Wędka na bolenia

Kaszpirowski Kaszpirowski
dnia 20 kwiecień 2018 13:50

Interesuje mnie temat bo zauwazyłem że zawsze wszyscy promują długie kije. Szkoda mi kasy na kolejną wędkę i mam pytanie czy zwykła wędka na szczupaka da radę. Dwa metry siedemdziesiąt centymetrów do 30 gramów wyrzutu będzie ok? 

Tomasz Lureleader Tomasz Lureleader
dnia 20 kwiecień 2018 16:11

Nie jestem wybitnym specjalistą, ale moim zdaniem musisz spróbować, aby się o pewnych rzeczach przekonać :) Boleń jest niesamowicie szybką rybą i jego atak na przynętę jest piekielnie mocny w większości przypadków I tu pojawia się pytanie jaki powinien być ten kij. Co do długości jest to kwestia gustu i tego w jakich warunkach mamy zamiar łowić, ale dla mnie najważniejsza jest praca wędki jak i również kołowrotek z precyzyjnym hamulcem. Napisałeś, że posiadasz kij z c.w. do 30g, napisz jeszcze coś o akcji tego kija., wstaw fotę z opisem. Generalnie kij musi być szybki w momencie ataku, ale w ułamku sekundy musi zamortyzować branie. Większość ryb się sama zacina, ze względu na ich szybkość. Możesz sobie wyobrazić, co się dzieje z przynętą, gdy coś jest nieodpowiednio dobrane. Niewielkie bolenie, potrafią prostować kotwice, agrafki itp. Piszę oczywiście o łowieniu na plecionkę, ponieważ ona nie wybacza źle wyregulowanego hamulca, oraz sztywnej wędki. Obawiam się, że możesz mieć zbyt sztywna wędkę, aby tak na prawdę skutecznie łowić bolenie i bardziej bym się na tym skupił, aniżeli na długości :) Napisz, też jakie przynęty planujesz używać.

Sebastian Kowalczyk Sebastian Kowalczyk
dnia 20 kwiecień 2018 16:35

Co kto lubi. Osobiście używam długich wędek, ale znam takich, którzy łowią bolenie z brzegu wędkami 220 cm i też łowią. Myślę, że kijem 270 cm dasz sobie radę. Tak jak napisał kolega powyzej jest jeszcze kwestja dobrania do tego żyłki lub plecionki. No ale to byś musiał napisać coś więcej o wędzisku. 

Załącznik:
NORBIK NORBIK
dnia 20 kwiecień 2018 17:20

Oczywiście warto coś więcej wiedzieć o Twoim wędzisku, ogólnie klasyczny szczupakowy kij do 30 gram nigdy nie będzie sztywną pałą, wiec jak najbardziej do połowu boleni powinien się nadać. z czasem na tyle dopracujesz sprzęt, przynęty i technikę połówu, że będziesz miał co najmniej dwa wędziska pod bolenia. Złowisz to wrzucaj fotki na forum i do galeri użytkownika.

Krzysztof Szymański Krzysztof Szymański
dnia 20 kwiecień 2018 21:53

Kilka lat łowiłem rapy Kongiem (Germina z pełnego włókna szklanego - Made in DDR) o c.w. do 30 gr. i długości 2,10 m., a później kolejne kilka lat na Germiny Standard o identycznej długości i c.w. do 15 gr. Dwie dekady później łowiłem parę sezonów na Talona 3,30 do 18 gr, a teraz macham badylem 2,70. Z wędami jak z ciuchami, raz są modne marynary po kolana, a raz te jak z młodszego brata. Gdy łowiłem (kłusowałem, bo małolatom "śpining" był wtedy regulaminowo zabroniony!) przytoczonym Kongiem, rodzice kupili mi na 10-te urodziny (1974 rok) spinning ABU w Peweksie. Kijek był pusty (kiedyś to było "cuś"!) i mierzył (chyba?) dwa metry. W czerwcowy wieczór (czyli w dniu urodzin) zameldowałem się z prezentem nad Wisłą przy "Grubej Kaśce" i rzuciłem podrasowanym super wirem, w którym mosiężny korpus zastąpiłem ołowianą oliwką dla lepszego "wygaru". Rzucało się źle, szwedzkie cudo jakoś nie niosło, lało się, a że ryby były, to wreszcie trafiłem rapkę "półtorówkę" i dopiero wtedy nastapiło rozczarowanie, bo hol przeciagał się w nieskończoność i trwał około 5-7 minut. Na "germince" i gorzowskiej 0,25,  w góra dwie minutki było by po zabawie. ABU- marka marzeń za sprawą "Wędkarstwa jeziorowego", rozczarowała mnie po całości. Przyczyna rozczarowania była prozaiczna, rozpracowałem ją sam kilka dni później. Rodziciele kupili mi kijek o syganaturce A czyli typowego okonkowca o stosunkowo  delikatnej akcji, a ja głupol nawet nie przypuszczałem, że są kije o akcji A, B, C itd. Spinnig to był spinnig i po prostu łowiło się ryby.       

Sebastian Kowalczyk Sebastian Kowalczyk
dnia 20 kwiecień 2018 22:14

No to ja biegam w "długiej marynarce", krótkie kije są dla mnie niepraktyczne, ale tylko dlatego, że łowiąc bolenie staram się nie podchodzić do brzegu. Zawsze wierze w to, że ryba może stać pod samymi nogami. W końcowej fazie prowadzenia przynęty, lubię zakończyć "na długim dyszlu", co przy krótkiej wędce jest niewygodne. Ale być może to tylko moja maniera i przesądy ;)

Kaszpirowski Kaszpirowski
dnia 21 kwiecień 2018 16:08

Konger Troker Spin 270cm/10-30g to taka wędka właśnie. Chyba plecieonke mogę do tego założyć? Dzięki za podpowiedzi :)

Tomasz Lureleader Tomasz Lureleader
dnia 23 kwiecień 2018 13:32

Ja jestem za tym, abyś po prostu wziął kij nad wodę gdzie znajdują się bolenie i sam go sprawdził. Według mnie będzie się nadawał jak najbradziej na pierwsze wypady boelniowe. 

Lukasz Lukasz
dnia 16 sierpień 2018 10:11

W oóle ten sezon mozna chyba nazwać sezonem bolenia :) Co do sprzętu i sposobu jego łowienia to fajnie Czarek to ujął w swoim artykule https://angloo.com/rok-bolenia/ Macie jakieś doświadczenie z łowieniem bolków w nocy?

Dodaj odpowiedź

Musisz być zalogowany abyś mógł dodawać posty. Zaloguj się