Przynęty spiningowe , Blachy Kaszubki - zdjęcie, fotografia
Wiadomości Wędkarskie 01/08/2015 00:00

Mieszka w Chojnicach, w miejscowości zlokalizowanej w centrum malowniczych Borów Tucholskich. Duża ilość jezior i rzek sprawia że każdy wędkarz znajdzie tu coś dla siebie. To właśnie tu, nad rzekami Borów Tucholskich testuje swoje wahadła pod ulubione gatunki ryb: pstrąga, troć i szczupaka. W obecnym wydaniu „Wiadomości Wędkarskie”, przestawiam Irka Piepiorkę, twórcę magicznych wahadłówek.


Mieszka w Chojnicach, w miejscowości zlokalizowanej w centrum malowniczych Borów Tucholskich, położonych w południowo zachodniej części województwa Pomorskiego.. Duża ilość jezior i rzek sprawia że każdy wędkarz znajdzie tu coś dla siebie. To właśnie tu, nad rzekami Borów Tucholskich testuje swoje wahadła pod ulubione gatunki ryb: pstrąga, troć i szczupaka. W obecnym wydaniu „Wiadomości Wędkarskie”, przestawiam Irka Piepiorkę, twórcę magicznych wahadłówek.

Ireneusz Piepiorka

Pierwsze przynęty, które zacząłem robić a raczej było to przerabianie gotowych błystek. Przyklepywanie, zwężanie i przypalanie, tak aby zmieniły kolor, było na porządku dziennym. Dopiero po pewnym czasie, kiedy zrozumiałem zwyczaje ryb, na które poluje zaczęło się prawdziwe tworzenie przynęt.

Wahadłówki to jedne z najstarszych i najskuteczniejszych przynęt, troszkę zapomniane jednak od niedawna zaczynają się cieszyć coraz większym powodzenie. Zaczynają wracać do pudełek starszych jak i młodszych spinningistów. Nie ma jednej uniwersalnej wahadłówki na wszystkie miejscówki, inną pracę ma wahadłówka szersza i krótsza typu jajeczko a inna będzie praca błystek węższych typu listek. Każdą przynętę trzeba dobrze poznać żeby umiejętnie się nią posługiwać. Mając powyższe na uwadze w mojej pracowni powstaje ponad 45 wzorów wahadłówek i 10 błystek obrotowych. Jest tego dosyć sporo a wszystkie wykonywane są ręcznie: od wycinania, nabijania wzorów i krępowania, po malowanie oczek i skrzeli, co składa się na efekt końcowy i jest najprzyjemniejszym etapem całego procesu powstawania. Moimi ulubionymi gatunkami, którym poświęcam najwięcej czasu to pstrągi, trocie i szczupaki pod te gatunki ryb powstają moje przynęty. Preferuję mniejsze rzeki, są to moje ulubione łowiska choć bywają bardzo wymagające. Z trocią jest troszkę gorzej, istnieje kilka rzek ale wszystkie są znacznie oddalone od mojego miejsca zamieszkania. Ulubioną rzeką jest Słupia, bardzo lubię odcinek między Bydlinem a Włynkowem chociażby dlatego, że odcinek ten przypomina większą rzekę pstrągową.

Łowiąc pstrągi używam wahadłówek ciemnych, niektóre modele są specjalnie oksydowane na czarno w ten sposób powstaje błystka o ciekawym podstarzałym wyglądzie. Taką przynętę możemy sobie sami dopasować na swoje łowisko, kto preferuje ciemne wahadła ma gotową przynętę a kto woli jaśniejsze wystarczy że delikatnie ją przetrze w piasku. Modele Brda i Wda to wahadłówki, które powstają w kilu wersjach: Zebra, Klepana i Nord, są to moje trzy ulubione, z którymi mam dużo ciekawych wspomnień. Przynęty o migotliwej i szybkiej pracy skuteczne w rzekach i w zbiornikach wody stojącej, powstały z myślą o pstrągach ale są one równie dobre w połowach okoni. 

seria Wda


seria Brda

Na uwagę zasługują jeszcze dwie bardzo ciekawe błystki są to Mała Drawa i Black Trout. Wahadłówki te cechuje bardziej agresywna praca, podczas prowadzenia pod prąd mają tendencje do wpadania w ruch obrotowy a gdy poprowadzimy je z nurtem pięknie kołyszą się na boki. 

seria Drawa


seria Black Trout

W moim trociowym pudełku nie może zabraknąć kilku ulubionych wzorów: Trumienka, Rogatka, Jajeczko, Szwedka i Dunka, to bardzo ciekawe o tradycyjnych kształtach wahadłówki klepane z 2mm blachy miedzianej waga 14 g. Ich niewielkie kształty sprawiają, że są przynętami uniwersalnymi. Z pewnością sprawdzą się latem na niskiej wodzie jak i w połowach wiosennych srebrniaków. 


Ciekawe są również błystki Parsęta, Słupia i Łososiowa to wahadłówki klepane z 1,5 mm blachy sprawdzą się na keltowych prostkach z wolnym uciągiem jak i srebrniakowych wlewach czy przewężeniach gdzie możemy przytrzymać je dłużej prowokując troć do ataku. 


Suplement

Z trociowego arsenału zostały jeszcze wahadłówki Smolt oraz błystki obrotówowe. Smolty to seria wahadłówek klepanych z 1,5mm blachy miedzianej. Mają młoteczkowaną fakturę, która jest cynowana następnie przecierana do miedzi. Dzięki temu uzyskany efekt sprawia, że wahadłówki te są pod względem kolorystycznym przynętami uniwersalnymi, sprawdzą się zarówno w czystej jak w trąconej wodzie. Powstały głownie z myślą o srebrniakach, które wolą przynęty prowadzone w górnych partiach wody. Bardzo dobre na okres letni z niskim stanem wody. 

seria Smolt


Obrotówki to przynęty najbardziej uniwersalne, bardzo łatwe ulubione przez wielu wędkarzy. Na uwagę zasługuje 15 gramowa garbatka, to moja ulubiona obrotówka. Przynęta na cztery pory roku. Nadaje się nie tylko wiosną czy latem, ale jest równie skuteczna zimą. Obrotówka ta nie ma strzemiączka, które lubi obmarzać i zakłócać pracę przynęty. Moim założeniem było zrobienie garbatki, która nie będzie pracowała zbyt szeroko, takiej którą podczas zwijania nie trzeba pompować bo stawia tak silny opór w wodzie. 

Pozostały jeszcze dwa wzory o wadze 13 gram. Są to obrotówki o tradycyjnych kształtach znane dobrze nie tylko łowcą troci są to Long 3 i Kaszubka Salmon. Klasyczne kształty znane od lat cieszą nie tylko swym wyglądem ale i skutecznością. 

obotówka Long 3


obrotówka Salmon


Jak łowię?

Moim ulubionym łowiskiem pstrągowy to mniejsze rzeki, tutaj każdy metr wody trzeba dokładnie obłowić. Na takich łowiskach łowiący powinien być skupiony bowiem byle kępa czy wystający patyk z wody to już potencjalne stanowisko pstrąga. Łowiąc w mniejszych rzekach wędkuje idąc pod prąd , dochodząc do ciekawego stanowiska staram się tak dobrać przynętę i strategie aby taka miejscówkę dobrze obłowić podając przynętę pod prąd a potem obławiając ją z prądem rzeki. Bardzo często do takich stanowisk podchodzi się na kolanach. Łowiąc pod prąd staram się wybierać przynęty szersze i głębiej krępowane ,jeśli taką przynętę poprowadzimy z delikatnym i nie regularnym podszarpywaniem może nam zwiększyć ilość brań. Wahadłówka głębiej krępowana ma tendencje do wpadania w ruch obrotowy , ale przynęta taka prowadzona z prądem rzeki to prawdziwy kiler . Prąd rzeki sam ją niesie my jedynie kontrolować aby luz, który powstaje w trakcie zwijania i delikatnego podszarpywania nie był zbyt duży. W przeciwnym razie nie wyczujemy brania lub będzie ono ledwo wyczuwalne, zacięcie może być spóźnione i z pewnością mało skuteczne. Obławiając miejscówkę i prowadząc przynętę pod prąd wybieram wahadłówki węższe i dłuższe kształtem przypominające listek wierzby. To przynęty mniej wykrępowane o pracy wahadłowo obrotowej, kilka wahnięć na boki i obrót. Wahadłówkę o takiej pracy możemy dłużej przytrzymać np. przed zwaliskiem prowokując pstrąga do ataku.

Słupia to moja ulubiona rzeka trociowa . Bardzo często bywam na odcinku między Bydlinem a Włynkowem . To leśny odcinek przypominający większa rzekę pstrągową . Jako przynęty to oczywiście wahadłówki i obrotówki a jak to się mówi ostatnią deską ratunkową to garbatka . Początek sezonu to przynęty raczej większe i cięższe . Wyższy stan wody zmusza nas do stosowania właśnie takich przynęt , trocie w tym okresie zajmują stanowiska bliżej dna odpoczywają w pobliżu tarlisk jak i w miejscach z wolniejszym uciągiem wody. Aby do nich dotrzeć musimy założyć przynętę większą z 1,5 mm blachy lub mniejszą ale za to z grubszej 2 mm. W okresie wiosennym możemy sobie pozwolić na używanie przynęt nieco mniejszych i lżejszych . W rzekach po wiosennych sztormach możemy liczyć na spotkanie ze srebrniakiem i tutaj przynęty nie musimy już sprowadzać do dna , łowimy w połowie wody lub pod jej powierzchnią . Łowiąc srebrniaki obławiamy wszystkiego rodzaju zwaliska i przewężenia , w których staramy się jak najdłużej przytrzymywać błystkę prowokując troć do ataku. W okresie letnim powinniśmy pamiętać o nawisach z gałęzi takie zacienione miejsca to dobre miejscówki letniej troci . W okresie letnim i wczesną jesienią używam przynęt mniejszych , bardzo lubię 4cm wahadłówki klepane z 2mm blachy miedzianej oraz obrotówki typu long i krawaty . Wrzesień to okres , w którym możemy liczyć na spotkanie z łososiem a jak wiadomo mniejsze przynęty to doskonały wabik na ten gatunek ryb.

Z racji że lubię i łowię szczupaki głównie z brzegu i są to łowiska płytsze używam wahadłówek klepanych z 1mm blachy miedzianej. Gomer i Wdzydzka, te wahadłówki mimo swej dość sporej masy można prowadzić wolniej, między roślinnością wodną czy na wiosennych płyciznach. Nieregularne zwijanie z delikatnym podszarpywaniem szczytówką wędziska sprawia że błystki doskonale naśladują umierającą rybę. Gdy widzę że szczupaki żerują dalej od brzegu wybieram błystki klepane z 1,5 mm blachy. Są to wahadłówki smuklejsze o dalszym zasięgu rzutu. Duży Listek i Duża Drawa to przynęty, których praca oraz wzornictwo czyni je ciekawą propozycją dla łowców esoxów. Wahadłówki o grubości 1,5 milimetra stosuję również na uskoki dna, na tak zwane spady.

wahadłowki Gomer i Wdzynka


Duży Listek


Wybieram wahadłówki , które w czasie opadania maja tendencję do odchodzenia na boki. Umożliwienie przynęcie opadu do dna, z jednoczesnym delikatnym podszarpywaniem szczytówką wędziska sprawi, że przynęta nasza będzie naśladowała umierającą rybę. Jak sami się przekonacie tak prowadzonej przynęcie nie oprze się żaden szczupak. Wybierając szczupakowe miejscówki nie unikajmy trudnych zarośniętych stanowisk z przewróconymi do wody drzewami. To miejsca,   na których możemy zerwać sporo przynęt ale pamiętajmy że są to miejsca gdzie możemy liczyć na spotkanie z ładnymi okazami a kto wie może nawet z rybą życia. 

     

Reklama

Blachy Kaszubki komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie

Kalendarz

Najbliższe imprezy
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wiadomosciwedkarskie.com.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Polski Związek Wędkarski Redakcja Wiadomości Wędkarskie z siedzibą w Warszawa 00-831, Twarda 42,

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"