Porady wędkarskie » Gruntowe

Na łowiskach naturalnych

Na łowiskach naturalnych

Po obejrzeniu filmu „Karpie i jesiotry na tyczkę”, który znalazłem na stronie internetowej „WW”, zapragnąłem łowić w taki sam sposób. Kupiłem pellet haczykowy i taką zanętę, jaką na łowiska komercyjne polecał Ernest Gutkiewicz. Jednak próby wypadły bardzo mizernie. Dodam, że moim łowiskiem jest średniej wielkości jezioro, w którym występują płocie i leszcze, jest także pewna populacja karpi. Gdzie popełniłem błąd?
Czesław Zieliński, Złotów

We wspomnianym filmie prezentowałem paletę przynęt, w tym różne pasty, pellet haczykowy, minikulki proteinowe, pellet zanętowy oraz specjalne mieszanki zanętowe opracowane do wędkowania w łowiskach komercyjnych. Są one skuteczne w tych konkretnych warunkach, przede wszystkim dlatego, że uwzględniają preferencje pokarmowe występujących tam ryb, głównie karpi, amurów, linów, karasi a także jesiotrów, pochodzących głównie ze stawów hodowlanych. Te preferencje wynikają z faktu, że w warunkach hodowlanych ryby są dokarmiane granulowaną paszą, a składniki tej paszy stanowią także podstawowe komponenty wykorzystywane w produkcji zarówno past, jak i pelletów oraz mieszanek zanętowych. Dlatego w łowiskach komercyjnych ryby reagują na takie przynęty i zanęty instynktownie, bo przypominają im pokarm występujący w ich środowisku. Jednak nie tylko do „komercyjnych” zanęt i przynęt ogranicza się lista tego, co w takich łowiskach wędkarz może zastosować. Ryby złowić można także na białe robaki, kastery, a także kukurydzę czy czerwone robaki. Te klasyczne przynęty sprawdzają się doskonale w łowiskach komercyjnych. Trzeba też wspomnieć, że w łowiskach komercyjnych jest zdecydowanie większa konkurencja pokarmowa, co także wpływa na większą aktywność w czasie żerowania.

Pellet swą skuteczność potwierdza przede wszystkim na łowiskach komercyjnych, jednak wielu wędkarzy zaczyna je stosować w łowiskach naturalnych. Tam, gdzie ryby go nie znają, konieczne są kilkudniowe zanęcania.

 

Dobrym rozwiązaniem jest łączenie klasycznej zanęty oraz pelletu


W łowiskach naturalnych sytuacja jest zgoła inna. Po pierwsze, w takich warunkach ryby mają dostatecznie dużo naturalnego pożywienia i są bardzo wybredne. Zapachów i smaków przynęt i zanęt adresowanych do łowienia w łowiskach komercyjnych po prostu nie znają. Próbowałem kilkakrotnie zastosować je „z marszu”, ale wyniki nie były zachęcające. Jednak nie oznacza to, że „komercyjne” przynęty i zanęty są bezwartościowe i nie nadają się do wędkowania w łowiskach naturalnych. Mają wysokie walory odżywcze, zawierają minerały, witaminy, tłuszcze, mielone ziarna. Specyficzny smak i zapach nadaje dodatek mączki rybnej, mączki z kryla, suszona krew. Podstawowym warunkiem wędkarskiego sukcesu jest przyzwyczajenie ryb do nowych smaków i zapachów. Dobrze jest wybrane łowisko zanęcać co najmniej kilka dni. Z moich obserwacji wynika, że wszystkie karpiowate szybko przyzwyczajają się do „komercyjnych” zanęt i przynęt. Dowodem na to są łowiska naturalne poddane silnej presji wędkarskiej, w których wędkarze do zwabienia ryb coraz częściej stosują także pellet oraz mikropellet, który znakomicie nadaje się do zastosowania w metodzie fe­eder. W takich łowiskach obserwuje się już nowe zjawisko – wędkarze stosujący zanęty i przynęty oparte na „komercji” notują świetne wyniki. Producenci zanęt dostrzegają te potrzeby i wychodzą naprzeciw oczekiwaniom wędkarzy, oferując pellet nie tylko w klasycznej postaci (twarde granulki o smaku rybnym), ale także pellet w wielu różnych średnicach, o różnym stopniu twardości oraz nasycony różnymi zapachami. Podobnie ma się sprawa z pastami oraz zanętami.  

Ernest Gutkiewicz

 

Odpowiada
Ernest Gutkiewicz, czołowy polski spławikowiec,  reprezentant Polski na zawodach międzynarodowych, twórca zawodów Crazy Bait rozgrywanych na łowiskach komercyjnych

 

Tekst z Archiwum "WW" 6/2015

 

Dodane przez: Redakcja WW

Powrót do wszystkich

Komentarze

Jeszcze nikt nie dodał komentarzy do tego wpisu.

Dodaj nowy komentarz

Chcesz dodać komentarz? Zaloguj się