Porady wędkarskie » Gruntowe

Łowienie na klasyczną, ciężką gruntówkę

Łowienie na klasyczną, ciężką gruntówkę

Ciężka gruntówka to metoda wędkowania, w której używa się do zestawu zanętnika bądź innego obciążenia o masie minimum 80 g. Z kilku powodów nie ma zbyt wielu opracowań dotyczących tej metody. Wszystkim wydaje się, że nie ma nic prostszego, niż gruntowy zestaw z ciężkim obciążeniem, a tymczasem jest to sposób wędkowania wymagający od wędkarza sporych umiejętności i niezwykle dokładnie dobranego sprzętu. 

 

 

Tytuł oryginalny: Ciężka gruntówka w akcji

 

Złe zestawienie elementów składowych niestety skutkuje czasem uszkodzeniem wędki lub… wędkarza. Urazy występują najczęściej podczas zarzucania, kiedy to linka potrafi zaczepić się o źle wyprofilowane przelotki wędziska, kiedy wędka jest zbyt miękka, aby podać na znaczną odległość ciężki zanętnik, lub gdy wbrew zdrowemu rozsądkowi zastosujemy zmęczone poprzednim sezonem żyłki czy krętliki. Przed wędkowaniem trzeba sprawdzić także krętliki głównego obciążenia. Uderzenie 100-gramowym ciężarkiem na pewno nie należy do przyjemności.  

Kompletujemy arsenał Podstawowym elementem zestawu jest wędka. Powinna mieć ciężar wyrzutowy minimum 150 g i długość 3,60–3,90 m. Nie powinniśmy bać się dłuższych kijów, bo takie zapewniają mocniejszy wymach, zestaw przynętowy nie zaczepia się podczas wyrzutu o ziemię (co jest niezwykle niebezpieczne), a gdy wędka jest raczej miękka, to dłuższa odpowiednio „ładuje” się przed wyrzutem, co skutkuje dalekim posłaniem przynęty bez zbytniego wysiłku oraz zapewnia udane zacięcie nawet z bardzo dużej odległości. 

Kołowrotki powinny mieć dość szeroką szpulę, na którą bez problemu można nawinąć 200 m żyłki o średnicy 0,25–0,28 mm. Dobre są wersje wielkości 3000–4000, takie z nienagannym nawijaniem żyłki. Tworzące się na szpuli podczas przewijania linki wgłębienia lub wybrzuszenia dyskwalifikują kołowrotek. Ja od kilku lat łowię na Ryobi Zauber i na Browning Sphere. Nigdy mnie nie zawiodły. Na jednym nawiniętą mam żyłkę Steelon Carp Camou o grubości 0,25 mm, a na szpulę zapasową nawinąłem w tym roku Balsax Nano 0,28 mm, bo rzeczywiście nie ma pamięci. Żyłki stosuję do kija o c.w. 150 g. Na drugim (o c.w. do 180 g) nawinięta jest plecionka Daiwa Tournament 0,14 mm i 0,16 mm Mikado Trython Mega. 

Różnego rodzaju zanętników na rynku jest do wyboru i do koloru. Generalnie ich ciężar i kształt uzależniamy od odległości, na którą chcemy podać przynętę, i od charakteru łowiska. W wodach stojących najczęściej używa się koszyków o przekroju okrągłym, a w wodach płynących – trójkątnym lub kwadratowym. Często te ostatnie wyposażone są w dodatkowe, metalowe zaczepy, które ułatwiają ich kotwiczenie na dnie w wyznaczonym miejscu.

 

Ustawianie wędek

Bardzo istotnym elementem jest odpowiednie ustawienie wędki. Na wodach stojących wędka powinna być lekko pochylona w kierunku wody. Najlepsze położenie jest takie, aby żyłka z wędką tworzyła mniej więcej linię prostą. Wysokość podpórek powinna być tak dobrana, aby zapewniała szybkie, wygodne i mocne zacięcie z poziomu siedziska. Wędka zbyt wysoko ustawiona na podpórkach utrudni skuteczne zacięcie. Natomiast gdy będzie ona leżała za nisko, to często będziemy zacinali za późno. Bardzo istotne są sygnalizatory brań. Najlepszym rozwiązaniem jest używanie swingerów z regulowanym ciężarem naciągu żyłki. Można używać także różnych hangerów z regulowanym lub dokładanym obciążeniem. Sygnalizator najlepiej umieszczać pomiędzy dwiema przelotkami, przesuwając go zawsze jak najbliżej w kierunku szczytówki.  Nad rzekami i kanałami wędka powinna tworzyć w stosunku do lustra wody kąt 45–60 stopni. Ustawienie uzależnione jest od wiatru, spływających rzeką zanieczyszczeń oraz roślinności brzegowej. Zwisające gałęzie absolutnie wykluczają łowienie opisywaną metodą. Zawsze (podkreślam – zawsze!) musimy mieć możliwość swobodnego rzutu. Zaczepienie o gałąź przy tak dynamicznym zamachu kończy się zwykle uszkodzeniem wędki. 

 

Zestaw i jego zarzucanie 

Łowiąc metodą ciężkiej gruntówki, nie stosujemy przyponów dłuższych niż 20 cm. Ogranicza to możliwość zaplątania się haczyka z przynętą o zanętnik. Na wodach o dużej presji wędkarskiej i przezroczystych, gdy wymagany jest raczej dłuższy przypon, można podwiązać haczyk z przynętą do zanętnika za pomocą rozpuszczalnej nitki. W żadnej innej metodzie nie jest tak ważna dbałość o szczegóły podczas zarzucania. Jeśli chcemy precyzyjnie umieścić przynętę w wybranym miejscu, musimy wziąć pod uwagę dodatkowo takie parametry, jak wiatr i podwodne pływy. Dobrze na palec, którym będziemy podczas rzutu przytrzymywać żyłkę, założyć jakieś zabezpieczenie, choćby ze starej rękawiczki. Wymach wykonujemy oburącz znad głowy. Absolutnie zakazany jest rzut boczny! Dobrze też wybrać jakiś czytelny punkt na horyzoncie, który pozwoli nam zarzucać przynętę zawsze w tym samym kierunku.  

 


Piękny karp Andrzeja Kawałka

 

Zanęcanie miejscówki

Polecam nęcenie za pomocą rękawów, siatek rozpuszczalnych na głębokich łowiskach oraz rakiet zanętowych na płytkich. Rakieta służy do nęcenia wstępnego. Dopinamy ją do plecionki za pomocą mocnej wąskiej agrafki. W 5–7 rakietach powinno zmieścić się mniej więcej półtora kilograma zanęty. Do nęcenia w rzekach używam często także rękawów rozpuszczalnych i siatek, ale dodatkowo dociążam je żwirem akwariowym i gliną wiążącą. To mój patent i niezawodny sposób nęcenia. Jest to bowiem chyba jedyny sposób na precyzyjne podanie zanęty na daleki dystans.  Wymyśliłem też sposób na donęcanie bez potrzeby montowania dodatkowej wędki. Dotyczy on wszelkiego typu łowisk. Przypon zestawu dowiązuję do żyłki głównej za pomocą specjalnej agrafki, której konstrukcja uniemożliwia przypadkowe odpięcie. Wystarczy zdjąć z zestawu koszyk zanętowy i przypon, a założyć rakietę bądź siatkę PV wypełnioną zanętą. Cała operacja trwa nie dłużej niż pół minuty.  Gdy celność podania przynęty i zanęty na dużą odległość budzi Wasze wątpliwości, warto na żyłce umieścić jakiś znacznik. Wtedy będziecie pewni, że powtarzalnie umieściliście smakołyki w tym samym miejscu. Znacznikiem może być ślad flamastra lub kawałek zawiązanej nitki. Nie polecam podpinania żyłki pod klips na szpuli, bo może to się skończyć jej zerwaniem, kiedy przez przypadek zanętnik poleci zbyt daleko.

 

Amur złowiony na kukurydzę ze stoperem z białych robaków

 

Zanęta i przynęta

Jest tylko jeden warunek stawiany przed przynętami: nie mogą być zbyt miękkie, bo będą spadały z haczyka. Pierwszeństwo mają oczywiście kulki proteinowe i pellety. Można bez obaw używać białych robaków. Czerwone robaki? Potrafią zrywać się z haczyka, dlatego po ich założeniu dokładam dwa białe robaki, które służą jako stoper. Podobnie postępujemy z kukurydzą. Często wędkarze przygotowują do zanętnika zbyt rzadką zanętę, którą tracą zanim doleci do miejscówki. Gdy chcę skleić i dociążyć zanętę, aby mniejszym koszykiem rzucić dalej, to stosuję glinę. Natomiast tylko do klejenia używam mielonych płatków owsianych. 
Muszę jeszcze wspomnieć o procach. Zawsze mocną procę powinniśmy mieć w rezerwie. Gdy zaobserwujemy aktywność ryb do 50 metrów od brzegu, zdecydowanie łatwiej podać tam zanętę procą, niż używać opisanych wcześniej nośników zanęty. 

1.Dlaczego warto łowić na ciężką gruntówkę? Z bardzo prozaicznego powodu – bo tylko taką metodą możemy dorzucić zestaw w ciekawe, oddalone od brzegu miejsca żerowania ryb. Stosujemy taką gruntówkę między innymi na zbiornikach zaporowych, w płytkich jeziorach, w których ciekawsze załamania dna są znacznie oddalone od brzegu. Możemy jej użyć, aby podać przynętę na odległą górkę podwodną czy wypłycenia pomiędzy wyspami. Jest niezawodna w dużych rzekach o silnym prądzie oraz podczas tak zwanej letniej niżówki, gdy musimy dorzucić przynętę do głównego koryta rzeki, bo tam wtedy przebywają ryby.

2.Wędkarze z zasady nie lubią stosować ciężkich zestawów, bo według nich już samym wyglądem na dnie łowiska płoszą ostrożne ryby. Niesłusznie! Spójrzcie koledzy na łowców karpi. Stosują dodatkowe rurki, agrafki, systemiki itd. Nie dość tego! Łowią na przynęty, które kolorami powinny budzić nieufność nawet niewielkich ryb, a kuszą nimi okazowe sztuki karpi, leszczy, linów czy karasi.

3.Na wodach stojących stosujemy wędki o akcji „karpiowej”, a na wodach płynących stosujemy pickery, czyli drgające szczytówki, które pod dużym obciążeniem powinny mieć akcję paraboliczną.



 

 

Tekst i zdjęcia Piotr Berger
 

 

Dodane przez: Marek

Powrót do wszystkich

Komentarze

JKarp dnia 20 czerwiec 2018 09:57
Nie prościej po prostu napisać, że trzeba wędki 11 lub 12" o mocy 3 lub 3 lb ? Opisany sposób to typowe karpiowanie. Po co wyważać otwarte drzwi? JKarp

Dodaj nowy komentarz

Chcesz dodać komentarz? Zaloguj się