Rzeka, Delta Dunaju - zdjęcie, fotografia
Wiadomości Wędkarskie 01/08/2007 00:00

Delta Dunaju nie jest popularnym celem wypraw europejskich wędkarzy. Zaryzykuję twierdzenie, iż niewielu Czytelników zdaje sobie sprawę, że jest to jedno z najlepszych na świecie łowisk dzikich karpi, obfitujące również w sumy, szczupaki, sandacze, bolenie oraz wiele innych gatunków ryb słodkowodnych występujących w Dunaju. Jest to wielki obszar wody poddany stosunkowo małej presji wędkarzy.


Delta Dunaju nie jest popularnym celem wypraw europejskich wędkarzy. Zaryzykuję twierdzenie, iż niewielu Czytelników zdaje sobie sprawę, że jest to jedno z najlepszych na świecie łowisk dzikich karpi, obfitujące również w sumy, szczupaki, sandacze, bolenie oraz wiele innych gatunków ryb słodkowodnych występujących w Dunaju. Jest to wielki obszar wody poddany stosunkowo małej presji wędkarzy.

W połowie października 2006 r. byliśmy gośćmi V edycji Pucharu Salmo organizowanego przez dystrybutora w Rumunii, firmę Energofish. Zawody te odbywały się na jeziorze Sarulesti, znanym w całej Europie jako jezioro Raduta i uważanym za jedno z najlepszych łowisk sandaczy i karpi na Starym Kontynencie. W dniu zakończenia zawodów poznaliśmy właściciela jeziora, legendarnego Roberta Radutę. Podczas rozmowy zaproponował nam, abyśmy nazajutrz towarzyszyli mu w wyprawie nad deltę Dunaju. Okazało się, że oprócz dużego hotelu dla łowców karpi i sandaczy nad jeziorem pan Raduta wybudował również 2 hotele w samej delcie i zaprosił nas do jednego z nich. Robert wydzierżawił wielki obszar delty, wprowadził na tym terenie mądry system licencji oraz wydał bezpardonową wojnę miejscowym kłusownikom.

U bram delty
Naszym pierwszym celem była miejscowość Tulcea, zwana bramą delty Dunaju. Tam przesiedliśmy się do motorówki Roberta zacumowanej w małym, prywatnym porcie. Teraz czekała nas prawie godzinna podróż do hotelu położonego na małej wysepce na jeziorze Matita (czyt. Matica). Delta Dunaju to ekosystem wyjątkowy. Jest to jeden z najmłodszych terenów w Europie, który powiększa się mniej więcej o 40 metrów lądu każdego roku. Jest to druga co do wielkości delta w Europie (po delcie Wołgi) oraz 23 na świecie. Na obszarze delty można spotkać ponad 250 gatunków ptaków (nie ma drugiego takiego miejsca na świecie), jest to też największy rezerwat pelikanów w Europie. Jednak nas najbardziej interesowały ryby. W wodach delty występuje ponad 90 gatunków ryb słodkowodnych i morskich oraz wędrownych. Wśród nich można napotkać bardzo rzadkie gatunki, jak choćby jesiotrowate.
 
Szczupakowy raj
Naszym przewodnikiem miał być Iliuta Goane – menedżer hotelu Raduta, wędkarz, dziennikarz oraz twórca i gospodarz internetowego portalu wędkarskiego www.crap.ro. Zapytał nas, jakie ryby chcemy łowić. Oczywiście szczupaki – odparliśmy bez namysłu. Iliuta powiedział, że zna odpowiednie miejsce, w którym 2 tygodnie wcześniej złowił esoxa długości 118 cm. To pobudziło naszą wyobraźnię, więc bez wahania przystaliśmy na jego propozycję. Iliuta sprawnie prowadził łódź krętymi kanałami, aby w pewnym momencie niespodziewanie skręcić w wąski przesmyk między trzcinami, który był tak zarośnięty, że prawie zupełnie niewidoczny dla człowieka niewiedzącego o jego istnieniu. Po pokonaniu kanałku naszym oczom ukazało się całkiem spore jezioro bez żadnych wysepek, szczelnie otoczone trzcinowiskiem. Zatrzymaliśmy się 50 metrów od miejsca, w którym wypłynęliśmy z trzcin, i nasz przewodnik nakazał łowienie. I tu czekała nas kolejna niespodzianka – woda w jeziorze miała maksymalnie 1,5 metra głębokości, była przejrzysta niczym kryształ, a całe dno porastał dywan roślinności tak wysokiej, że do łowienia pozostało nam 20–50 cm czystej wody. Miny mieliśmy nietęgie, ale bez zbędnych ceregieli uzbroiliśmy wędki i rozpoczęliśmy łowienie. Piotr najszybciej rozłożył swoją jerkówkę i posłał do wody Jacka w kolorze RPE. Po trzech szarpnięciach usłyszeliśmy radosne „Jest!” i w łodzi zameldował się około 60-centymetrowy szczupaczek, który szybko wrócił do wody. Gdy Piotr odczepiał swoją zdobycz, pierwszy rzut oddał Iliuta i również wyholował szczupaka podobnych rozmiarów! Dwa szczupaki w dwóch pierwszych rzutach! Szybko skończyłem montaż mojego zestawu i do wody powędrowało pływające Fatso 10 w kolorze GT. Pierwsze dwa rzuty nie zakończyły się braniem, ale już w trzecim dwukilogramowy esox z impetem zaatakował przynętę, efektownie rozbryzgując wodę. Szybko zwróciłem mu wolność i rzuciłem niemal w to samo miejsce. Nie zdążyłem nawet wykonać dwóch obrotów korbką, gdy prawie 70-centymetrowy szczupak wyłonił się z zielska i „zebrał” z powierzchni bujające się na fali Fatso. Dwie ryby w dwóch kolejnych rzutach, a w sumie 4 szczupaki w ciągu niespełna 5 minut! Przecieraliśmy oczy ze zdumienia. W ciągu kolejnych 4 godzin złowiliśmy około 60 szczupaków, ale, niestety, nie udało nam się skusić sztuki większej niż 85 cm. Szczupaki były agresywne i brały niemal na wszystkie przynęty. 
 
Znaczy przewodnik
Ponieważ nasza wizyta w delcie była przewidziana tylko na dwa dni, musieliśmy dobrze zaplanować kolejny, ostatni już dzień naszego pobytu. Iliuta zaproponował, że pokaże nam swoje ulubione miejsca na okonie oraz bolenie. Doszliśmy do wniosku, że jest to świetna okazja do przetestowania kilku przynęt, więc skwapliwie zaakceptowaliśmy ten plan. Tym razem czekała nas prawie godzinna podróż wąskimi kanałami, których brzegi były gęsto porośnięte wierzbami. Nasz przewodnik prowadził łódź niepokojąco szybko, ale wyjątkowo sprawnie pokonywał ostre zakręty oraz mijał powalone drzewa wystające z wody. Widać było, że zna te wody jak własną kieszeń. W pewnym momencie niespodziewanie zatrzymał łódź w miejscu, które dla nas nie różniło się niczym od kilkuset zakrętów, jakie pokonaliśmy tego dnia. „Tu łowimy duże okonie. Rzucajcie pod tamten krzak” – powiedział, po czym zaczął zbroić zielonego twistera. My posłaliśmy do wody Zippera oraz Horneta 5 SDR. Po 5 minutach Iliuta stwierdził, że dzisiaj nie ma tu okoni i spróbujemy w innym miejscu. Okazało się, że jest ono oddalone mniej więcej o 300 metrów i na pierwszy rzut oka nie różni się niczym od pierwszej miejscówki. Jednak już po pierwszych rzutach okazało się, że nasz przewodnik nie pomylił się tym razem. Okonie brały agresywnie, gdy tylko guma lub Zipper odrywały się od dna. Wszystkie sztuki miały około 30 cm, więc po kilku rybach Iliuta oznajmił nam, że duże okonie dziś nie biorą i zarządził zmianę miejsca. Tym razem płynęliśmy nieco krócej, do miejsca, w którym kanał łączył się z głównym nurtem Dunaju. Nasz rumuński przyjaciel zachwalał nam ten odcinek rzeki jako jeden z najlepszych na bolenie. Okazało się jednak, że po deszczach, które padały na północy kilka dni wcześniej, korytem płynęła wysoka i mętna woda. Postanowiliśmy jednak oddać kilka rzutów prototypami boleniowego woblera Thrill. I znowu mogliśmy się przekonać, co znaczy dobry przewodnik. Pierwszy mały bolenik zaatakował z furią przynętę Piotra, a za 2 minuty kolejny uczynił to samo z moim Thrillem. Niestety, kolejne ryby również nie przekraczały 40 cm, więc nie pozostało nic innego, jak pożegnać Dunaj udać się w kierunku kolejnego jeziora. Ten akwen miał wodę brunatnego koloru i nie przekraczał głębokości 2 metrów. Ryby nie były tak aktywne jak dzień wcześniej, ale złowiliśmy kilkanaście szczupaków na tonące jerki. Ryb było mniej, ale za to brały tu większe sztuki, a Piotr wyjął nawet dwa szczupaki długości 90 i 92 cm.

***
Żegnając się z Iliutą i dziękując mu za miło spędzony czas, wyraziliśmy nadzieję, że jeszcze powrócimy na przepiękne tereny delty Dunaju. Podczas krótkiego pobytu poznaliśmy zaledwie malutki skrawek tej dzikiej krainy, którą śmiało można nazwać rajem dla wędkarzy. Miejmy tylko nadzieję, że dzięki takim ludziom jak Robert Raduta (wywiad z nim ukaże się we wrześniowym numerze „WW”) takich miejsc w Europie będzie coraz więcej.

Informacje

Wszelkie informacje na temat hoteli należących do Roberta Raduty można znaleźć na stronie internetowej www.radutalake.ro


Reklama

Delta Dunaju komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskie z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"