Żwirownie, Glinianka Żaganiu - zdjęcie, fotografia
Wiadomości Wędkarskie 01/01/2009 00:00

Na szczęście styczeń jest miesiącem zimnym! Nigdy, jako istota ciepłolubna nie spodziewałem się, że napiszę te słowa. A jednak. Skąd ta zmiana? Dopadła mnie gorączka! Nie ta „filipińska”, typowo posylwestrowa. Prawdziwie wędkarska gorączka! Czym ona się objawia? Ano tym, że każdy wolny centymetr naszego domu zajmuje sprzęt wędkarski. I kto powiedział, że nie da rady rozłożyć tyczki w małym pokoju z korytarzem?


Na szczęście styczeń jest miesiącem zimnym! Nigdy, jako istota ciepłolubna nie spodziewałem się, że napiszę te słowa. A jednak. Skąd ta zmiana? Dopadła mnie gorączka! Nie ta „filipińska”, typowo posylwestrowa. Prawdziwie wędkarska gorączka! Czym ona się objawia? Ano tym, że każdy wolny centymetr naszego domu zajmuje sprzęt wędkarski. I kto powiedział, że nie da rady rozłożyć tyczki w małym pokoju z korytarzem?

Co robić w chwili ataku wędkarskiej gorączki? Ja myślami wracam nad wodę. Wodę, którą znam, której zapach i nierzadko smak gości w moich wspomnieniach przez cały czas. Wtedy wracam w strony rodzinne, gdzie jako młodziutki chłopak stawiałem swe pierwsze wędkarskie kroki.

Nad wodę miałem około kilometra. Piechotą – dziesięć minut (kopiąc każdy większy kamień – pół godziny). Rowerem – pięć. Zbiornik ogromny! Przynajmniej dla sześciolatka. Teraz określiłbym go jako duże wyrobisko po kopalni gliny. Kiedyś w tym miejscu były dwa jeziorka – lecz o tym później. Glinianki, gdyż tak nazywano u nas tę wodę, zawsze stanowiły punkt docelowy miejscowych i zamiejscowych łowców okazów. Doskonałe położenie przy drodze krajowej z Żagania do Nowogrodu Bobrzańskiego i dalej do Zielonej Góry, na obrzeżach miasta, w otoczeniu lasów sosnowych. Wymarzone miejsce. Dokładając do tego parking z utwardzoną żużlem nawierzchnią – marzenie!
Zbiornik znajduje się na południowo-zachodnim krańcu Żagania. Doskonałym punktem orientacyjnym jest wysoki komin starej cegielni, która w czasach swojej świetności uzyskiwała glinę z opisywanego zbiornika. Łatwo trafić.
Glinianki obecnie to dosyć myląca nazwa, gdyż jest to już jeden duży zbiornik. Kilkanaście lat temu w tym miejscu znajdowały się dwa zbiorniki przedzielone szeroką groblą piaskowo-gliniastą, po której biegła droga gruntowa, a po obu jej stronach rosły drzewa. Mniejszy ze zbiorników miał powierzchnię około 3 ha, regularną linię brzegową, bardzo dużą głębokość (wg źródeł do 30 metrów) i niesamowicie strome brzegi. Pomimo ogromnej rybności tego zbiornika, wędkowanie było wręcz niemożliwe. Były tam dwa lub trzy stanowiska wędkarskie i nie muszę chyba pisać, że praktycznie zawsze były zajęte.

Drugi zbiornik był znacznie większy, o podłużnym, rynnowatym kształcie, z licznymi zatokami. Był też znacznie bardziej przyjazny wędkarzom. Jednak nie należy zapominać, iż są to zbiorniki pokopalniane i głębokości tuż przy brzegu sięgają czasem kilkunastu metrów. Wyjątkiem jest miejsce połączenia obu glinianek, gdzie pozostałości przegrody tworzą liczne wypłycenia. Pewnej nocy, podczas potwornej burzy, fale jeziora naruszyły stabilność grobli i ta uległa zniszczeniu, łącząc dwa jeziorka. Tak powstał jeden zbiornik o powierzchni około 12 ha.
Zbiornik nie jest do końca zamknięty. Ma dość szerokie dwa kanały, łączące go z oddalonymi około 200 m czynnymi kopalniami gliny. Kanały te stanowią coś w rodzaju zbiorników retencyjnych w razie przyborów wody w kopalniach.
Przy okazji są doskonałymi tarliskami ryb. Ich dno porośnięte jest bardzo gęsto rogatkiem
i moczarką. Dywan!
Ktoś może zapytać: świetnie, ale po co to komuś wspomnienia? Zapraszam tego kogoś, by w słoneczny dzień stanął na wysokim brzegu i tylko popatrzył na taflę. Każdy na początku zastanawia się, w jakim celu ktoś wrzucił te bale do wody? Tymczasem te „bale” to olbrzymie ryby! Jako ichtiolog i limnolog piszę bez przesady – OLBRZYMIE! Można śmiało przypuszczać, że niektóre z nich są niewiele młodsze ode mnie! Wielkie karpie i amury, potężne szczupaki i sumy, a karasie z tego zbiornika gościły już na łamach tabeli rekordów w naszym czasopiśmie.

Rozwojowi tych ryb sprzyja zarówno natura, jak i – poprzez przypadkowe działania – człowiek. Prawdziwych karpiarzy trafia tu wielu i są to prawdziwi wojownicy! Muszą zmierzyć się z brakiem wygód, częstymi uszkodzeniami sprzętu i licznymi zerwaniami ryby. Do naturalnych przeszkód zaliczymy bardzo dużo zalanych drzew, które po rozmyciu grobli znalazły się w różnych częściach jeziora, a w których, jak wiadomo, przebywają ryby. Problemem jest też glina, która jest praktycznie na całym dnie, a w południowo-zachodniej części na brzegach jeziora. Bywa, że ciężarek gruntowy raz zassany przez miękkie dno jest nie do odzyskania. Na brzegach bywa bardzo ślisko i niebezpiecznie.
Jakby tego było mało, w różnych częściach zbiornika nurkowie natknęli się na zatopione konstrukcje, pomocne w wydobyciu gliny. Są tam koparki, setki metrów lin, torów kolejek wąskotorowych, rur, części pomp. Wszystkiego tego, co zostało stracone w trakcie wydobycia, a co przyczynia się do strat w sprzęcie wędkarskim.
Jednak ci, którzy chcą mimo to spróbować swoich sił, mogą liczyć na wiele! Zbiornik był zarybiany karpiem już od czasów powojennych. Obecnie okazy tam pływające mogą osiągać masę około 20 kg. Ja na swoim koncie mam 15.!
Metrowej długości szczupaki są normą, podobnie jak okonie 35–40 cm. Zestawy często są niszczone przez sumy, którymi zbiornik też był zarybiany. Co do metod wędkowania, to prócz spławika i spinningu, skuteczna jest kula wodna. Pamiętam, że od zawsze przynętą nr 1 była skórka lub miękisz chleba z kulą w zestawie. Kulki proteinowe na zestawach włosowych są bardzo skuteczne, lecz w miejscach, gdzie kiedyś była grobla. Po jej osunięciu powstały piaszczyste łachy. Tam, na niewielkiej głębokości (od 0,7–3 m), można prezentować zestawy. Pomiędzy zalanymi drzewami naturalnie. Przynętą skuteczną od zawsze były też parzone ziarna pszenicy, pęczaku i kukurydzy. To na płocie i leszcze.
Wspominając te piękne tereny, krąży w pamięci fakt związany z czystością wody naszych glinianek. Te ogromne ilości raków, które często „brały” nasze przynęty! Czyżby w związku z tym atraktory o zapachu raka? A może lepiej wspomnieć, jak często kaleczyło się stopy o muszle szczeżuj? Czyżby atraktor o zapachu i smaku małży? Przecież te karpie coś muszą jeść!

To tylko kilka informacji o zbiorniku, który nie traci na swej świetności. Wręcz przeciwnie! Przecież im więcej czasu upływa, tym ryby są większe, tym trudniej je złowić, tym więcej od nas wymagają. Chcą nas sprawdzić…


Reklama

Glinianka w Żaganiu komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskich z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"