Prawnik radzi

Interpretacja RAPR

Interpretacja RAPR

Mam kilka wątpliwości związanych z RAPR. Pierwsza dotyczy rejestru połowów, a w zasadzie jego wypełniania. W przypadku gdy w siatce przechowuję ryby przeznaczone na żywca, złowione oczywiście w tym samym łowisku, w którym wędkuję, zastanawiam się, czy takie ryby mam wpisywać do rejestru? Wreszcie, czy w ogóle ryby w siatce muszę wpisywać do rejestru, skoro część z nich i tak wypuszczę, kończąc wędkowanie? Druga sprawa, w sklepach widzę różnego rodzaju sztuczne przynęty imitujące zarówno robaki, jak i rośliny, np. kukurydzę. Jeden z kolegów zachwala używanie (w pewnych okolicznościach) barwionych i nasączanych aromatami kulek styropianu. Czy RAPR pozwala na stosowanie takich „przynęt”? I ostatnia sprawa, przeglądając regulamin połowu jednego z łowisk, na którym zamierzam wędkować, natknąłem się na zakaz stosowania zanęt roślinnych. Czy to oznacza, że nie mogę nęcić np. kukurydzą, pęczakiem itp., czy też dotyczy to także wieloskładnikowych zanęt kupowanych w sklepach, a może oznacza to po prostu zakaz nęcenia? Z góry dziękuję za odpowiedź.

 

Zacznę od tego, że Regulamin amatorskiego połowu ryb PZW (dalej: RAPR) nie reguluje zasad wypełniania rejestrów połowu ryb. Zasady te określane są w samych rejestrach przez poszczególne okręgi PZW. Dość oczywistą konsekwencją takiego stanu rzeczy są różnice w zasadach wypełniania rejestru pomiędzy poszczególnymi okręgami. Instrukcje wypełniania rejestrów są dostępne w Internecie i sądzę, że dotarcie do właściwej instrukcji rozwiąże wszelkie wątpliwości Czytelnika. Pozwolę sobie – na dwóch tylko przykładach – zasygnalizować różnice występujące pomiędzy poszczególnymi okręgami, w zakresie przedstawionych pytań. W okręgu „A” instrukcja wypełniania rejestru połowu przewiduje wpisanie daty i łowiska przed rozpoczęciem wędkowania. Gatunek i liczba ryb wpisywane są po zakończeniu wędkowania i obejmują tylko te ryby, które są zabierane z łowiska. W tym okręgu Czytelnik nie musiałby wpisywać przetrzymywanych w siatce „żywców” ani też innych ryb do momentu zakończenia wędkowania. Mógłby też np. wszystkie ryby wypuścić po zakończeniu wędkowania, co oznaczałoby de facto brak konieczności dokonywania wpisu do rejestru. W okręgu „B” wędkarz przed rozpoczęciem wędkowania wpisuje datę i łowisko, ale na tym analogie się kończą. Kolejne zapisy instrukcji stanowią bowiem, że ryby nieprzeznaczone do zabrania należy wypuścić od razu, bez przetrzymywania w siatkach. W konsekwencji każda ryba przechowywana w siatce musi zostać niezwłocznie wpisana do rejestru, gdyż jest traktowana jako ryba przeznaczona do zabrania z łowiska. Oznacza to, że również ryby przeznaczone „na żywca” muszą zostać ujęte w rejestrze. Sądzę, że te dwa proste przykłady dają pewien obraz tego, jak różne mogą być zasady wypełniania rejestru, w zależności od tego, na wodach którego okręgu wędkujemy.
Analizę tematu sztucznych przynęt dedykowanych metodom spławikowo-gruntowym należy rozpocząć od postanowień rozdziału IV Zasady wędkowania i rozdziału V Dozwolone metody połowu RAPR. Punkt 1.1 rozdz. V stanowi, że łowienie ryb metodą gruntowo-spławikową dozwolone jest równocześnie na dwie wędki, każda z linką zakończoną jednym haczykiem z przynętą naturalną. Zapis ten nie pozostawia w mojej ocenie żadnych wątpliwości, że w omawianej metodzie można stosować jedynie przynęty naturalne i nie dotyczy on sztucznych przynęt, nawet gdy stanowią one wierne imitacje przynęt naturalnych. Gdyby jednak na tym tle miały powstać jakieś wątpliwości, sprawę rozstrzygają zapisy pkt. 2 lit. c) i d) rozdz. IV. Stanowią one, że przynęty naturalne zwierzęce to organizmy żywe lub martwe, a także ich części. W przypadku stosowania ryb jako przynęt mogą być użyte tylko ryby wymiarowe lub nieobjęte wymiarem ochronnym oraz nieznajdujące się w okresie ochronnym. Z kolei przynęty naturalne roślinne to rośliny, ich części oraz przetwory z nich, np. ciasta i pasty. Do przynęt tych umownie zalicza się też sery. Wskazane przez Czytelnika przykłady przynęt dostępnych w sklepach, jak również kulki ze styropianu, co należy ponownie zaakcentować, nie są przynętami naturalnymi w rozumieniu przytoczonych zapisów RAPR. Tym samym należy jednoznacznie stwierdzić, że ich stosowanie na wodach PZW jest niezgodne z RAPR.
Jeśli chodzi o zawarty w regulaminie łowiska zakaz stosowania zanęt roślinnych, dotyczy on nęcenia jakimikolwiek zanętami zawierającymi rośliny. Oczywiste jest zatem, że dotyczy on nęcenia np. kukurydzą, pszenicą, pęczakiem, płatkami owsianymi czy też miksami tych zbóż itp., ale równie oczywiste jest, że odnosi się także do paczkowanych zanęt oferowanych w sklepach wędkarskich, które zawierają w swym składzie zboża (rośliny), nawet jeśli są one przetworzone, np. w postaci bułki tartej. Zakaz stosowania zanęt roślinnych nie jest tożsamy z zakazem nęcenia. W praktyce oznacza to, że w danej wodzie można nęcić jedynie zanętami pochodzenia zwierzęcego. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby w takim łowisku nęcić białymi robakami, pinką lub jokersem, wrzucanymi do wody luzem, sklejonymi klejem do robaków czy też wymieszanymi z ziemią z kretowiska lub glinką. Na marginesie wypada dodać, że jest tu widoczna dość oczywista analogia pomiędzy pojęciem przynęt roślinnych a zanęt roślinnych, która powinna rozwiewać ewentualne wątpliwości. Jak już wskazałem powyżej, przy okazji omawiania tematu sztucznych przynęt, przynęty roślinne to rośliny, ich części oraz przetwory z nich. Analogicznie należy traktować zanęty. Dodatkowo warto zauważyć, że zgodnie z pkt. 1.2. rozdz. V RAPR, uprawniony do rybactwa może określić dopuszczalną ilość zanęt w danym łowisku.


Tekst Cezary Szczepaniak

 

Dodane przez: Redakcja WW

Powrót do wszystkich

Komentarze

Jeszcze nikt nie dodał komentarzy do tego wpisu.

Dodaj nowy komentarz

Chcesz dodać komentarz? Zaloguj się