Jak łowić ryby - techniki , Boleniowy poligon - zdjęcie, fotografia
Wiadomości Wędkarskie 09/06/2019 08:29

Przed nami czerwiec – kolejny miesiąc wielkiego boleniowego żarcia. Utarło się przekonanie, że boleń jest łatwy do złowienia tylko w maju, a potem jest już trudniej. Jest w tym trochę prawdy, ale przy odrobinie wprawy czerwcowe łowienie boleni nie powinno nikomu sprawiać większych trudności.

Czerwiec jest miesiącem, w którym w rzekach dzieją się bardzo interesujące rzeczy, działające zazwyczaj na korzyść spinningisty. Zanim się nimi zajmiemy, przyjrzymy się najpierw kolejnemu, ciekawemu i prostemu do obłowienia rzecznemu łowisku.

Główki i ostrogi
Betonowe lub faszynowo-kamienne umocnienia, wrzynające się prostopadle w rzeczny nurt, są – po opisanych przeze mnie w poprzednim numerze opaskach – najprostszymi boleniowymi łowiskami. Chcąc „wycisnąć” z tego łowiska jak najwięcej, nie biegniemy od razu na sam szczyt, złowić chlapiącego na końcu warkocza bolenia. Spokojnie, on na nas poczeka! Główkę obławiamy od jej podstawy, co powinno umożliwić nam złowienie nie jednego, lecz nawet kilku boleni. Napływ główki – czyli stronę umocnienia, na którą napiera rzeczny nurt – można potraktować tak samo jak opaskę. Bolenie w tym wypadku zajmują takie same miejsca, jak na klasycznej opasce i powinny być równie proste do złowienia.
Zbliżając się do szczytu główki, należy zachować dużą ostrożność. Wiem, że koniec warkocza strasznie korci, lecz zanim zacznie się wykonywać dalekie rzuty ze szczytu, najpierw trzeba poświęcić czas i ów szczyt dokładnie obłowić. Bolenie zazwyczaj zajmują swoje stanowiska na końcu umocnienia od strony napływowej, od strony nurtu oraz atakują niewielkie spowolnienie, tworzące się bezpośrednio przy warkoczu od strony zapływowej. Tu również można w prosty sposób złowić kolejnego drapieżnika, a obłowienie warkocza i rozległej strony zapływowej traktujemy już jako wisienkę na torcie.
Czasami główka jest przerwana w jednym lub kilku miejscach i przelewająca się przez nią woda tworzy mniejsze lub większe warkocze. Przelewom warto również poświęcić sporo uwagi.

Zanim wszedłem na główkę, obłowiłem niewielki warkocz utworzony przez przelewającą się przez niewielki wyłom wodę. Do szczytu główki jeszcze kawał drogi, a już jest pierwsza ryba.

 

Tarło krąpia
Zwiedzając z wędką brzegi rzek, zawsze obserwujcie to, co dzieje się w wodzie. Zazwyczaj między połową maja a połową czerwca odbywa się bardzo widowiskowe tarło krąpia. Te niewielkie ryby trą się przy kamienisto-faszynowych opaskach, w zalanych trawach oraz między korzeniami drzew rosnących przy brzegu. Podczas tarła głośno chlapią i słychać je już z daleka. Ikra, którą krąpie oblepiają brzegi, ściąga stada drobnicy i drapieżników. W tym całym zamieszaniu żerują bolenie. Co ciekawe, interesujące nas ryby dostają jakiegoś obłędu i w swoim amoku zaatakują właściwie każdą przynętę, którą im w tym czasie prawidłowo podamy. Trafienie w takie warunki jest jak wygrany los na loterii, nawet dla największego amatora. Jeśli widzieliście to niesamowite zjawisko wcześniej, przypomnijcie sobie mniej więcej, kiedy się odbywało i zaglądajcie systematycznie w tym okresie w to miejsce z wędką. Można by się zastanowić, czy łowienie na tarlisku jest etyczne? Nigdy nie podhaczyłem płytko pracującym woblerem trących się ryb. Najtrudniejsze jest prawidłowe obłowienie brzegów gęsto porośniętych drzewami. Korony drzew w takich miejscach zwisają nisko nad wodę i podanie przynęty wzdłuż brzegu jest utrudnione lub niemożliwe. Jedynym sposobem jest wypuszczenie pływającego woblera daleko z nurtem, a potem szybkie ściągnięcie go wzdłuż brzegu. Gdy złowicie w krótkim czasie 2, 3 lub 4 bolenie, pozostałe drapieżniki – mimo szaleństwa wielkiego żarcia – mogą zaprzestać żerowania. W tym wypadku należy łowisku dać odpocząć na kilkadziesiąt minut.

Dalekosiężne woblery FishB

 

Wob-Art autorstwa Pawła Olszewskiego

 

Do skutecznego obłowienia warkocza przy główce trzeba użyć woblerów  dalekiego zasięgu – dalekosiężne woblery FishB produkowane przez Bartłomieja Bartodzieja. Świetnie sprawdzą się przy obławianiu rzecznych główek. Pływające woblery Wob-Art autorstwa Pawła Olszewskiego  – propozycja wabików do łowienia podczas tarła krąpia.

 

Janówka
Ostatnim razem, gdy udało mi się wstrzelić w tarło krąpia, moje szczęście trwało tylko jeden dzień. Kolejnej nocy przyszła wysoka woda i odcięła mnie od łowiska. Ta wysoka woda nazywana jest „janówką” – od dnia świętego Jana, przypadającego 24 czerwca. Oczywiście czas przyjścia dużej wody zależy od warunków atmosferycznych. Jest jednak cykliczny i na falę powodziową o tej porze roku można liczyć co sezon. Część wędkarzy w tym czasie składa broń. A szkoda. Wysoka woda pozwala bardzo skutecznie łowić bolenie. Trzeba tylko poszukać miejsc, w których ryby (nie tylko bolenie) chowają się przed głównym nurtem. Jeśli rzeczne główki są już głęboko pod wodą i nie tworzą bezpiecznych zastoisk, koniecznie trzeba zajrzeć do ujść starorzeczy i portów. Ciekawymi łowiskami są również zalane krzaki, a nawet całe łąki. Brodząc w bezpiecznej odległości od głównego koryta, można liczyć na spektakularne brania boleni polujących na szukającą schronienia drobnicę.

Boleń złowiony w miejscu, w którym wypływ czystej wody z oczyszczalni łączył się z bardzo wysoką i brudną wodą przyboru. W tych warunkach strumień czystej wody działa jak magnes zarówno na ukleje, jak i na bolenie.

 

Główkę najlepiej obławiać samemu. Obławiając we dwóch prosty brzeg, zazwyczaj łowi się na „zakładkę”, czyli obchodzi się stanowisko kolegi przynajmniej o dwie długości rzutu przynętą. W przypadku szeregu główek najlepiej obławiać je na zmianę. Gorzej, jeśli główka jest pojedyncza. W tej sytuacji najlepiej rzucić monetą. W przypadku wielu główek teoretycznie najlepsza pod względem wędkarskim jest pierwsza i ostatnia w szeregu.

 

Tekst i zdjęcia Sebastian Kowalczyk


Artykuł z Archiwum "WW" 6/2015

 

 

Reklama

 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskie z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"