Frédéric Zanella - pstrągarz ekstremalny

, Frédéric Zanella pstrągarz ekstremalny - zdjęcie, fotografia
Wiadomości Wędkarskie 01/08/2012 00:00

Natknąłem się kiedyś na YouTube na ciekawy film wędkarski. Przedstawiał on pojedynek z wielkim pstrągiem w pięknej scenerii górskiej rzeki. Niezwykłość tego dramatycznego holu polegała jednak przede wszystkim na nietypowym sprzęcie, jakim posługiwał się wędkarz. Rolę kołowrotka w jego zestawie spełniało... drewniane zwijadełko, zręcznie obsługiwane przez wędkarza!


Natknąłem się kiedyś na YouTube na ciekawy film wędkarski. Przedstawiał on pojedynek z wielkim pstrągiem w pięknej scenerii górskiej rzeki. Niezwykłość tego dramatycznego holu polegała jednak przede wszystkim na nietypowym sprzęcie, jakim posługiwał się wędkarz. Rolę kołowrotka w jego zestawie spełniało... drewniane zwijadełko, zręcznie obsługiwane przez wędkarza! Ryba była ogromna, a rzeka duża i bystra, więc oczywiście przy nagłych i dalekich odjazdach zwijadełko nie pomagało. Wędkarz zmuszony był biegać, a czasami nawet pływać za swoją zdobyczą!

Postanowiłem przeprowadzić z nim wywiad, bo z pewnością żaden z Czytelników „WW” czegoś podobnego w życiu nie widział.

Oto rezultat mojej rozmowy z tym wędkarzem, Frédéricem Zanellą.

P.P. Na początek przedstaw się proszę Czytelnikom „WW” i powiedz parę słów o sobie.

– Mam 35 lat i mieszkam w Thonon-les-Bains, po francuskiej stronie Jeziora Lemańskiego (Jezioro Genewskie). Prowadzę małą firmę zajmującą się kształtowaniem otoczenia i projektowaniem ogrodów. Specjalizuję się w małych stawach i wodospadach, przy czym inspiracją są oczywiście wrażenia z pobytu nad rzeką.

P.P. Jak długo wędkujesz i kto był Twoim „mistrzem”?

– Moje zainteresowania naturą objawiły się bardzo wcześnie. Od kiedy stanąłem na nogi, uganiałem się za żabami i jaszczurkami. Pierwszy raz na ryby zabrał mnie ojciec, kiedy miałem 7 lat. Nie miałem żadnego mistrza, chociaż najwięcej nauczyłem się od słynnych wędkarzy Louisa Vexhivičre’a i Marcela Ferrari, dzięki którym udoskonaliłem swoje umiejętności.

P.P. Opowiedz o swoich ulubionych łowiskach, miejscach, gdzie łowisz najczęściej.

– Lubię łowić w dużych rzekach. Tam, gdzie mogę stosować technikę długich dryfów przynęty. Rzeka Dranse, która po Renie jest największą rzeką wpadającą do Jeziora Lemańskiego, nadaje się do tego celu idealnie. Innymi rzekami, w których często wędkuję, są: Ain, Bienne i Arve

– wszystkie położone mniej niż 200 km od mojego miejsca zamieszkania.

P.P. Jak jest zbudowany Twój słynny i niezwykły zestaw?

– Łowię właściwie wyłącznie za pomocą prostego wędziska teleskopowego firmy Pezon & Michel długości 3,9 m wyposażonego w drewniane zwijadełko zamiast kołowrotka. Używam żyłki 0,2 mm i haczyka nr 8–12. Do tego delikatne obciążenie i brak spławika. Tak wygląda mój zestaw. Na haczyk zakładam to, co znajdę pod kamieniami w rzece lub owady (np. koniki polne). Łowię, spławiając przynętę z nurtem na długich odcinkach.


Frederic ze swoim zestawem



P.P. Z pewnością wędkarze, którzy widzieli Twoje filmy przedstawiające pojedynki z wielkimi pstrągami, zadają sobie pytanie: po co aż tak utrudniać sobie życie i zmniejszać szansę wygranej?!

– Drewniane zwijadełko zostało wynalezione w Genewie, gdzie używanie kołowrotka jest zabronione. Używa się tam jednak sztywniejszych i cięższych wędzisk do połowu na martwą rybkę. Mój zestaw jest o wiele delikatniejszy i subtelniejszy. Pozwala mi na dłuższe rzuty – w granicach 25–30 m. W celu spławienia przynęty zmieniam kąt ramki. Żyłka spada z ramki, ale cały czas kontroluję ją, przepuszczając między palcami, aby wyczuć branie. Tak więc pierwszym powodem stosowania takiego zestawu jest, moim zdaniem, niedostępna dla innych kontrola przynęty, a drugim – dreszczyk emocji w trakcie holu okazu!

P.P. Ile trwa hol pstrąga długości około metra na takim zestawie?

– Zależy od poziomu wody. Lubię walkę z wielką rybą, gdyż praktycznie cały czas odbywa się ona na pograniczu złamania wędki lub zerwania żyłki. Nie można sobie tu pozwolić na najmniejszy nawet błąd. Zwykle taka walka trwa 45–60 min i muszę biec lub płynąć za rybą około 1,5 km od miejsca jej zacięcia. Rzeka jest bystra, kamienie na dnie śliskie, a woda zimna (około 10 st. C). Zwycięstwo zależy więc nie tylko od umiejętności posługiwania się sprzętem, ale też od wytrzymałości fizycznej, psychicznej i opanowania.


Metrowy pstrąg z rzeki Dranse



P.P. Czy wędkowanie na sztuczne przynęty i technika spinningowa są dozwolone na Twoich wodach?

– Oczywiście. Każdy może łowić ulubioną techniką, ale w konfrontacji z wielkim pstrągiem nie zawsze pomaga sprzęt, nawet najlepszy.

P.P. W Polsce i w wielu innych europejskich krajach łowienie pstrągów dozwolone jest wyłącznie na przynęty sztuczne. Takie przepisy biorą się z przekonania o zbyt wysokiej skuteczności przynęt naturalnych i konieczności ochrony tego gatunku. Co o tym myślisz?

– Również we Francji wielu ludzi zbyt skupia się na przepisach dotyczących ograniczeń dla wędkarzy, zamiast zająć się prawdziwymi przyczynami spadku pogłowia tych szlachetnych ryb – zanieczyszczeniami i ciągłym zmniejszaniem poziomu wód na skutek wykorzystania ich przez przemysł i rolnictwo.

P.P. Jak oceniasz populację pstrągów w swoich wodach i jej przyszłość?

– Uważam, że w Jeziorze Lemańskim populacja pstrągów jest wciąż duża. Jednak ciągły wzrost zaludnienia i zapotrzebowania na wodę powoduje, że zaczyna jej czasami brakować dla ryb!

P.P. Czy znana i stosowana jest w Twoich łowiskach zasada „catch & release”?

– Tak – staje się ona coraz bardziej popularna. Osobiście nie jestem w tym względzie ekstremistą. Lubię zjeść rybę od czasu do czasu. Oczywiście nie zabieram wszystkich złowionych pstrągów, ale jeśli walka jest długa i męcząca, nie ma sensu uwalniać ryby, która na pewno zdechnie chwilę później.

P.P. Jak długi jest sezon pstrągowy i jak często jesteś na rybach? Ile przeciętnie łowisz dużych pstrągów?

– Sezon u mnie trwa od marca do października. Staram się być nad wodą codziennie, ale głównie w celu odpoczynku po ciężkim dniu pracy. Łowię zwykle do 30 ryb długości powyżej 60 cm w sezonie.

P.P. Twoim rekordem jest potwór długości 106 cm i masie 15,8 kg! Innymi słowy, jeden z największych pstrągów złowionych na świecie. Jak widzimy jednak na Twoim kanale YouTube, złowiłeś wiele takich okazów. Ile było wśród nich ryb powyżej 80 cm?

– Od kiedy zacząłem wędkować, złowiłem 60 pstrągów powyżej 80 cm, a w tym 24 ponad 90 cm i dwa ponad metr.

P.P. Czy ten pstrąg 106 cm był największy, jakiego miałeś na wędce?

– Tak i myślę, że jest to rekord Francji. Miałem to szczęście, że był przy mnie wtedy mój przyjaciel – Alexander Gagnaire, który uwiecznił całą akcję kamerą. Dzięki temu każdy może zobaczyć, że wszystko odbyło się zgodnie z zasadami sztuki wędkarskiej. Walka była ciężka, ale fair!

P.P. Jak myślisz, jak duże pstrągi żyją w Jeziorze Lemańskim i w rzece Dranse?

– Jeśli chodzi o wędkarstwo, to wierzę tylko w to, co widzę. Nie widziałem większego pstrąga niż mój rekordowy.

P.P. Czy Twoi koledzy wędkarze są też tak dobrzy jak Ty w tropieniu i łowieniu okazów?

– Nie pretenduję do tytułu mistrza, ale wielu wędkarzy we Francji próbuje ostatnio kopiować moją technikę łowienia z ramką. W mojej okolicy niektórzy koledzy łowią ładne ryby przy bardzo niskiej wodzie. Od pewnego jej poziomu jednak tylko ja potrafię łowić okazy zgodnie z przepisami (hak w pysku).

P.P. Jak w skrócie możesz wytłumaczyć swoje niewiarygodne rezultaty? Jaka jest, Twoim zdaniem, recepta na regularne łowienie okazów? Jakieś rady dla polskich wędkarzy...

– Posłużę się tu cytatem z jednego z moich autorytetów, Marcela Ferrari: „Lata obserwacji natury i bezgraniczna pasja do wędkowania”!

Bardzo dziękuję za ciekawą rozmowę!

Dla zainteresowanych – miejsca w sieci, gdzie można znaleźć ryby Frédérica: www.zanellapeche.com, http://www.facebook.com/ZanellaPeche.

Zdjęcia Frédéric Zanella




Reklama

Frédéric Zanella - pstrągarz ekstremalny komentarze opinie

Dodajesz jako: |
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskie z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"