużymi dopływami – Drwęcą, Brdą, Wdą i Wierzycą – jest jednym z największych rzecznych łowisk w kraju. Przy szerokości ok. 400 m, uregulowanej licznymi ostrogami linii brzegowej, ma bardzo zróżnicowane ukształtowanie dna. Po niepogłębianym od lat torze wodnym pozostały fragmenty głębszych rynien. Wiosenno-jesienne przybory wody, choć nie tak już częste i gwałtowne, przerzucają dziesiątki tysięcy ton piasku, tworząc nowe wyspy, przykosy i rynny.


Wisła poniżej zapory we Włocławku, zasilana czterema dużymi dopływami – Drwęcą, Brdą, Wdą i Wierzycą – jest jednym z największych rzecznych łowisk w kraju. Przy szerokości ok. 400 m, uregulowanej licznymi ostrogami linii brzegowej, ma bardzo zróżnicowane ukształtowanie dna. Po niepogłębianym od lat torze wodnym pozostały fragmenty głębszych rynien. Wiosenno-jesienne przybory wody, choć nie tak już częste i gwałtowne, przerzucają dziesiątki tysięcy ton piasku, tworząc nowe wyspy, przykosy i rynny. Mimo uregulowania, Wisła ponownie nabiera cech rzeki dzikiej.

Wiele dobrych łowisk pozostaje niezmienionych przez lata, dużo ostróg bywa nagle zasypanych, a inne znów stają się podmyte, rozbite i przez to ciekawe. Co roku trzeba rzekę odkrywać i poznawać na nowo. Szukać jednak warto, bo woda jest zasobna w ryby, często medalowe. Leszcze, bolenie i klenie osiągają tu imponujące rozmiary. Łowiąc „z marszu”, można złowić licznie tu występujące płocie, krąpie, leszcze, klenie i szczupaki oraz rzadsze jazie i okonie. Coraz liczniejsze jest pogłowie sandacza, pojawiają się także sumy, miętusy i okresowo duże węgorze. W rozlewiskach wiślanych łowi się liny, karasie, karpie, wzdręgi, płocie wraz z wszędobylskimi okoniami. To bogaty rybostan, w którym każdy wędkarz znajdzie coś atrakcyjnego dla siebie. Podczas wędrówki szlakiem krzyżackich zamków proponuję bliżej zapoznać się z rzeką na piętnastokilometrowym odcinku Korzeniewo – Gniew, gdzie czynne przeprawy promowe oraz twarde drogi gwarantują dojazd w pobliże stosunkowo dzikiego i mało uczęszczanego łowiska. Dobrą bazą wypadową jest malowniczo położona na wiślanej skarpie miejscowość Gniew.

W miasteczku i okolicy jest zaledwie kilku wytrawnych łowców określonego gatunku ryby, zdecydowana większość wędkarzy łowi co się da i jak się da. Sztuka nęcenia sprowadza się do karmienia ryb pszenicą, pęczakiem lub grochem. Tu nadal łowi się gruntówką z ciężkim ołowiem dennym. Najczęstszą przynętą spinningową jest błystka wahadłowa, średnia wirówka, rzadziej guma, woblerów nie używa się wcale ze względu na ich duży koszt. Rzadko kto łowi na muchy. Podstawą dobrych wyników spinningowych jest unormowany stan wody z tendencją spadkową. Zasada łowienia jest prosta – im dłuższa i bardziej porozbijana ostroga, tym pewniejszy szczupak. W wodzie o średniej przezroczystości skuteczny jest Mepps Aglia nr 3–4, najlepiej srebrny, duże jasne gumy słabo dociążone, a gdy rzeka się oczyszcza – lekka wahadłówka, Mepps Aglia nr 2–3 lub Comet, dalej wobler 7–13-centymetrowy w kształcie uklei lub płociopodobny. Czas łowienia od 6.00 do 17.00, najlepsze godziny brań w wietrzną, szczupakową pogodę od 8.00 do 11.00 i od 14.00 do 16.00. Zdarza się, że przy ustabilizowanej, plażowej pogodzie najlepsze brania będą w samo południe, gdy pojawią się cumulusy.


Przyzwoite okonie najlepiej ło wić w miejscu dużego skupienia drobnicy i tylko przy widocznym żerowaniu. Najlepszą przynętą będzie mały twister. Klenie, choć jest ich sporo, są wyjątkowo podejrzliwe i słabo reagują na typowe wirówki. Dlatego trzeba serwować im coś ekstra – ciekawą paletkę lub dekorowane kotwiczki. Najlepszy jest 3–5-centymetrowy wobler poprowadzony w nurtach napływu wody na główkę oraz w samym warkoczu nurtu. Niespodziankę może nam sprawić 2–3-kilogramowy szczupak szukający natlenionej wody i drobnicy. Licznie występujący boleń dobrze reaguje na jasne gumy, 5–7-centymetrowe woblery oraz wąskie, ciężkie wahadłówki, bez których często nie sposób sięgnąć do miejsc żerowania największych sztuk. Łowienie niewielkimi wirówkami typu Long i Comet przynosi dużo sztuk niewymiarowych. Warto się potrudzić i łowiąc na przykład klenie, obserwować okoliczne ostrogi, bo największe bolenie (w granicach rekordu kraju) lubią odwiedzać regularnie średniej wielkości główki. Bardzo dobrą porą brań olbrzymów jest późny wieczór. Często gwałtowne uderzenie, wyrywające kij z ręki, nie kończy się zacięciem ryby, głównie z powodu jej ataku od przodu przynęty.

Sandacze najlepiej łowić od 18.00 do 7.00, z tym, że wieczór bywa pewniejszy. Najlepsze są ostrogi tzw. prądowe, to znaczy te, które przyjmują mocny nurt i odbijają go o dwie ostrogi dalej. Mają czyste, żwirowato-kamienne rynny, a takie właśnie najłatwiej można obłowić ciężkim twisterem lub ripperem. Przed samym zmierzchem i o świcie dobry jest pływający 7–9-centymetrowy, wysmukły wobler do obłowienia blatów w pobliżu tych rynien oraz płytszych napływów na wysepki piachu pomiędzy ostrogami.

Sumów trzeba szukać za przykosami dużych wysp, ale bez łodzi dostanie się tam jest najczęściej niemożliwe. Mimo że dość często widać ataki ogromnych sztuk, nie jest to ryba popularna wśród miejscowych wędkarzy. Właśnie z powodu trudności w dostaniu się do dobrych stanowisk, z których można złowić te wielkie okazy.


Znaczna część wędkarzy poświęca czas tylko na połowy białej

ryby. Dobre stanowiska są pod samą skarpą miasta Gniew. Jest to wygodne zarówno do regularnego nęcenia, jak i ze względu na możliwość dotarcia o wczesnej porze na łowisko. Właściwie wszystkie głębsze ostrogi, znajdujące się w zakrętach rzeki, gwarantują przyzwoite ryby. Naprawdę dużych sztuk leszczy należy szukać na 4-metrowych głębokich rynnach odległych o 15–30 m od szczytu ostrogi. Warto znaleźć takie miejsce, bo w nim skupia się stado tych ryb. I zamiast zrywać się po nocy, szukać dobrego, wolnego miejsca do łowienia tyczką, możemy pozwolić sobie na komfort przybycia na łowisko np. o 9.00. Wówczas pod brzegiem nic większego już nie bierze, nocni koledzy poszli do domu, a my „pickerkiem” sięgniemy do czekającego stada. Najpierw opróżniamy kilka koszyków, aby uaktywnić ryby, a następnie czeka nas już normalne łowienie. Stosowanie mocnej żyłki głównej (0,18) nie jest przesadą, biorąc pod uwagę wielkość ryby, masę koszyka, znaczny uciąg wody, silne tarcie o przelotki przy tak długich rzutach. Przypon o średnicy 0,16 przy 0,8–1,0 m długości, haczyk nr 8, 2–3 czerwone robaki i biały robak na stoper, ewentualnie garstka kaszy manny jako przynęta oraz zanęta typowo leszczowa pozwolą wyeliminować branie drobnicy. Do łowienia metodą przepływanki skuteczniejsze będą płatki parzone, miękisz bułki oraz groch na duże jazie i klenie.

Na tych, którzy cenią nade wszystko spokój i samotność, czekają rozlewiska wiślane. Mniejsze i całkiem spore, połączone na stałe lub tylko okresowo zalewane podczas przyboru. Jest ich wiele, często kilka w jednym ciągu. Bywa, że schowane dyskretnie w gęstych przybrzeżnych krzakach, na pozór zbyt ciche i małe, mogą zadziwić dorodnym linem lub okrągłym jak patelnia karasiem. Poszukajmy sobie własnego oczka, nad którym będziemy tego roku jedynymi łowcami. O to wcale nie jest trudno.

Wisłę na tym odcinku dzierżawi Okręg PZW Gdańsk, tel. (58) 301-48-86,   www.pzw.gda.pl.




Tekst i zdjęcia

Reklama

Gniewna Wisła komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskich z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"