Opowiadania » Pochwal się

Wyczekana płoć

Wyczekana płoć

Podniesiony poziom wody w Odrze na przełomie maja i czerwca pokrzyżował moje plany wędkarskie związane z tą rzeką. Trudno, myślę sobie, w końcu opadnie. Codzinnie śledzę pomiary w Internecie i czekam, aż bedzie można zrobić zasiadkę na białą rybę. W koncu się doczekałem, na szóstego czerwca zapowiedziany satysfakcjonujący mnie poziom wody. Do tego po kilku upalnych dniach jest spora szansa na załamanie sie pogody i burze. Idealnie!

Na łowisku jestem koło godziny 9:00, moja ulubiona główka wolna, co prawda żeby sie na nią dostać muszę skakać po kępach trawy i kamieniach, bo podstawa głowki jeszcze zalana. Buty trochę mokre ale nie jest źle. W końcu dwa zestawy gruntowe ląduja w wodzie i można sie zrelaksować. Na początku ryby reagują tylko na kukurydzę. Co jakiś czas na haczyku uwiesza się około trzydziestocentymetrowy krąp. Około godziny trzynastej zbiera się na burze, Błyska się i grzmi ale przechodzi bokiem. Na niebie widzę jednak, że zbliża się kolejna czarna chmura. Oglądam się ciągle to na wędki to na niebo, żeby w razie nadchodzącej ulewy zdążyć wszystko pochować. Nagle  około godziny czternastej szczytówka wędki na zestawie, na którym są dwa białe robaki, lekko się przygina i zaczyna energicznie pulsować. Szybkie zacięcie i jest. Ale ryba zachowuje się inaczej, czuć wiekszy opór i ucieka raz w jedną raz w drugą stronę, to na pewno nie kolejny krąp. Pierwsza myśl, na pewno kleń. Podciągam rybę bliżej brzegu ale ta uciaka w zalane trawy i boję się, że mogę ją stracić. Udaje mu się ją jednak podebrać i ku mojemu zdziwieniu w podbieraku znajduję płoć. Miarka pokazuje 39 cm, a waga elektroniczna 0,86 kg. Wędkarze na głowce obok robią mi zdjęcie ze zdobyczą, wracam na swoje stanowisko i zwracam rybie wolność.

Koniec końców i tak mokne przy trzeciej tego dnia burzy ale warto było cierpliwie przeczekać niesprzyjające warunki na rzece, bo odpłaciło mi się medalową płocią.

Dodane przez: Arkadiusz Rychlik

Powrót do wszystkich

Komentarze

Jeszcze nikt nie dodał komentarzy do tego wpisu.

Dodaj nowy komentarz

Chcesz dodać komentarz? Zaloguj się